via Android
  • 1
@bemo juz sprzedany. Jezdzilem rok i poza plynami i oponami nie musialem robic nic. W zyciu bym go nie sprzedal ale przeskoczylem na firmowy a dla żony za duzy to jej kupilem micre. Auto fajne. Nic się przez rok z nim nie dzialo. No i zwraca uwage bo nietypowy trochę.
  • Odpowiedz
W Australii działa taki startup https://www.livingroomofsatoshi.com/ który umożliwia płacenie za rachunki #bitcoin. Usługa banalnie prosta, podajesz dwie liczby z rachunku (kod wystawcy i numer referencyjny, kwotę w dolarach, wyskakuje kod QR i płacisz. Nie trzeba zakładać żadnego konta, logować się do banku, wypełniasz anomimowo trzy okienka i tyle (akurat w Australii jest łatwiej, bo tam najwięksi wystawcy rachunków i największe banki są w jednym systemie BPAY).

Co ciekawe, nie
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Z tego co kojarzę, kilka takich aut (niektóre jeszcze na czarnych blachach) wozi się po Podkarpaciu - Rzeszów, Ropczyce, Sędziszów, Dębica itp. Po prostu miliardy ludzi stamtąd wyjechały do USA (zresztą do tej pory wśród wielu ludzi żyje tam mit o El Dorado za oceanem), część wróciła, no ale szkoda było zostawić auto, więc kontener i wio. Wśród tych ludzi był np. wujek mojej #rozowypasek, który przywiózł sobie Pontiaca
  • Odpowiedz
@Drogomir:
Okej, tyle że tamte Vipery już dawno nie jeżdzą, a właściciele albo splajtowali albo poszli siedzieć.
Zresztą znając życie to najpewniej były w kraju tylko przez moment (np.: Bogucki tak robił że sprowadzał Ferrari na krótki czas, a potem sprzedawał je dalej).

Tutaj jest dalej jeżdzący egzemplarz, ktoś przez prawie 20 lat opłacał na tego potwora składki OC.

Wpis dałem bardziej dlatego że są tutaj osoby które szukają ciekawych
  • Odpowiedz