Miałem wtedy 13-14 lat.
Mieszkaliśmy w małym 32m2 mieszkaniu, leżeliśmy już w łóżkach około 23.
Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi, usłyszałem go ja, mama, siostra. Tata nie słyszał.
Mama poszła do drzwi bo było już późno.
Spojrzała przez wizjer a tam: Pradziadek i dziadek. Tyle że pradziadek nie żyje od 14 lat.
























Komentarz usunięty przez moderatora