Nie wierzę w samobójstwo Andrzeja Leppera. Dziś mija 5 lat od jego śmierci.
Mam nadzieję, że @PanWykopek nie pogniewa się, ale zebrał w jednym wpisie wszystko, co stawia w złym świetle oficjalne postanowienie, że Lepper popełnił samobójstwo. Kopiuję więc i wrzucam dla informacji dla innych ludzi.

Fakty które mówią same za siebie. 1.Brak potwierdzonej godziny zgonu. 2.Brak listu pożegnalnego. 3.Brak jakikolwiek oznak załamania.Przeciwnie plany praca wyjazdy spotkania. 4.Rusztowanie do okna choć remont
@medykydem: Oto fakty:
1. "Zgon nastąpił ok. 10 godzin przed rozpoczęciem oględzin, które miały miejsce o 22". Trzeba wziąć pod uwagę jeszcze margines błędu.
2. List pożegnalny zostawia tylko ok. 1 na 6 samobójców
3. Był załamany chorobą syna. Wielu samobójców tuż przed dokonaniem samobójstwa ma swoistą maskę jak plany, kalendarz spotkań itp., chcąc przykryć w ten sposób swoje osobiste problemy więc koniec końców samobójstwo "zawsze" wygląda na nieoczekiwane.
4. Rusztowanie
@spere: Tak, przy rozróżnieniu na uchodźców i imigrantów masz pewnie rację. Tylko zerknij proszę na wpis, który komentujemy. Była tam mowa o imigrantach ogólnie.