Ostatnio mózg mi eksplodował. Rozmawiałam ze znajomą, która ma ośmiomiesięczne dziecko. Rozmawiałyśmy sobie ogólnie o świecie, i - bez wchodzenia w szczegóły - sama mi opowiadała, że jest przerażona kierunkiem, w który zmierza świat, że boi się utraty wolności, kryzysu ekonomicznego i ogólnie kiepsko to widzi.

I w tej samej rozmowie powiedziała mi
ona: niedługo posyłamy młodego do żłobka
ja: chcesz wrócić do pracy?
ona: nie, chcę raczej urodzić kolejne dziecko
  • 222
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@cutecatboy: ok, to teraz usiądź: powiedziała, że chce zrobić kolejne, bo pierwsze to syn, a ona koniecznie chce się dorobić córki, żeby nadać jej swoje ulubione imię xD

Tzn. na pewno to nie jest jedyny powód,ale taki mi podała. Przysięgam.
  • Odpowiedz
Ciekawostka: jestem na mocno prawicowej grupie na FB. Napisałam post o tym, że jestem antynatalistą, z zapytaniem, czy znajdą się inni o podobnym połączeniu ideologicznym. Ku mojemu zaskoczeniu, 85% komentarzy obracało się wokół motywu "niech każdy żyje jak chce, to twój wybór", kilka odpowiedzi popierało mój punkt widzenia i tylko pojedyncze komentarze były o tym, że dzieci to przyszłość, szczęście i jedyna droga w życiu - autorami tych ostatnich były osoby w
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jak zwykle człowiek chce zacząć dyskusję na poziomie to gdy zaczyna robić się prawdziwie jest argument o odkopywaniu "martwego" wątku, oraz brak kontrargumentacji tak właśnie wyznaje się w 21 wieku światopogląd, bo nie ma to nic wspólnego z realistycznym widzeniem świata

"Nie jestem antynatalistą, uważam że ludzie mogą a wręcz powinni się rozmnażać ALE muszą to być ludzie tylko ci o dobrym materiale genetycznym i wysokim stanie majątkowym"
https://www.wykop.pl/wpis/58506385/nie-jestem-antynatalista-uwazam-ze-ludzie-moga-a-w/
UNGA BUNGA JA MUSIEĆ SIĘ ROZMNAŻAĆ
zapalsobiekota - Jak zwykle człowiek chce zacząć dyskusję na poziomie to gdy zaczyna ...

źródło: comment_1626794646Uc7jHwablmw6tA8xAKEuTU.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@zapalsobiekota: a daj spokój, chłop ma swoje zdanie i niech je sobie ma, po co udowadniać coś na siłę. Przekonanego nie przekonasz. Nawet jak nas daje na czarno za to że mamy inne, albo za to, że skomentuje różowa ¯\_(ツ)_/¯ z tego co widziałam po wpisach i komentarzach zanim wylądował na czarnej za to, że mnie dał, jest to człowiek na tyle mocno skrzywdzony przez innych, że on nie chce
  • Odpowiedz
Analizując posty natalistów, które pojawiły się na tagach #antynatalizm i #childfree w ostatnich dniach, można by ten cały dylemat z posiadaniem/nieposiadaniem dzieci podsumować w bardzo prosty sposób:

– człowiek dojrzały: w świecie pełnym niepewności decyduje się na dziecko, zakładając, że jego dziecku nic złego się akurat nie stanie. Ewentualnie wie, że jego dziecku może stać się coś złego (i najpewniej się stanie), ale go to nie interesuje.
– człowiek niedojrzały:
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@dsomgi00: Oj tam, oj tam. Co prawda jest 50% szans, że moje dziecko odziedziczy paskudną genetyczną chorobę, ale trzeba wierzyć, że nie odziedziczy. Z domu tez się boisz wychodzić, bo Cię może samochód przejechać?
  • Odpowiedz
Sądzę, że często jest to strach przed samotnością, ewentualnie presja społeczeństwa, że przecież każdy musi z kimś być, mieć dzieci, blablabla, na starość będziesz żałował.
  • Odpowiedz
konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 88
Gdybym był miliarderem i miał żonę która naciska na dziecko to może bym się zgodził. Ale jako zwykły szary człowiek jebiacy na etacie na serio sobie tego nie wyobrażam. Moje dziecko urodziłoby się tylko po to, żeby z---------c w pocie czoła na ZUS, kościół, emerytury wojskowe i policyjne dla 40 latków, niegospodarność rządu, znajomych i rodziny polityków na fikcyjnych stanowiskach w spółkach skarbu państwa, chybione inwestycje jak ten blok energetyczny w Turowie
  • 27
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

No jak tam? Obudziło Was dziecko płaczem o szóstej rano? Zesrało się i musieliście babrać się w obsranych piekuchach?

Mnie nie bo jestem #childfree hahaha
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania:

Tylko 8000 osób żałuję?

Czy ty zasugerowałeś, że na tej grupie znajduje się każda pojedyncza osoba, która żałuje rodzicielstwa? Serio?

A i zrób coś z tendencją nieprawidłowego pisania "ę" zamiast "e" na końcu czasowników określających czynność innej osoby, a nie twoją własną. Choć podejrzewam, że to wina słownika w urządzeniu mobilnym.
  • Odpowiedz
@Iskaryota: nic nowego. Polecam lekturę na Żałuje rodzicielstwa. Jest ogrom ludzi którzy ulegli presji na posiadanie dziecka, a teraz są w przysłowiowej dupie. Wpis sprzed kilku dni:

PYTANIE CZYTELNICZKI:


Nie rozumiem jednej rzeczy.

Kiedy byłam bezdzietna słyszałam
  • Odpowiedz
Wklejam tu swój lekko przeredagowany komentarz na temat #antynatalizm bo trochę się napracowałem a mój interlokutor wycofał się z dyskusji więc szkoda żeby przepadł, ciekawe czy ktoś w ogóle ustosunkuje się do podanych argumentów, chociaż podejrzewam że przeciętnego antynatalistę to po prostu przerośnie ( ͡° ͜ʖ ͡°). Otóż antynataliści nie rozumieją że siła państwa zależy m.in od liczby obywateli a rzeczywistość nie jest piękna i różowa tylko ma miejsce
Kaktus80 - Wklejam tu swój lekko przeredagowany komentarz na temat #antynatalizm bo t...

źródło: comment_1626279284dlxD77ohZf75z2GdtUMxFp.jpg

Pobierz
  • 52
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kaktus80: odpowiedź antynatalisty jest akurat bardzo prosta: nie widzi on wartości w rozmnażaniu się "dla wyższego dobra", takiego jak kraj, cywilizacja czy system podatkowy. Co więcej, ubranie kwestii rozmnażania w takie szaty tylko UMACNIA przekonanie antynatalisty, że człowiek jest wyłącznie niewolnikiem systemowej maszyny i nie chce nikogo skazywać na tę mało przyjemną rolę.
  • Odpowiedz
Ostatnio na tagu #childfree przewija się temat poszukiwania partnera, który spełniłby kryterium braku chęci robienia dzieci. W związku z tym mam pytanie do szerszej publiczności, bardziej chyba do #niebieskiepaski: czy na początku znajomości zdarza wam się odpowiedzieć "tak, chciałbym mieć dzieci" wyłącznie dlatego, że wydaje wam się, że takiej odpowiedzi oczekuje kobieta?
To jest pytanie bez złośliwości, bez podtekstów, po prostu serio jestem ciekawa, czy wiele nieporozumień
  • 23
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

mężczyźni udzielają nieco zafałszowanej odpowiedzi, bo myślą, że zwiększy to ich szanse


@BarkaMleczna: niestety ale przy obecnym rynku matrymonialnym i pewnego rodzaju kryzysie męskości wielu facetów jest w stanie powiedzieć każde kłamstwo byleby zakisić ogóra

Niektórzy potrafią sobie nawet zmajstrować dzieciaka, tylko by różowa była spełniona jako matka. Dla mnie to nie do pomyślenia.
  • Odpowiedz