• 8
@pan-violaceus mi się wydaje że porostu starsze pokolenie ma takie podejście - za komuny wielu rzeczy brakowało, było ciężko dostępne, to teraz oszczędzają ile mogą, mimo że nie ma takiej konieczności. Tak samo starsi często czegoś nie wyrzucą, nie wymienią na nowe, tylko trzymają, bo może kiedyś się przyda na coś
  • Odpowiedz
@MamByleJakiNick To niekoniecznie muszą być ochraniacze.
Ten skaj czy skóra ekologiczna czy co to jest albo jak to tam zwał może być tak nieprzyjemne w dotyku że musisz coś na ten fotel wrzucić.
Inaczej nie usiedzisz i zaraz będziesz miał cała mokra dupe i plecy ¯_(ツ)_/¯
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 37
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@Bartek_Czerkawski: jest to ślizganie się po granicy prawa, zależy na jakiego mundurowego trafisz. Ja mam taką taktykę, że wożę ze sobą duży plik dokumentów potwierdzających zakup, wyciągi z cepik, mpojazd itp by podbić argumentację, że to moje. Dowód fizycznie sobie leży w szafce. Na razie nie miałem ani jednej kontroli, ale to moje auto wycieczkowe, które robi śmieszne przebiegi w skali niecałego roku (wiosna/lato).
  • Odpowiedz
Czy mając auto na #czarneblachy z dowodem z wpisanym pierwszym właścicielem i dwie umowy kupna pierwszy właściciel>handlarz i handlarz>ja przejadę przez granicę z normalną kontrolą np H>SRB albo HR>CG, HR>BH?
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Fan_pocionguf: ryzyko przypału. Mam tak samo, co by zachować czarne blachy. Kupiłem nawet wniosek z cepiku i pomimo ze nie jest zarejestrowany na mnie i mam poprzedni dowód, jako właściciel w cepik jestem ja. Mimo to nie ryzykuje.
  • Odpowiedz