Jak jest czyste niebo, to w ciągu godziny można spokojnie naliczyć z 50 starlinków czy innych satelit, sporo tego lata

  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@freddd: no jest dramat w pysk z tym. Jak zaczynałem przygodę z astrofoto to trafiła się jedna może dwie klatki na sesję że smuga od satelity. Teraz jest jedna lub dwie klatki bez smugi. W praktycznie każdym fragmencie nieba coś leci co 3 minuty. I to nie tylko satelity komercyjne, jest bardzo duży ruch na orbicie polarnej, a tam przeważnie tylko wojskowy sprzęt lata.
  • Odpowiedz
Widziałem przed chwilą satelitę lecącego z kierunku południowo zachodniego. Niby nic, satelita jakich wiele, ale pierwszy raz widziałem żeby obiekt zmieniał swoją jasność. Jasność na zmianę rosła i malała tak że obiekt prawie znikał. Działo się to w tempie około 0,5-1hz. Miejsce obserwacji polska południowo wschodnia. Ktoś się orientuje co to mogło być? Do tej pory zawsze jak coś widziałem na niebie to świeciło w miarę równomiernie, a tu takie równe pulsowanie.
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@OstatniWolnyNickNaWypokPeel: Daruj sobie tego flexa, tam coś jest zwyczajnie nie tak z tą konstrukcją, bo 10" już potrafi zgubić kolimacje po złożeniu i rozłożeniu, co nie ma sensu i nie powinno mieć miejsca, bo te rurki to mają chyba fi 30mm. Do tego i tak jest tam solidny kawał blachy do noszenia, a światło i tak wpada bokiem - taka zwykła krata wychodzi lepiej moim zdaniem. Te konstrukcje flex od
  • Odpowiedz