@kwiatencja: wiem, że jest mało basenów bo jestem wrocławianką, ale ostatnio chodziłam regularnie na basen 6 lat temu i nie jestem na bieżąco :P To muszę sprawdzić tą poranną opcję. A kojarzysz raczej tanią siłownię w okolicy Krzyków? ;)
Jak mnie śmieszą takie Grażynki, co chcą być fit i wysportowane. Przychodzą na basen, bo pani w TV mówiła, że to zdrowe, a później moczą się z Krysiami pod ścianą i urządzają sobie pogaduszki przez godzinę.
Występują też w wersji #!$%@?ącej - stoją kilka minut, a następnie wyruszają na dwudziestopięciometrowy maraton pod drugą ścianę sekundę przed tym jak dopłyniesz do nich przez co blokują tor przez kolejne sto lat.

Kiedy ja wyleczę
nsfw

Zawiera treści NSFW

Ta treść została oznaczona jako materiał kontrowersyjny lub dla dorosłych.

To uczucie, gdy postanowiłem 2 tygodnie temu chodzić na basen. Chodzę tam prawie codziennie, czasami z jedno albo dwudniowymi przerwami, bo nie mam czasu, albo źle się czuję. Np w zeszłym tygodniu byłem 4 razy.

Na samym początku wyzwaniem było dla mnie przepłynięcie kraulem jednej długości, bo tuż za połową już traciłem oddech, zaczynałem się miotać i piłem wodę. Żabką i na plecach jakoś mi wychodziło, szczególnie żabą, bo to nie jest
@pepe_zaba: "tłuszcz się spala, a rosną mięśnie od pływania i roweru"

Parchłem ( ͡° ʖ̯ ͡°) Musisz zdrowo jeść z miednicy chochlo, skoro przy dość dużym, jakby nie było wysiłku, nie zrzucić w 2 tygodnie nawet kilograma wody. Ogarnij talerz, a może zacznie się coś dziać.
@lukiboys: i jest tam w chooooj ludzi. Zawsze. Dopóki Zygmuntowskich nie otworzą. A i na pewno nie jest tam miło - zalatuje miasterm, więc jest biednie, nie za czysto, często brakuje rozwodnionego mydła pod prysznicami i inne takie bobki w brodzikach. Ale jest tanio przed 15.
Chcesz luksusu? To Orkana. Albo Zemborzyce Tereszyńskie - hotel Korona. 20 zeta tam płacisz i siedzisz opór.