Pewnego razu za czasów pierwszej obsady Metra Katarzyna Groniec straciła głos na krótko przed przedstawieniem. W rolę niespodziewanie musiała wskoczyć Edyta Górniak, która wówczas jeszcze do roli Anki nie była przymierzana. Bez przygotowania, bez prób.

Nagranie zza kulis. Górniak już po pierwszych scenach, w kostiumie, zdenerwowana. Józefowicz i ledwo mówiąca Groniec tłumaczą jej co ma robić, przygotowują kartki z podpowiedziami tekstu duetu Na strunach szyn.

#musical #teatr
wonszsmieszek - Pewnego razu za czasów pierwszej obsady Metra Katarzyna Groniec strac...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#edytagorniak
Ale głupi ten Bruce Lee, że na Edzie nie poczekał, żył by sobie po dziś dzień w Polsce, u boku dwutysięcznej diwy, może by razem w duetach śpiewali, albo z Allankiem gòvno rapy trapy by uskuteczniał.
Szkoda.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach