Właśnie skończyłem oglądać finał Breaking Bad. Mogę powiedzieć, że serial jest bardzo dobry i trzyma poziom, o czym świadczy np. to, że nie zniechęciłem się i obejrzałem wszystkie odcinki, ale zastanawiam się nad czym są te zachwyty, bo właśnie czytając takie pozytywne opinie spodziewałem się naprawdę jakiegoś arcydzieła, po którym będę zbierał szczękę z podłogi. A może czegoś nie dostrzegłem, nie zwróciłem na coś uwagi? Bardziej mi się podobały np. pierwsze 2-3
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@KingRStone: no gnije z pleba, znalazł się Janusz seriali XD

BB mega realistyczny serial XD, ogladales może takie rzeczy jak The Wire? Deadwood? To są poważne, oddające realizm danych społeczeństw seriale, bez Hajzenbergów, którzy wchodzą do bossa mafii, rzucają magicznym dynamitem i zabierają mete. Tam nie ma samolotów spadających na dom głównego bohatera, przerysowanych postaci jak Call, który załatwi każdą sprawę. Strzelaniny rodem z filmów z Norrisem. Czy też ujęć
  • Odpowiedz
Jak Haisenberga dało się lubić to Lester jest najgorszą k---ą świata. Ten typo dobrze gra kolesia, który odstrasza wszystkim co robi xd. Jestem po odcinku 9.

#breakingbad #fargo
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ZbigniewO: Haha, ja zawsze tak robię.

Przedstawię jeszcze jedną, skuteczną technikę - zasadę kontrastu.

Jak wracałem z zakończenia roku szkolnego do domu, mówiłem mamie, że nie zdałem. Byłem przy tym tak przekonywujący, że mama niemal uwierzyła. Gdy już widziałem załamanie w jej oczach wyciągałem świadectwo z przeważającą ilością ocen dopuszczających i mówiłem "tadam!". Mamie kamień spadał z serca i nawet nie wspominała, że nie jest zadowolona z moich wyników w
  • Odpowiedz