Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
Wszystko
Najnowsze
Archiwum
- 42
- 106
W zatłoczonym do granic możliwości pociągu, w przedziale wstaje facet i mówi:
Proszę państwa, jest bardzo niezręczna sytuacja, nie jestem w stanie przepchać się do ubikacji i po prostu zaraz zesram się w gacie.
Na to ktoś mówi:
No cóż, skoro jest taka sytuacja, to ja mam tutaj reklamówkę, mógłby pan zrobić to do niej, my się odwrócimy, potem się jakoś to wyrzuci przez okno.
Gość postanowił skorzystać z propozycji. Rozłożył reklamówkę
Proszę państwa, jest bardzo niezręczna sytuacja, nie jestem w stanie przepchać się do ubikacji i po prostu zaraz zesram się w gacie.
Na to ktoś mówi:
No cóż, skoro jest taka sytuacja, to ja mam tutaj reklamówkę, mógłby pan zrobić to do niej, my się odwrócimy, potem się jakoś to wyrzuci przez okno.
Gość postanowił skorzystać z propozycji. Rozłożył reklamówkę
- 61
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
#dowcip Trzech Łotyszy przechwala się swymi syny: "Mój syn żołdak, może gwałcić tyle kobiet ile chce".
Drugi " Mój syn rolnik, może jeść tyle zimnioków ile chce"
Trzeci mówi: "Mój syn trup, dla niego trud skończony".
Mówią oni "Tyś wygrał z nami"
Ale tak naprawde nie ma żadnych synów. Jest tylko śmierć i zwidy z niedożywenia
Drugi " Mój syn rolnik, może jeść tyle zimnioków ile chce"
Trzeci mówi: "Mój syn trup, dla niego trud skończony".
Mówią oni "Tyś wygrał z nami"
Ale tak naprawde nie ma żadnych synów. Jest tylko śmierć i zwidy z niedożywenia
W gabinecie Gomułki dzwoni telefon. Pierwszy sekretarz odbiera.
- Moskwa na linii, towarzyszu pierwszy sekretarzu
Gomułka przełknął ślinę
- Halo?
- Tu Leonid Breżniew. Mam do was poważne pytanie, towarzyszu.
- S-słucham...
- Moskwa na linii, towarzyszu pierwszy sekretarzu
Gomułka przełknął ślinę
- Halo?
- Tu Leonid Breżniew. Mam do was poważne pytanie, towarzyszu.
- S-słucham...
@elektryczny_mariusz: Ty jesteś lepszy niż ten humor obrazkowy
- 17
Dobra, ktoś dał mi #zart które mogą się innym spodobać, to postanowiłem jego menu wrzucić, a jak będzie słabo, to mam czyste ręce ʕ•ᴥ•ʔ
Podczas zimnej wojny USA i ZSRR postanowiły sprawdzić, kto jest lepszy w eksploracji kosmosu. Amerykanie wysyłają małpę na orbitę, a Rosjanie - człowieka.
Po misji Amerykanie triumfują:
- Nasza małpa przetrwała miesiąc w kosmosie!
- Na
Podczas zimnej wojny USA i ZSRR postanowiły sprawdzić, kto jest lepszy w eksploracji kosmosu. Amerykanie wysyłają małpę na orbitę, a Rosjanie - człowieka.
Po misji Amerykanie triumfują:
- Nasza małpa przetrwała miesiąc w kosmosie!
- Na
#dowcip
Żołnierz wrócił do domu po misji, nie jadł, nie pił, tylko od razu pognał do sypialni, aby spędzić upojną noc z żoną. Nad ranem Jasiu zagląda do sypialni i speszony szybko cofa się do korytarza:
- Nie bój się, Jasiu. Wchodź śmiało! To ja, tatuś! ? tłumaczy żołnierz.
- Tak, tak? ? mówi nieśmiało chłopiec. ? Wszyscy tak mówią...
Żołnierz wrócił do domu po misji, nie jadł, nie pił, tylko od razu pognał do sypialni, aby spędzić upojną noc z żoną. Nad ranem Jasiu zagląda do sypialni i speszony szybko cofa się do korytarza:
- Nie bój się, Jasiu. Wchodź śmiało! To ja, tatuś! ? tłumaczy żołnierz.
- Tak, tak? ? mówi nieśmiało chłopiec. ? Wszyscy tak mówią...
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
@pewnie-kaczka: Gothic core
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
Rozmawia dwóch pijaków:
- Ciekawe dlaczego dali mi ksywkę: Dżin? Pewnie dlatego, że wszystko mogę?
- Nie, stary. Po prostu gdy tylko ktoś odkręca butelkę, ty od razu się pojawiasz
#dowcip
- Ciekawe dlaczego dali mi ksywkę: Dżin? Pewnie dlatego, że wszystko mogę?
- Nie, stary. Po prostu gdy tylko ktoś odkręca butelkę, ty od razu się pojawiasz
#dowcip
- 120
Dobra, skoro powiedziałem A nocą, to teraz czas na Z nocą, po czym z #suchar wrócę w poniedziałek(⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
Moja dziewczyna miała dzisiaj strasznego pecha.
Najpierw przypaliła obiad, a później złamała nos.
PS Jeśli chcecie być na bieżąco z żartami, to polecam dodać mój tag
Moja dziewczyna miała dzisiaj strasznego pecha.
Najpierw przypaliła obiad, a później złamała nos.
PS Jeśli chcecie być na bieżąco z żartami, to polecam dodać mój tag
- 124
Syn piszący wypracowanie zwraca się do ojca:
- Tato, czym można zastąpić wyraz "jak" w zdaniu "wolny jak ptak"?
- Hm... Niczym.
- Sam widzisz. A potem się dziwisz, że dostaję same pały.
