@AnonimoweMirkoWyznania: ja jestem taką osobą i czy chcesz czy nie, też możesz się taką stać. To nie jest wynik genów. To jest kwestia nawyków.

Dla własnego dobra możesz zmusić się do pracy nad sobą i robić rzeczy, które pragniesz, ale za każdym wygrywa z tobą lenistwo i np zamiast uczyć się języka, którego chcesz się nauczyć, odpalasz gry czy serial.

Jednym z najważniejszych życiowych nawyków, które automatycznie zagwarantują ci pozytywne myślenie
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: Pocieszę Cię ze większość ludzi nic nie robi i marnuje czas, nieliczni cały czas się szkoła i osiągają sukcesy. Należysz wiesz do większości, która nic ciekawego w życiu nie osiągnie.

A najlepszym sposobem na zaczęcie samokształcenia jest zrobienie sobie planu dnia, każdego dnia, wypisania zadań które masz zrobić i je odchaczac, nagle zauważysz ze zrobiłeś 2 zadania a dopiero jest godzina 10 rano, Twoje nastawienie się zmieni i w
  • Odpowiedz
Kalejdoskop #66: Jedzenie, motywacja, odchudzanie i mikrobiom jelit
Ten sam newsletter, ale za każdym razem inny :-)

Garść informacji:
1. Od teraz na Wykopie będą pojawiać się świeże, aktualne numery Newslettera ʕʔ
2. Powstała lista
SVCXZ - Kalejdoskop #66: Jedzenie, motywacja, odchudzanie i mikrobiom jelit
Ten sam ...

źródło: comment_1650189541iSWE7jorxhMj78GT3fvD6n.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Kojarzę sporo osób, które chciały przebranżowić się na #programowanie. Z tego co zauważyłem to jakieś tam efekty osiągnęli ci, którzy i tak na co dzień potrafili siedzieć nad pracą i innymi rzeczami po kilkanaście godzin dziennie. Innymi słowy byli przyzwyczajeni do produktywnego siedzenia po tyle godzin. Nie udało się tym, którzy nic nie robili do tej pory a chcieli wejść w programowanie ot tak. Abstrahując od
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Ja ci powiem jak: mają motywację. Ale zanim przestaniesz czytać bo pomyślisz że to jakieś p---------e to pzeczytaj dalej: chodzi mi o motywację z otoczenia nie jakąs mistyczną wewnętrzną która jedni mają a inni nie bo geny. Motywacja zewnętrzna np. dziewczyna, przyjaciele, generalnie inni ludzie. Przegrywy tego nie mają niszczy to ich psychikę i dlatego mimo tego że wiedzą co chcą i jak to osiągnąć to im się NIE
  • Odpowiedz
Gdy w życiu nie idzie pomyślnie to zawsze uciekam w pasywność, konsumowanie treści.
Tweety, wykopy, niusy, może książki - lurkowanie, przeglądanie jak zombie.

Ciągłe konsumowanie, szukanie jeszcze lepszych treści, pogrążanie się w pasywności, zamykanie w bezpiecznym kokonie.

Zawsze minimalnie lepszy krok to wyjście z inicjatywą, gdziekolwiek. Wyjście z widowni na scenę.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ja ci powiem albo NIC albo matki z dziećmi/rozwodniczki (o które i tak będziesz musiał się starać mocno) albo jakimś cudem singielki z tak toksyczną przeszłością, że nawet najwięksi spermiarze ich nie chcą.


@AnonimoweMirkoWyznania: Tak. Jest tylko zero albo jeden. Czarne albo białe. Nie ma nic pomiędzy. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
A odwołując się do całości to idź Opie pogadać z psychologiem, bo z takim nastawieniem
  • Odpowiedz
Moje środowisko - głównie #korpo i każdy po pracy coś ciśnie. Siłka + jakieś hobby poboczne, wyjazdy co weekend, dodatkowe szkolenia czy jakiś handmade.


@AnonimoweMirkoWyznania: Ale to jest wlasnie bycie NPC, tylko troche lepiej oskryptowane. powtarzalne czynnosci, obowiazki od ktorych nie mozna uciec i rutyna.
  • Odpowiedz
Wszyscy zaczynamy z tej samej pozycji bo to nie te czasy, że nie mamy internetu w swoim domu a więc na starcie każdy ma nieograniczone możliwości.


@AnonimoweMirkoWyznania: ludzie w Bangladeszu tez maja dostep do internetu xD
  • Odpowiedz
@Nostrian: ale bzdura. Niby co takiego robi się w samotności, czego nie robi się z ludźmi? Mylisz przyczynę ze skutkiem. Ktoś jest samotny, bo robi rzeczy, ktore inne uznają za dziwne (ale to nie znaczy, że większość społeczeństwa ma rację). A nie że ktoś robi dziwne rzeczy, bo jest samotny.

A to o czym piszesz to porzucanie swojego stylu bycia, żeby przypodobać się innym. To nie ma nic wspólnego z
  • Odpowiedz
@Nostrian: ale bzdury xD Nawet nie potrafisz odróżnić introwertyków od ekstrawertyków. Społeczeństwo to nie jest stan domyślny, ani jedyna słuszna droga. W wielu aspektach społeczeństwo cechuje się hipokryzją i niszczeniem jednostek, które mają inne zdanie i inne prefencje niż większość (viva demokracja). Jedne osoby lubią chodzić do klubu czy jakieś ćpuńsko-ruchańska typu RAVE, inne osoby lubią chodzić do baru, a jeszcze inni wolą siedzieć w domu. Nie ma jednej słusznej
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: masz hajs masz zarobki nie takie tragiczne. kozystaj z zycia dopoki jestes jeszcze mlody. wydawaj na podroze i roksy ( ͡° ͜ʖ ͡°) nikt Ci pozniej mlodych lat nie zwroci, a zycie leci szybko, kuska pozniej moze odmowic posluszenstwa xd
  • Odpowiedz
co miałbym robić?


@AnonimoweMirkoWyznania: to co naprawde lubisz robic. Pojsc na dzien do lasu bez telefonu i internetu, usiasc na dupie i zastanowic sie co w zyciu Ci serio sprawialo przyjemnosc... Chocby to mialo byc granie w d2, ale przestales bo chlop 30 lat w gierki gra, smiechu warte.

Poza przyjemnosciami rozpisac na kartce wszystko co jest do zrobienia. Lekarze do odwiedzenia, zalegle sprawy, porzucone marzenia, treninigi, starzy znajomi
  • Odpowiedz
ŚwiętyŻniwiarz: Słuchaj i tak kiedyś każdy padnie i wyloguje się z tego świata więc te wszystkie postanowienia, rozwoje z kołczami, uczenie się nowych rzeczy nie są warte. Ludzie z natury chcą robić tylko przyjemne rzeczy, bo przecież o to w życiu chodzi by było miło i przyjemnie. Jak lubisz posiedzieć z piwkiem i nic nie robić to nie ma w tym absolutnie nic złego.

Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: To chyba przyzwyczajenia, swoje noworoczne postawnowienia zacząłem realizować w maju, teraz jest prawie połowa września a ja dalej ich do końca nie zrealizowałem choć może się uda do końca miesiąca.
Wszystko mi się niebotycznie wydłuża w czasie, coś co miało mi zająć 3 miesiące zajęło mi 7,5 miesiąca co inne co innym zajmuje miesiąc dwa mi zajęło prawie pół roku, gdybym był dalej nastolatkiem pewnie takie rzeczy zrobiłbym od
  • Odpowiedz