via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@pokaczw: złotko, poczytaj sobie trochę o polityce, NATO. Jak wojna będzie w Bieszczadach to będzie i w całej Polsce, a potem Europie. Jedź do Kanady.
  • Odpowiedz
#turystyka #turystykagorska #bieszczady
Hej, planuje zrobić pieszo główny szlak beskidzki, pytanie do osób które bywają we wschodniej części naszych gor- jak z bezpieczeństwem w okolicach wołosatego i pobliskich miejscowości? Mam n myśli to, czy w związku z sytuacją na UA zdarzają się jakieś nieprzyjemne sytuacje z imigrantami, bądź czy są jakieś utrudnienia w przechodzeniu pieszo szlaku- wzmożone kontrole graniczne/policyjne itd.
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@fgjfgyuft: Więcej "nieprzyjemnych sytuacji z imigrantami" może cię spotkać we Wrocławiu albo Warszawie niż w Wołosatem. Wojna nie ma żadnego wpływu na sytuację w Bieszczadach.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
Witam Mireczki,
Naszła mnie chęć na Bieszczady więc wziąłem sobie urlop czwartek i piątek ( ͡° ͜ʖ ͡°). Polećcie jakieś fajne trasy ok 25km. W Bieszczadach pierwszy raz. Nocleg planuje w Wietlinie lub Ustrzyki.
#bieszczady
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
@flookir: rozejrzałem się na wykopie i parę dni wstecz mireczek pokazał dwie dosyć fajne trasy.

1. Ustrzyki Górne -> wielka Rawka -> krzemieniec (opcjonalnie) -> mała rawka -> przez połonine caryńska do ustrzyk górnych
2. Z ustrzyk busikiem do wołosatych -> rozsypaniec -> Halicz -> Tarnica -> szeroki wierch -> ustrzyki
  • Odpowiedz
@flookir: ok 10.30 ruszyłem z Wołosatego, zejscie na 17 do Ustrzyk.

@kredzion: dużo ludzi, ale tragedii nie było. Najgorzej na odcinku z Przeleczy pod Tarnicą na samą Tarnicę, bo snieg jeszcze leży i są miejsca, że nie da się wyminąć. Najlepiej wyjsć jak najwcześniej. 8-9 no chyba że masz balast w postaci dzieciaków to wychodzisz jak są gotowe( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@Caishen: A nie na Giewont?

To jest straszne jak ludzie idą w góry! Nie zdają sobie sprawy z zagrożenia! Ja wchodziłem w zeszłym roku na Giewont, lipiec, skwar, wszyscy w krótkich spodenkach, japonki, klapki, małe dzieci - koszmar! Ja jedyny byłem przygotowany: dwa czekany, raki, profesjonalna odzież, specjalistyczny mocno spłaszczony namiot (żeby opierał się wiatrom), butle z tlenem - najgorsze były te ich drwiące spojrzenia ignorantów. A przecież to GÓRY
  • Odpowiedz