@Zgrywajac_twardziela:

komentarze sa przerazajace:

Celem życia wielu ludzi jest ciągłe czerpanie przyjemności. Gdy mają dzieci nie są w stanie prowadzić tylko przyjemnego życia. Tacy ludzi często zadają sobie pytanie: „Po co mi było dziecko?”. Oni nie widzą sensu
  • Odpowiedz
Głośne dzieci na osiedlu to najgorsze co może być. Zwróciłem grzecznie uwagę na grupie, to zaczęło się hurdur na mnie. Szkoda strzępić ryja #childfree
  • 27
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@marcel009_: jak dra mordy w dzień to też jest zakłócenie spokoju i porządku publicznego z kodeksu wykroczeń. Kwestia tylko czy chce ci się szarpać jeszcze z policją i różnie mogą do tego podejść. Najlepiej mieć jakieś dowody - nagrania zebrane z kilku dni. Mi tak radzili w kwestii uciążliwego psa sąsiada.
  • Odpowiedz
GUS:
W maju urodziło się 27,5 tys. dzieci (29,2 tys. rok temu)
W czerwcu urodziło się 28,8 tys. (31,1 tys. rok temu).

Czy jest w życiu coś lepszego niż wolność i nie babranie się w gównie bachorów? Coraz więcej ludzi to rozumie i strasznie mnie to jara ;)

#childfree #antynatalizm
  • 57
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@absoladoo: Gdzie jest tak napisane, że to cel ludzkości? xD Ludzkość nie ma żadnego celu bo powstała przez przypadek tak jak każdy inny gatunek. Jego istnienie czy nie istnienie nie zmienia absolutnie nic. A ja jako jednostka nie jestem nikomu ani niczemu nic winny i możesz całować mnie w dupę ;)
  • Odpowiedz
Spory ruch na #antynatalizm widzę ( ͡° ͜ʖ ͡°) Był kiedyś taki film, Stalowe magnolie się nazywał. Jedna z bohaterek, grana przez Julie Roberts cierpiała na jakąś odmianę cukrzycy, dosyć poważny problem. Coś jak u Michaela Corleone w Ojcu Chrzestnym. W każdym razie, lekarze odradzali jej posiadanie dzieci. Nie mogła też adoptować, co było zrozumiałe, ze względu na stan zdrowia. Była w tym filmie taka scena
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Hetman_Wielki_Koronny: Wisienką na torcie jest to, że ta historia oparta jest na faktach. Pierwowzorem postaci granej przez Julię Roberts była siostra autora sztuki, na podstawie której nakręcono film.
  • Odpowiedz
Niby ostatnio sporo się dzieje na "antydziecięcych" tagach, ale jakoś nieprzyjemnie się tu zrobiło. Sporo przerzucania się gównem. Ale w sumie nic dziwnego, bo ile można się poklepywać po plecach i wzajemnie utwierdzać w swoich poglądach, które są bardzo proste w założeniach.

Wiem, ja dzwonię ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#childfree #antynatalizm
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ostatnio mózg mi eksplodował. Rozmawiałam ze znajomą, która ma ośmiomiesięczne dziecko. Rozmawiałyśmy sobie ogólnie o świecie, i - bez wchodzenia w szczegóły - sama mi opowiadała, że jest przerażona kierunkiem, w który zmierza świat, że boi się utraty wolności, kryzysu ekonomicznego i ogólnie kiepsko to widzi.

I w tej samej rozmowie powiedziała mi
ona: niedługo posyłamy młodego do żłobka
ja: chcesz wrócić do pracy?
ona: nie, chcę raczej urodzić kolejne dziecko
  • 222
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@cutecatboy: ok, to teraz usiądź: powiedziała, że chce zrobić kolejne, bo pierwsze to syn, a ona koniecznie chce się dorobić córki, żeby nadać jej swoje ulubione imię xD

Tzn. na pewno to nie jest jedyny powód,ale taki mi podała. Przysięgam.
  • Odpowiedz
Ciekawostka: jestem na mocno prawicowej grupie na FB. Napisałam post o tym, że jestem antynatalistą, z zapytaniem, czy znajdą się inni o podobnym połączeniu ideologicznym. Ku mojemu zaskoczeniu, 85% komentarzy obracało się wokół motywu "niech każdy żyje jak chce, to twój wybór", kilka odpowiedzi popierało mój punkt widzenia i tylko pojedyncze komentarze były o tym, że dzieci to przyszłość, szczęście i jedyna droga w życiu - autorami tych ostatnich były osoby w
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jak zwykle człowiek chce zacząć dyskusję na poziomie to gdy zaczyna robić się prawdziwie jest argument o odkopywaniu "martwego" wątku, oraz brak kontrargumentacji tak właśnie wyznaje się w 21 wieku światopogląd, bo nie ma to nic wspólnego z realistycznym widzeniem świata

"Nie jestem antynatalistą, uważam że ludzie mogą a wręcz powinni się rozmnażać ALE muszą to być ludzie tylko ci o dobrym materiale genetycznym i wysokim stanie majątkowym"
https://www.wykop.pl/wpis/58506385/nie-jestem-antynatalista-uwazam-ze-ludzie-moga-a-w/
UNGA BUNGA JA MUSIEĆ SIĘ ROZMNAŻAĆ
zapalsobiekota - Jak zwykle człowiek chce zacząć dyskusję na poziomie to gdy zaczyna ...

źródło: comment_1626794646Uc7jHwablmw6tA8xAKEuTU.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@zapalsobiekota: a daj spokój, chłop ma swoje zdanie i niech je sobie ma, po co udowadniać coś na siłę. Przekonanego nie przekonasz. Nawet jak nas daje na czarno za to że mamy inne, albo za to, że skomentuje różowa ¯\_(ツ)_/¯ z tego co widziałam po wpisach i komentarzach zanim wylądował na czarnej za to, że mnie dał, jest to człowiek na tyle mocno skrzywdzony przez innych, że on nie chce
  • Odpowiedz
Analizując posty natalistów, które pojawiły się na tagach #antynatalizm i #childfree w ostatnich dniach, można by ten cały dylemat z posiadaniem/nieposiadaniem dzieci podsumować w bardzo prosty sposób:

– człowiek dojrzały: w świecie pełnym niepewności decyduje się na dziecko, zakładając, że jego dziecku nic złego się akurat nie stanie. Ewentualnie wie, że jego dziecku może stać się coś złego (i najpewniej się stanie), ale go to nie interesuje.
– człowiek niedojrzały:
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@dsomgi00: Oj tam, oj tam. Co prawda jest 50% szans, że moje dziecko odziedziczy paskudną genetyczną chorobę, ale trzeba wierzyć, że nie odziedziczy. Z domu tez się boisz wychodzić, bo Cię może samochód przejechać?
  • Odpowiedz