via Android
  • 1
@ostoja mam zupełny inny gust czytelniczy i po prostu lubię czytać tę romansidła i mi się podobają, ale staram się raz na jakiś czas przeczytać coś "normalnego" ;)
  • Odpowiedz
@Bakys postacie średnie, dużo irytujących i banalnych, Franie najbardziej irytująca
Mnóstwo niepotrzebnych wątków, z których nic nie wynika, wątek Boga tylko po to, żeby King mógł wybrnąć z fabuły, nuda ogromna
  • Odpowiedz
@ialath: jestem mniej więcej w połowie. Początek był taki, że ciężko się było oderwać. Teraz już trochę się uspokoiło, ale książka dalej trzyma poziom. W ogóle ostatnio bardziej podchodzą mi książki Sandersona spoza Cosmere, czego się w ogóle nie spodziewałem.

A z innej beczki - też zwróciłeś uwagę na sporą liczbę literówek? Ja zazwyczaj raczej ich nie zauważam, a tutaj już co najmniej kilka wyłapałem. Do tego zauważyłem też brakujący
  • Odpowiedz
@ostoja: ja w ogóle w kupionych ebookach znajduje mnóstwo błędów, literówek, problemów z odnośnikami czy z formatowaniem tekstu. Zdążyłem się już niestety przyzwyczaić:/

@Woliq: i dobrze podejrzewasz bo to kategoria "Young Adult"

@LibertyPrime: dokładnie, tak jakby Sandersonowi nie spodobało się co było w pierwszym tomie i stwierdził że teraz wyjdzie z innej beczki, nie zmienia to faktu że czytało mi się o wiele lepiej więc dla
  • Odpowiedz
  • 1
@TurboDynamo Stosował lekarstwa i poddawał się naświetleniom promieniowania UV. Takie zabiegi stosowało się na ludziach którzy byli dotknięci bielactwem. Wspomagał się też trochę makijażem, zwłaszcza pod koniec kiedy już planował powrót do bycia białym. Wtedy już wciągu dnia zmieniał kolor, po prostu się malował cały na czarno kiedy chciał doświadczyć jako czarny i powracał do tych samych miejsc już po zmyciu farby.
  • Odpowiedz
Poza tym widać mnóstwo amerykocentryzmu.


@Dziadekmietek: im głębiej wchodzę w tematy amerykańskie, tym bardziej poraża mnie skala tego zjawiska i w jak wielu aspektach ona się objawia. Nawet w koszykówce. Ostatnio pojawił się Luka Doncić, gość w wieku 19 lat był gwiazdą europejskiej koszykówki a wybrano go dopiero z 4-tym numerem w drafcie (wyżej byli oczywiście Amerykanie). W polityce jeśli odnoszą się do jakichś porównań zagranicznych, to najczęściej jest to
  • Odpowiedz
@LebronAntetokounmpo: Racja, Ameryka dla nich zawsze najlepsza. Mnie irytowały teksty Obamy usprawiedliwiające wpieprzanie się Amerykanów w sprawy innych krajów, bo przecież "szerzenie demokracji". A prawda jest taka, że organizacja wyborów u nich jest mega nieprzejrzysta (głosowanie przez elektorów, konieczność rejestracji), a frekwencja o wiele niższa niż chociażby w Europie czy Polsce.
  • Odpowiedz