@Ratelmidozer: Uśmierca zazwyczaj. Wodne chrząszcze wrzucam do alkoholu, bo one jakoś nie sztywnieją po nim, lądowe zatruwam w zatruwaczce, czyli pojemniczku z oparami octanu etylu (nakraplam go w chusteczkę). Takie albo się od razu preparuje, albo przechowuje na sucho zabezpieczone wacikiem i folią, albo w zamrażalniku. Teraz prowadzę badania ekologiczne z użyciem pulapek to tam z kolei wpadają do glikolu, bo musza wytrzymać ponad miesiąc zanim je skontroluję i opróżnię.
  • Odpowiedz
@Eswemenasja: Nie wiem :D Octan etylu jest w powszechnym użyciu i wiadomo, że ma odpowiednie właściwości, może inny rozpuszczalnik też by się sprawdził (po octanie owady są "miękkie" łatwo się je układa na kartonikach). Aceton też się przydaje - można w nim robić kąpiele owadów, które muszą szybko wyschnąć, żeby lepiej zachować kolory czyli np. ważki.
@adamwbr: Dzięki. Chociaż wygląda na bardziej skomplikowaną robotę ;p
  • Odpowiedz