Ale inbe ostatnio widziałem w zoologicznym - klientka kupiła u nich chomika, przewoziła go samochodem w kartonie, chomik przegryzł karton i schował się w tym samochodzie tak, że go nie może znaleźć ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Wróciła z pretensjami, że dlaczego obsługa jej nie poinformowała przy zakupie, że chomik może przegryżć karton, wścieka się i krzyczy na biedną dziewczynę za ladą, że co ma teraz zrobić.
Sprzedawczyni już
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#chomiki
Własnie dzwonił do mnie rózowy pasek i spytał się, czy mam jeszcze klatkę i czy nie chcę chomika.
No pewnie, że chcę.
Wieczorem będę miał nowego chomika ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#chomiki #trudnepytania
Siema wykopki... historia jest taka, miałem się opiekować chomikiem przez tydzień. Ale maluszek postanowił pokazać mi faka, teraz muszę zorganizować mu.. pogrzeb? a nie znam się na czarnych mszach :( tym bardziej na białych. Z drugiej strony kapa go tak zostawić do przyjazdu sąsiadów, przez chwile miałem głupi pomysł wrzucić go do lodówki i wyjąć w niedziele... ale to by było zbyt chore, tak myślę ^_^
Royalowy - #chomiki #trudnepytania 
Siema wykopki... historia jest taka, miałem się ...

źródło: comment_8duB4j7jPeWqaxo5Y0OujYL4mvFfGKBt.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Catmmando: plan genialny ale.. i co poszedł bym do zoologicznego z martwym chomikiem w łapce, ciepnoł go na ladę i rzucił tekstem "chce nowego chomika" xD o ile pamiętam w czasie surferów z wężem nie wyszło więc...
  • Odpowiedz
konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@Kombinat: Mój gryzie ale nie tak do końca m.in jak chcę wyczyścić klatkę (w większości sam wychodzi i daje się złapać bez komplikacji), tylko zębami chwyci za palec i ogryza go, mnie to nie boli
  • Odpowiedz
Wróciłem do domu z pracy. Zaglądam do chomika dżungarskiego i leży na grzbiecie z łapkami do góry :(((
Miał niecałe 2 miesiące. Karmiłem go dobrą karmą, miał świeżą wodę + dawałem mu troszkę larwy mącznika + okazyjnie owoc czy warzywo. Ktoś ma pomysł co mogło się stać? Jeszcze wczoraj w nocy biegał, rano był schowany pod siankiem i spał. Jest zimny, oczka zamknięte i nie oddycha. Coś wyczytałem w google, że mógł
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach