Lata 80-te. Ja i mój kolega, rówieśnik, z jednej klasy, mieliśmy może po 8 lat. Odrabialiśmy u niego pracę domową: zrób prostą pacynkę. Koledze nie szło szycie (mnie zresztą też) i mówi: A jakbym kupił zszywacz? Ja nie bardzo wiedziałem, co to takiego, więc powiedziałem, że to świetny pomysł. Wyciągnął od matki pieniądze i pobiegł do sklepu papierniczego. Wraca zziajany, ale zszywacz jest! Wyciąga z pudełka, ogląda, otwiera, myśli, myśli, myśli i
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jeżeli nie chodziles ze strupami na kolanach przez całe lato, to nie miałeś dzieciństwa.

#dziecinstwo
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Patrol220: To tak. Płyta główna, czy tam zasilacz, to raz. Za tamtych czasów nie każdy taki sprzęt przyjmował sobie do wiadomości, że system już nie chodzi. System, to dwa. Ostatnią rzeczą, jaką robi po zamknięciu wszystkiego, to pokazanie pomarańczowego napisu i puszczenie stosownego sygnału. I wtedy sprzęt sam odcina zasilanie, albo i nie.
  • Odpowiedz
Piękna pogoda za oknem. Wziąłem syna i poszliśmy pierwszy raz w tym roku na plac zabaw. Radocha, zjeżdżalnie, karuzele i inne bajery. Dwulatek cieszył się jakby pierwszy raz w życiu wyszedł z domu. Ale co ciekawe z pobliskiego gimbazujm wypadli uczniowie i też przyszli do parku. Wiecie co ? Zachowywali się dokładnie tak samo jak dwulatek. Pozjeżdżali, pokręcili się na karuzeli. Potem poszli dalej, pochodzili po ławkach i pomniku w pobliskim parku.
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#cukierki #slodycze #smutno #dziecinstwo

Ale Zozole spadły na psy. Prawie w ogóle nie ma odranżadki w środku :/ Normalnie tyle co kot napłakał. Kiedyś to te cukierki miały cienką warstwę twardego cukierka, a w środku eksplozja musującego proszku :/

Zawiodłem się. Straszne czasy. Wszędzie tylko cięcia po kosztach i substytuty.
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach