Mąż do żony:
- Kochanie.
Chodź tutaj.
Dotknij chleba.
Czujesz jaki twardy?
- No czuję...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mąż po ostrym piciu budzi się w środku nocy i zaczyna krzyczeć.
- Jadźka! Przynieś miskę, będę rzygał
- Śpij stary, nic ci nie będzie
Po 5 minutach znowu.
- Jadźka! Przynieś miskę, będę rzygał!
Żona wkurzona się podnosi i zaspana przynosi mu miskę.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mąż do żony:
- Kochanie.
Chodź tutaj.
Dotknij go.
Czujesz jaki twardy?
- No czuję...
  • 28
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Żona miała problem z mężem, gdyż ten zawsze zasypiał na niedzielnej mszy.
Postanowiła więc temu zaradzić i na kolejną mszę zabrała długą szpilkę od kapelusza, którą to postanowiła dźgnąć męża, jak tylko ten zaśnie.
Gdy ksiądz, mówiąc kazanie, doszedł do słów: "... i któż jest naszym największym Zbawcą?", mąż właśnie przysnął. Żona dźgnęła go z całej siły w pośladek. Ten zerwał się z krzykiem:
- Jeeezuuu!
- Właśnie tak, mój synu - odpowiedział ksiądz i kontynuował
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przychodzi matka do urzędu pracy:
– Miałaby pani coś dla mojego syna? Nieuk, nierób, pijak, ale niechby coś robił.
– Może murarz? Cztery tysiące na rękę.
– Za dużo, przepije.
– No to pomocnik murarza. Dwa tysiące.
– A za tysiąc nic by pani nie miała?
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wchodzi facet do sklepu spożywczego.
Ekspedientka mówi:
- Dzień dobry, w czym mogę pomóc? Co chciałby Pan kupić?
- Spodnie - krzyczy facet.
- Ale u nas nie ma takich rzeczy, to jest sklep spożywczy.
- Spodnie - krzyczy głośniej.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • Doceń
Facet miał osiedlowy sklepik i stwierdził, że fajnie by było, żeby ktoś witał klientów. Postawił przy drzwiach papugę. Papuga witała klientów zwykłym "Dzień dobry", czasami dodając coś od siebie np. "Dzień dobry przyjacielu".
Jednak była jedna klientka, której papuga nie lubiła i zawsze witała ją słowami "Dzień dobry, k---o".
Klientka w pewnym momencie poskarżyła się właścicielowi. Ten stwierdził, że klientka jest ważniejsza od papugi i postanowił przefarbować papugę na biało-czarno za karę.
Znowu postawił ją
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach