Nie wiem jak wam. Ale cała ta sprawa pokazała jedno. Obecnie zainstalowany monitoring to shitttt!. Tylko jedne ujęcie (serv-kom) ma jakąś wartość reszta to pixeloza.
  • Odpowiedz
@insanebelieve: na marginesie (niech sypią się hejty), ja rozumiem tragedię rodziców i bardzo współczuję, ale nikt nie ma obowiązku wsadzać do taksa i odprowadzać do łóżka 26 letniej kobiety. Ile razy, szło się gdzieś w grupach / parach do przystanku, a potem każdy w swój nocny.
  • Odpowiedz
@sievca: spóźniłeś się, właśnie detektyw Rutkowski i ojciec Rydzyk ujawnili fakt, iż w sprawę zaginięcia Ewy jest zamieszany zbrodniarz wojenny Warol Kojtyła( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Czy możemy ustalić wspólną wersję, jeśli chodzi o ,,wątek miłosny"? Od kiedy Ewa ma chłopaka ( są już wersje kilka lat, rok, pół roku), wątek byłego chłopaka (jeśli to było kilka miesięcy to może być świeży, jeśli ciężko by było o niej zapomnieć, jeśli zaś kilka lat-raczej mało istotne), czy z kimś flirtowała? czy ktoś się w niej potajemnie kochał? Czy już kiedyś chciała się rozstać z Adamem O. lub wyprowadziła typu
t.....e - Czy możemy ustalić wspólną wersję, jeśli chodzi o ,,wątek miłosny"? Od kied...

źródło: comment_jt9wq333nLJjrnDZRjWr36OGzAxPiDV4.jpg

Pobierz
@taksepacze: Wiem jedno. Ewa mogła mówić o swoim chłopaku jako o "policjancie" z prostej przyczyny. Chłopak z ABW o to poprosił co by się nie ujawniać i rzucać w oczy. Więc "były" chłopak "policjant" i kolo z ABW to mogła być jedna i ta sama osoba.
  • Odpowiedz
Jak się okazuje nie tylko wykop śmieszkuje . Stoję dziś we freshu i w tle gra jakieś radio w którym przeprowadzali konkurs na odgadnięcie o kim mowa. Dodzwoniła się jakaś babka i zaczęła zadawać pytania naprowadzające.
- Czy jest aktorem
- Czy jest sławny
- Czy występuje w tv.
Niestety nie mogła ustrzelić odpowiedzi więc prowadzący podowiadając trochę powiedział "gdybyś spytała sięo fryzurę wszystko by ci się wyjasniło" No więc słuchacz -
@insanebelieve: Ja już sam nie wiem, które teorie są najbardziej rozsądne. Póki co skłaniam się ku temu, że była jakaś osoba trzecia na moście, oskarżony Adam Z. coś widział i się boi. A Ewy nie ma w Warcie.
  • Odpowiedz
podejrzewam, ze w sobotę odnalezione zostanie ciało "od ręki", pewnie podczepili w znanym sobie miejscu /leżał tyle czasu w wodzie, to jeszcze tydzień nie zaszkodzi/ , żeby znowu rozgłos był... i będzie tadammm dla mediów i publiki....
  • Odpowiedz
@Malmar: nie znasz życia... mój brat, mający własną firmę potrafił pozostawić matkę bez dachu nad głową zimą, sam w tym czasie jeździł na nartach w Alpach. Jedyne, na co go było stać, gdy prosiliśmy go o pomoc to... "przykro mi".
  • Odpowiedz
@Malmar: Niektórzy rodzice uważają, że spłodzenie i urodzenie dziecka to jakaś wielka łaska z ich strony i że za to należy im się padanie ich dzieci przed nimi na kolana. Mogą swoje dzieci mieszać z gównem, wbijać szpile, ale " mnie się przecież szacunek należy, bo jestem twoim/ją ojcem/matką, gówniarzu!". Niestety, rodziny się nie wybiera i jestem w stanie spokojnie takich ludzi zrozumieć, a nawet szanuję, że są konsekwentni i się
  • Odpowiedz
Czy Janusze poszukiwań, którzy stawią się w sobotę przy Warcie mają w ogóle pojęcie czego szukać?
Czy będąc szli na 'pałę' z nadzieją, że znajdą gdzieś Ewę, która siedzi w krzakach i się z nich śmieje?
Może nawet przy okazji uda im się znaleźć jakiś istotny ślad, który zniszczą nie mając pojęcia jak się z nim obchodzić.
Może uda im się wleźć z buciorami w miejsce gdzie tak naprawdę odbyła się zbrodnia?
@MyEverything: dlatego ja np. się tam przejdę, żeby zobaczyć jak to wszystko wygląda, bo mam w miarę blisko, i jeśli przy okazji będzie można pomóc w jakiś inny sensowny sposób, który zasugerują (skoro sami publiczne zwrócili się o przyjście tam) to to zrobię, ale wiadomo, że nie będę się pchać nigdzie na żadne poważne akcje wiedząc, że nie mam żadnych kwalifikacji.
  • Odpowiedz
@MyEverything: nie wiem czy masz świadomość, ale Ewa zaginęła prawie 3 tygodnie temu. Od tamtej pory po okolicy przetaczały się tłumy gapiów, policja, samochody, przyczepy ze sprzętem, spacerowicze, padały też deszcze i wiał wiatr. Choćby tam buldożery jeździły to już bardziej zatrzeć śladów, niż zrobiła to natura, się nie da.
  • Odpowiedz