36924.02 - 20.27 = 36903.75

Tak! Udało się! 400 km #bieganie w lipcu zaliczone () Dokładniej to 401,7 km i mam nadzieję że jeszcze trochę dojdzie...

Ruszyłem o 6:05, nastawiony na bieg może nie relaksacyjny, ale w miarę na luzie. Założyłem nowe buty (Asics Nimbus) - chyba nie do końca mi pasują, ale mam nadzieję że jakoś się dogadamy... mimo rozmiaru z zapasem wydają się być ciasnawe
enron - 36924.02 - 20.27 = 36903.75

Tak! Udało się! 400 km #bieganie w lipcu zaliczo...

źródło: comment_Mu1it2LmUERdpU0USNNmBZHQ8pYnvHzC.jpg

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: ja zaczynam dopiero bieganie. Rok temu biegalem regularnie codziennie po 10km ale ze fajki pale to wiecej po prostu nie moglem. Po polrocznej przerwie biegam co 3 dni po 10km. Tempo nienajlepsze bo 5:15 z hakiem. Za rok chce biegac po 20km. Trzymam kciuki i zycze sukcesow!
  • Odpowiedz
37059,55 - 14,30 = 37045,25

Dziś wybiegłem nieco później, równo ze wschodem Słońca. Znowu było różowo, na tyle ładnie że pstryknąłem parę fotek ()
Z początku szło słabo, więc nieco pocisnąłem - i nawet fajnie się udało rozpędzić. Tradycyjnie na tej trasie od 9. km zaczyna się podbieg, więc i tempo zjechało momentalnie w dół - ale 4:57 udało się obronić. (
enron - 37059,55 - 14,30 = 37045,25

Dziś wybiegłem nieco później, równo ze wschodem ...

źródło: comment_E37kN9PWxDROt4hw2soeGvBPpIOAenzP.jpg

Pobierz
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

37103,78 - 16,01 = 37087,77

Kolejny ładny dzień. Tym razem sam, bez żadnego budzika czy kota wstałem o 4:30. Senność: zero. Widok za oknem różowy niczym My Little Pony ( ͡° ͜ʖ ͡°) Spokojnie się zebrałem i 20 minut później już wybiegłem sprzed domu.
Zmęczenie materiału powoli daje o sobie znać - po 2 km widziałem, że idzie średnio. Nic to, byle dotrzymać do niedzieli!
Postanowiłem jednak obronić
enron - 37103,78 - 16,01 = 37087,77

Kolejny ładny dzień. Tym razem sam, bez żadnego ...

źródło: comment_8Br0S9ijXJdhGxMM7H6OSMwmWuFKwX4y.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

37295,79 - 15,08 = 37280,71

Miała być pauza, ale ze squasha wczoraj wieczorem nic nie wyszło więc głupio by było nie pobiegać. Obudził mnie kot o 4:13, wypuściłem... i zamiast się ubrać coś mnie podkusiło żeby się na chwilę położyć. No i wstałem dopiero o 4:45, wyleciałem tuż przed 5. Trzeba się było sprężać :)
Biegło się dobrze, tradycyjnie starałem się utrzymać rozsądnie wysoką kadencję. Zaskakująco dużo samochodów jak na tę porę, szczęśliwie był
enron - 37295,79 - 15,08 = 37280,71

Miała być pauza, ale ze squasha wczoraj wieczo...

źródło: comment_r4MDrpSYfh4DSR9lPfz4ZfXzoFduOYBJ.jpg

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

37 411,95 - 15,60 = 37 396,35

Trochę się bałem o pogodę - w nocy lało, ale niby ICM obiecywał że się wypogodzi... nie kłamali ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Po raz pierwszy tego lata wybiegłem przed wschodem Słońca - oj, coś czuję że biegi z czołówką i w pasach odblaskowych zaczną się szybciej niż przypuszczałem ( ͡° ʖ̯ ͡°)
Biegło się fajnie, lekko wydłużyłem trasę - zawsze się tych parę km
enron - 37 411,95 - 15,60 = 37 396,35

Trochę się bałem o pogodę - w nocy lało, ale n...

źródło: comment_w63T4uEB4JgVqTWAOssfMHtH60sKNQT9.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

37 644,11 - 14,61 = 37 629,50

Tak na miłe rozpoczęcie tygodnia. Start 6:05, bo kot domagał się pieszczot ( ͡º ͜ʖ͡º)
Coraz później Słońce wschodzi. Jakoś przebudziłem się przed 4 to jeszcze mocno ciemno było, jak wybiegałem to Słońce było wściekle czerwoną kulą - jeszcze parę tygodni temu to o 5 można się było niemalże opalać...
Piękne widoki - ze szczytu wzgórza wszystko poniżej tonęło w
enron - 37 644,11 - 14,61 = 37 629,50

Tak na miłe rozpoczęcie tygodnia. Start 6:05, ...

źródło: comment_XNGNDewKj7aqIs9B6JgU0XWoa52l94Vm.jpg

Pobierz
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

37 816,83 - 22,70 = 37 794,13

Wczoraj ośmieliłem się pochwalić pogodę. Jeszcze wczoraj, mimo zapowiadanej przez ICM gwieździstej i bezchmurnej nocy przyszła burza jak jasny pieron ( ͡° ͜ʖ ͡°) i po niej siarczysta ulewa. Położyłem się spać, licząc na to że do rana przestanie.
Przestało.
Wystartowałem o 6:05 i poleciałem nieco inną trasą niż wczoraj, ale z założeniem podobnego dystansu. I w sumie się udało, na końcu nie chciało mi się
enron - 37 816,83 - 22,70 = 37 794,13

Wczoraj ośmieliłem się pochwalić pogodę. Jeszc...

źródło: comment_98WH2BarHVeRY9SfuTfWJobx3W4pxZYm.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

37 922,07 - 22,80 = 37 899,27

Choć popieprzyłem ustawienia budzików gorzej niż ustawa przewiduje, to jakimś cudem wstałem na tyle wcześnie by wybiec równo o 6:00 () Pogoda zachęcała - przyjemne 16 stopni, Słońce skryte za mgłą... nic tylko lecieć.
Bieg miał być nieco dłuższy i bardziej na luzie - dlatego specjalnie się nie spinałem tylko sobie biegłem w strefie komfortu. Jedyne co mnie
enron - 37 922,07 - 22,80 = 37 899,27

Choć popieprzyłem ustawienia budzików gorzej n...

źródło: comment_FxkiFYNNRxYgwdj2L8PXq7UAvP0i9q7L.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

38 091,20 - 14,00 = 38 077,20

Dzisiaj luzackie wybieganie na spokojnym tempie - trochę ciążył brzuch i wieczorna rozpusta z pizzą, piwem i cydrem w tle ( ͡º ͜ʖ͡º)
Runkeeper też się wyluzował i naliczył mi nie wiedzieć skąd jakieś 200m, co mocno zafałszowało tempo więc realnie było bliżej 5:10-5:15 min/km.
Niby dzisiaj ma być chłodniej, ale było jakoś dusznawo... Chyba w końcu lunie, choć niby
enron - 38 091,20 - 14,00 = 38 077,20

Dzisiaj luzackie wybieganie na spokojnym tempi...

źródło: comment_qVQ5wSOWGZ92QVC1St6kBVMIThKQn8o6.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: U mnie też dzisiaj duchota straszna. Tym bardziej się cieszę, że przyjechałam do domu i mogłam sobie wbiec w las chociaż na chwilę ʕʔ
  • Odpowiedz
38 337,38 - 12,80 = 38 324,58

Dziś sobie nieco zaspałem - tak to jest, jak do północy się miesza różne trunki, o 3 rano budzi człowieka kot wyjący że chce wyjść, przy wypuszczaniu kota okazuje się że inny z kolei chce jeść, a to wszystko przy wyjącej zmywarce, której coś się popierdzieliło i nie ukończyła programu. Na koniec powrót do łóżka tylko po to, by zobaczyć że pisklę w międzyczasie przetruchtało
enron - 38 337,38 - 12,80 = 38 324,58

Dziś sobie nieco zaspałem - tak to jest, jak d...

źródło: comment_sHGU23VmNeoa0unkOx8ApYM3521M6BXg.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

38 496,55 - 12,60 = 38 483,95

Już z powrotem w Krakowie. Bałem się że zaśpię - wczorajszy zawrót głowy w Energylandii, sporo czasu spędzonego w samochodzie i powrót o 23 potrafiło zmęczyć ( ͡º ͜ʖ͡º) Szczęśliwie wstałem niewiele później niż zwykle i już o 5:10 wystartowałem.
Próbowałem utrzymać rozsądne tempo, ale coś mi leżały na żołądku wspomnienia wczorajszego obiadu w parku rozrywki - tak generalnie to
enron - 38 496,55 - 12,60 = 38 483,95

Już z powrotem w Krakowie. Bałem się że zaśpię...

