Pamiętniki Ryszarda Dżejmsa vol. 6: Ulver - For the Love of God (2005)
Jeżeli kiedykolwiek miałbym nagrywać muzykę, to najprawdopodobniej robiłbym to w stylu grupy Ulver. Artyści nie narzucają sobie absolutnie żadnych ograniczeń wobec tego grają a wydawnictwa, mimo przeróżnych wolt stylistycznych, nie schodzą zazwyczaj poniżej pewnego poziomu. Z wytwórniami też problemu nie ma - gdy nie znajdzie się żaden chętny na nieszablonowy pomysł grupy, to muzykę wydają sami. Wzięło się to po
Jeżeli kiedykolwiek miałbym nagrywać muzykę, to najprawdopodobniej robiłbym to w stylu grupy Ulver. Artyści nie narzucają sobie absolutnie żadnych ograniczeń wobec tego grają a wydawnictwa, mimo przeróżnych wolt stylistycznych, nie schodzą zazwyczaj poniżej pewnego poziomu. Z wytwórniami też problemu nie ma - gdy nie znajdzie się żaden chętny na nieszablonowy pomysł grupy, to muzykę wydają sami. Wzięło się to po


































#muzyka #szentmuzak #thenotwist #electro #experimental