70187,47 - 10,91 = 70 176,56
No dobra, listopad zamknięty. 301km, średnia 5:15min/km, ponad 26 godzin biegania. No i udało się przedwcześnie domknąć wynik 1500km, który sobie pod koniec maja postawiłem jako cel na koniec roku. Teraz trochę sobie zluzuję chyba.
Dzisiaj było chłodniej niż wczoraj - prawie -5 stopni, zapowiadany wiatr i odczuwalna -10. Smog pomijalny - maska sobie odpoczywa. Postanowiłem nie kozaczyć i założyłem już długie legginsy, a na górę
No dobra, listopad zamknięty. 301km, średnia 5:15min/km, ponad 26 godzin biegania. No i udało się przedwcześnie domknąć wynik 1500km, który sobie pod koniec maja postawiłem jako cel na koniec roku. Teraz trochę sobie zluzuję chyba.
Dzisiaj było chłodniej niż wczoraj - prawie -5 stopni, zapowiadany wiatr i odczuwalna -10. Smog pomijalny - maska sobie odpoczywa. Postanowiłem nie kozaczyć i założyłem już długie legginsy, a na górę







Uff, w końcu coś się udało pobiec. Ostatnie 3 dni to był syf nad syfy - temperatura powyżej zera, deszcz ze śniegiem, wiatr chciał łeb urwać. Nawet najbardziej zdziczały kot mocno ograniczył wyjścia z domu :)
Dziś odrobinę lepiej - równe zero stopni, mały wiatr, lekki śnieg, o dziwo zero smogu. Wybiegłem o 8 żeby się nie certolić z odblaskami i lampkami - i dobrze, bo w