źródło: comment_HWAzO7Z7ujRyjFdHIV9cvriq2UlnaAIq.jpg

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron 130km here ( ͡° ͜ʖ ͡°). Ładnie latasz! W sierpniu będę w Twoich okolicach. Z różowym jedziemy na parę dni do zakopanego, chociaż ja tam wolałbym spokojniejsze rejony, ale pośmigam se po górkach( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
  • 1
@tolstyy00: no Zakopane to kociokwik kolorowy i każdy Krakus unika tego jak ognia ;) ale swój urok ma... Zaś gór nawet góralska chciwość nie da rady odebrać ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
38641,95 - 13,16 = 38628,79

Po wczorajszych 40 km i sporej ilości wina wlanej w siebie w nocy ciężko było dotrzymać rygoru wstawania o 5 ;) Ale że dzisiaj bogaty program (wypad do Energylandii), a pieczywo jakoś zeszło to o 6:30 wybiegłem w stronę Suchej żeby uzupełnić zapasy i przy okazji zaliczyć grzeczne 13 km w bardzo spokojnym tempie i bez szaleństw z przewyższeniami (choć wiadomo, tu nie ma czegoś takiego jak
enron - 38641,95 - 13,16 = 38628,79

Po wczorajszych 40 km i sporej ilości wina wlane...

źródło: comment_thBFykHOnLIpzriL91JmBoQl83R3OqKK.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron mięsień posladka mam nadwerezony, miałem dzisiaj odpocząć, ale przez Ciebie muszę wyjść i co najmniej 10km zrobić, bo mi głupio( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
38 787,83 - 40,15 = 38 747,68

Oops I did it again... 3 tygodnie temu poleciałem w Makowie przez pomyłkę 35km i mi się bardzo spodobało. Wczoraj rano była taka zlewa, że nie chciało mi się wyściubić nosa i wyszło, że dzisiaj trzeba trochę nadrobić. No to wstałem raniutko, tylko jakoś słabo się zbierałem i wyszedłem dopiero o 5:45. Dodatkowo lekko wkurzony, bo zapomniałem zabrać pulsometru - w sumie i tak lepiej niż
enron - 38 787,83 - 40,15 = 38 747,68

Oops I did it again... 3 tygodnie temu polecia...

źródło: comment_2gPMOa6jxcDdjcI1UI6bl6tPBvqRMb52.jpg

Pobierz
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

39 047,24 - 11,90 = 39 035,34

Takie małe z dwiema maskotkami wtryniło się nam do łóżka, przytuliło i tak uśpiło, że obudziłem się dopiero o 5:15... Szybki wyskok z łóżka, po drodze nakarmienie futrzaka i o 5:30 już wystartowałem :)
Tak jak zauważył @szczypek45 ostatnio coś miałem niski rytm i postanowiłem skupić się na utrzymaniu gi na rozsądnym poziomie. Zdecydowanie pomogło - puls wyższy, tempo lepsze, satysfakcja większa (
enron - 39 047,24 - 11,90 = 39 035,34

Takie małe z dwiema maskotkami wtryniło się na...

źródło: comment_eygYbPXqJXPeWRjIBRP6LLsQ3nNXZlV2.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

39 212,81 - 14,12 = 39 198,69

Prognozy na poranek nie zachęcały - porywisty wiatr, burze... Obudziłem się o 4:30 i odgłosy za oknem trochę mnie uspokoiły - wiało jak diabli, ale bez deszczu :) Niemrawo się zebrałem i o 4:55 wyruszyłem.
Biegłem dość wolno, bo wmordewind solidnie dawał popalić - poza tym byłem lekko zmęczonym po wczorajszym bieganiu za młodszym synem na rowerku :) Ale biegło się i tak przyjemnie, postanowiłem zaliczyć 14km.

Gorzej
enron - 39 212,81 - 14,12 = 39 198,69

Prognozy na poranek nie zachęcały - porywisty ...

źródło: comment_4ezdDzeQsuj644UCx7MRUKxkwSRAPCGS.jpg

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: Szanuję za tętno, ale rytm z kolei dość niski. Jesteś pewien, że jest poprawny? Co do biegania boso, wg mnie bieg po ulicy czy poboczu może zakończyć się tragicznie. Ale po tartanie b. fajnie się biega boso, albo po murawie stadionu, ja dziś trochę poczłapałem po mokrej trawie, rewelacja :)
  • Odpowiedz
39 300,19 - 12,40 = 39 287,79

Zapomniałem, że zwykle w środę nie biegam i tym samym nie ustawiłem budzika. Mimo to jakimś cudem stałem tuż przed 5 i choć trzeba było obsłużyć trzy koty to już kwadrans później ruszyłem do biegu. Ponieważ po wczorajszym błocie buty mi jeszcze nie wyschły, znalazłem jakieś prehistoryczne lidlowskie paście z czasów gdy jeszcze nie biegałem.
Co zaskakujące, kolana mi nie wybuchły - a specjalnie unikałem postronnych osób
enron - 39 300,19 - 12,40 = 39 287,79

Zapomniałem, że zwykle w środę nie biegam i ty...

źródło: comment_ScAIoS4ubSsbrtuOmuCGFWNvJzRwc71i.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: samą kwestię nałogu to rozumiem, bo sama w niego wpadłam, ale to ile i jak często biegasz jest dla mnie naprawdę imponujące i motywujące :D Ja to mogę póki co pomarzyć o takim dystansie, o tempie to już nawet nie mówię... ;___; Długo już w ogóle biegasz?


@Kinja: biegam od maja 2014, więc w sumie dość krótko. Jakoś tak mi samo przyszło, bo wcześniej byłem zdania "może
  • Odpowiedz
39 382,28 - 11,38 = 39 370,90

Wybiegłem tuż po 5. Zapowiadało się dobrze, choć odrobinkę mi się nie chciało. Jakoś udało się przyspieszyć, a ze względu na rozkład dnia postanowiłem ograniczyć się do 11 km - mam chwilowo wystarczająco nadrobione na zaś ()

Biegło się fajnie. Do czasu. W pewnym momencie pojawiło się ono. Błoto, błoto, BŁOTO. Ja rozumiem, że padało całą noc, ja wiem
enron - 39 382,28 - 11,38 = 39 370,90

Wybiegłem tuż po 5. Zapowiadało się dobrze, ch...

źródło: comment_B783UfVutNWCq0nBcHFQOu8A6SXig76S.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Biegło się fajnie. Do czasu. W pewnym momencie pojawiło się ono. Błoto, błoto, BŁOTO. Ja rozumiem, że padało całą noc, ja wiem że błoto spływa z pól - ale takich pieprzonych błotnych pułapek się nie spodziewałem


@enron: prawdziwy iron man i to zdjecie na instagrama ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
39835,71 - 19,30 = 39816,41

No i takie poranki to ja lubię :) Wyruszyłem znowu o 6:15, ale tym razem zamiast na standardową trasę od razu skierowałem się ku Wysokiej. Wczoraj ten podbieg mnie urzekł, stwierdziłem że mam na niego znacznie większą ochotę niż na standardową trasę przez Łętownię i Jordanów.
I znowu było piknie! Po 6 km z hakiem dotarłem do najniższego punktu i zacząłem bieg na Wysoką. Serio, polecam ten podbieg -
enron - 39835,71 - 19,30 = 39816,41

No i takie poranki to ja lubię :) Wyruszyłem zno...

źródło: comment_KXMyglMjPhxGNUWnglGj2o5ADvajgTTu.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

40 014,93 - 27,03 = 39 987,9

Jutro wieczorem idę na Jarre'a (YYYEAH!!!) i nie wiadomo jak będzie z poniedziałkowym bieganiem, to i postanowiłem w weekend trochę nadrobić. A że byłem w Naprawie, gdzie jest jedna z moich ulubionych tras... ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Ruszyłem o 6:15, żeby mnie za bardzo nie spaliło. Pierwsza mordercza górka, która zaczyna się pod domem poszła spoko. Potem sprint w dół, kolejna mordercza (tylko dłuższa), znowu
enron - 40 014,93 - 27,03 = 39 987,9

Jutro wieczorem idę na Jarre'a (YYYEAH!!!) i ni...

źródło: comment_u3n4kTyXe2QtqQSkcI9x8sYYIeNUiP0l.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

40130,50 - 11,11 = 40119,39

Dzisiaj było trochę większe wyzwanie: zebrać się tak, żeby przejąć dzieci najpóźniej o 5:40... Wyzwanie tym cięższe, że wczoraj po południu najpierw zaliczyłem 14km z jednym dzieckiem na rowerze, potem godzinę biegałem przy mniejszym dziecku na rowerze (jeździ, ale z wyborem kierunku i stabilnością jeszcze u niego kiepsko xD) a na koniec sobie zasiedliśmy z rodzinką przy winie ( ͡º ͜ʖ͡º)
I co? I szok,
enron - 40130,50 - 11,11 = 40119,39

Dzisiaj było trochę większe wyzwanie: zebrać się...

źródło: comment_ctuWYTXJI59ARqCewdAMIgWJLrTPjSlS.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron ten pulsometr to już miesiąc sprawdzasz! gwarancję miałeś znaleźć ( ͡° ͜ʖ ͡°).


Już przeszukałem ze trzy miejsca gdzie mam gwarancje, póki co fail ( ͡°
  • Odpowiedz
@tolstyy00: no serio :) Mają takie miejsce gdzie lubią się na długiej prostej zaczaić. Raz stanęli na dole mojej głównej górki to nawet mi sprawdził ile mam z górki a ile pod górkę. Ot, nudzą się :)
  • Odpowiedz