- Tato, czym można zastąpić wyraz "jak" w zdaniu "wolny jak ptak"?
- Hm... Niczym.
- Sam widzisz. A potem się dziwisz, że dostaję same pały.
- 232
Kuźwa, naprawdę źle jest z plusami, więc przypomnę wam najfajniejszy dowcip jaki urodziła ziemia:
Wezwano hydraulika do zatkanej muszli klozetowej.
Hydraulik objął ustami muszlę i z całych sił zassał zatkaną zawartość
muszli. Następnie wypluł wszystko na podłogę. Patrzy - a w kałuży leży
skulona z przerażenia dziewczynka.
Wezwano hydraulika do zatkanej muszli klozetowej.
Hydraulik objął ustami muszlę i z całych sił zassał zatkaną zawartość
muszli. Następnie wypluł wszystko na podłogę. Patrzy - a w kałuży leży
skulona z przerażenia dziewczynka.
Gość baraszkował w najlepsze z kochanką, gdy usłyszał, że samochód jej męża wjeżdża na podjazd. Niewiele myśląc złapał swoje ubranie i wyskoczył przez okno, mimo że na zewnątrz padał deszcz. Traf chciał, że ulicą przebiegał właśnie maraton. Postanowił dla niepoznaki dołączyć do zawodników.
- Zawsze biegasz nagi? - zapytał go po przebiegnięciu kilku kilometrów jeden z biegaczy.
- Tak - odparł. - Czuję się wtedy naprawdę wolny, a powiew wiatru przyjemnie chłodzi moją skórę.
-
- Zawsze biegasz nagi? - zapytał go po przebiegnięciu kilku kilometrów jeden z biegaczy.
- Tak - odparł. - Czuję się wtedy naprawdę wolny, a powiew wiatru przyjemnie chłodzi moją skórę.
-
Przychodzi staruszka do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, mam taki problem z gazami, ale tak naprawdę to mi nie przeszkadza. Moje bąki nigdy nie śmierdzą i są zawsze bardzo ciche. Prawdę mówiąc, pierdnęłam już ze 20 razy od kiedy jestem u Pana w gabinecie. Nie wiedział pan o tym, bo są bardzo ciche i wcale nie śmierdzą.
Doktor na to:
- Rozumiem, proszę zażywać te tabletki codziennie i wrócić do mnie za tydzień.
Po tygodniu
- Panie doktorze, mam taki problem z gazami, ale tak naprawdę to mi nie przeszkadza. Moje bąki nigdy nie śmierdzą i są zawsze bardzo ciche. Prawdę mówiąc, pierdnęłam już ze 20 razy od kiedy jestem u Pana w gabinecie. Nie wiedział pan o tym, bo są bardzo ciche i wcale nie śmierdzą.
Doktor na to:
- Rozumiem, proszę zażywać te tabletki codziennie i wrócić do mnie za tydzień.
Po tygodniu
2
CYBER ŁUKASZENKA

Łukaszenka zostaje zdigitalizowany
z- 0
- #
- #
- #
- #
Urzędniczki popijają kawę i gawędzą:
- Wiesz - mówi jedna. - Ja to jednak jestem naprawdę dobrą kobietą. Na przykład wczoraj na spacerze dałam żulowi 10 złotych.
- Tak? A co na to twój mąż?
- Krzywił się, że mało, ale podziękował!
#dowcip
- Wiesz - mówi jedna. - Ja to jednak jestem naprawdę dobrą kobietą. Na przykład wczoraj na spacerze dałam żulowi 10 złotych.
- Tak? A co na to twój mąż?
- Krzywił się, że mało, ale podziękował!
#dowcip
- 5
#dowcip Spotkanie z prof. Miodkiem, z sali pada pytanie:
- Panie profesorze, czy forma "porach*je" jest poprawna?
- W zasadzie tak, ale o ileż zgrabniej zabrzmiałoby: "Już czas
panowie"
- Panie profesorze, czy forma "porach*je" jest poprawna?
- W zasadzie tak, ale o ileż zgrabniej zabrzmiałoby: "Już czas
panowie"
@Flapjadzek: wyśmienite.
@Flapjadzek to jest świeże
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
#dowcip
Do polskiego baru "robotniczego" w Londynie wchodzi Anglik, siada przy barze. W tym momencie słychać "JEB", Polak z pobliskiej budowy otwiera drzwi kopniakiem i krzyczy:
- Barman, setę zimnego spirytusu! - barman otwiera zamrażarkę, wyciąga litrową, oszronioną butelkę spirytusu, polewa, Polak łyka na raz, z hukiem odstawia szklankę i mówi:
- Jeszcze raz to samo! - na co Anglik:
- The same for me!
- Barman tym razem polewa
Do polskiego baru "robotniczego" w Londynie wchodzi Anglik, siada przy barze. W tym momencie słychać "JEB", Polak z pobliskiej budowy otwiera drzwi kopniakiem i krzyczy:
- Barman, setę zimnego spirytusu! - barman otwiera zamrażarkę, wyciąga litrową, oszronioną butelkę spirytusu, polewa, Polak łyka na raz, z hukiem odstawia szklankę i mówi:
- Jeszcze raz to samo! - na co Anglik:
- The same for me!
- Barman tym razem polewa









- Co powiedzieliście towarzyszu?
Żukow na to, że nic.
- No to wrócimy do gabinetu tow. Stalina i wyjaśnimy sprawę - powiedział oficer.
Wrócili więc i oficer melduje:
- Towarzyszu Stalin, ja będąc na służbie usłyszałem jak marszałek Żukow powiedział "A to sku*wysyn wąsaty!".
@elektryczny_mariusz: