• 6
Kiedyś, gdy byłem gowniakiem z podstawówki, a na topie byly sims 1 wkręcilem z kumplem jednemu ziomkowi, że najlepiej sie wyrywa laski na teksty z tejże gry. Nauczyliśmy jegomoscia kilka sentencji. Ten w końcu podszedł do dziewczyny, do której zarywal od dłuższego czasu i zapytał: "KOMONS NALA?". No zgniliśmy strasznie. Taguje #czystyubaw i #sims
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pytam się kolegi:
DŻERONI... MOSZ?
on odpowiedział
-mom
a ja wtedy wyciągam telefon, dzwonię i mówię:

  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mój różowy strzelił fochem, bo się z niej śmiałem. Dlaczego się śmiałem? Wymienialiśmy się nazwami piosenek, którymi w dzieciństwie katowali nas rodzice. Kolej różowej:
- no, moja ciocia często puszczała "świat nie wierzy w zoo"
- co?
- no wiesz, "świat nie wierzy w zoo, popatrz jak to jest..."

Kurtyna.
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pierwszym sportowym oszustem była chińska chodziarka startująca w lokalnych zawodach w Syczuanie w XIX wieku. To właśnie od nazwiska Do Ping wzięła się jego nazwa.
#rio2016 #czystyubaw
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jakiś czas temu pojechaliśmy z moim Ojcem Tadeuszem, do Dziadka Mariana.
Postawiliśmy flachę. Pogadaliśmy o wszystkich czasach. Tych naszych i tych ich.
Całe moje dzieciństwo jest przepełnione Mańkowymi historiami.
O sonsiedzie dziadka - szpiegu, który miał jako jedyny w okolicy radio krótkofalowe (lata pięćdziesiąte), o tym jak Maniek kradł wronom jajka z gniazda (wchodząc na ilęśdziesięciometrowe drzewa), tak o wszystkim ciekawym ogólnie.
I tak siedzimy i flaszka się kończy...
Na to Marian sienga za wersalke i wyciąga
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach