Programirki, mam szybkie pytanko.
#angular wg Johna Papy czy kogoś innego ?
W moim poprzednim projekcie jechałem wg Papy, więc znam już jego podejście
http://stackoverflow.com/questions/26534341/angularjs-style-guides-todd-motto-vs-john-papa-vs-minko-gechev
#angular wg Johna Papy czy kogoś innego ?
W moim poprzednim projekcie jechałem wg Papy, więc znam już jego podejście
http://stackoverflow.com/questions/26534341/angularjs-style-guides-todd-motto-vs-john-papa-vs-minko-gechev




















Mianowicie, mam apkę AngularJS + Require.js do ładowania wszystkich JSów tam gdzie ich potrzebuje. Problem się pojawia, gdy używam Hudsona do deployowania wersji na serwerze. Wszystko ładnie się buduje, ale pierdykany #firefox nie chce uznac
location.reload(true)i czesc rzeczy wraca z serwera z HTTP 200, a czesc HTTP 304.Czy ktos z Was wie jak ugryzc assets versioning (wersjonowanie) po stronie grunta, albo chociaz jak skonfigurowac
I potrzebuje wszystko ładować - paczka modułów jest ładowana w jednej części aplikacji - kolejna w drugiej - trudne do wytłumaczenia - do przerobienia jeszcze gorzej - ktoś to tak zrobił - no i tak musi zostać :/
Obawiam się, że urlArgs + np. numer commita z gita będzie sensownym rozwiązaniem - zawsze się