Znam 6 języków w różnym stopniu opanowania, ale te 6 o których wspominam znam w co najmniej zaawansowanym stopniu. Jeszcze kilka znam trochę. Jestem z wykształcenia lingwistą. Ktoś chciałby ama? #pytanie #ama dawno chyba nie było ama na wykopie.
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@obiektywny_: według mnie to powinno się naukę języka podzielić na cztery poziomy:
1. Tworzenie szkieletu - Na tym etapie przyda się podręcznik do samodzielnej nauki oraz bezcenny program do fiszek Anki. Fiszki tworzymy samodzielnie. Na tym etapie musimy poznać strukturę gramatyczna języka, oraz poznać tyle leksyki, żeby móc rozumieć proste konwersacje. Gramatyka póki co podstawowa. Od początku dużo słuchamy, nawet jak nie rozumiemy.
2. Rozbudowa - powiedzmy, że znamy czasy,
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
Misiaki, pamiętacie może #ama z dzieckiem, które było tutaj na wykopie? Mógłby ktoś podlinkować?
#pytanie
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki, pamiętam, że na głównej pojawiło się niedawno #ama z ajentem 3-4 sklepów #zabka Sam planuję w ciągu roku otworzyć coś swojego i szukam ofert. Jest tona negatywnych opinii o prowadzeniu sklepu pod ich szyldem, najgorszy jest podobno moment po decyzji rozwiązania współpracy (weksel + niezapłacone podatki). Nie wiem na ile to prawda, biorę dużą poprawkę, że powyższe opinie mogą pochodzić od ludzi w stylu ("otworzę sobie sklep
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@karoleeek: prowadze wlasny sklep. Mialem zabke przez sciane. 7 ajentow skonczylo z dlugami. Zabka zamknela sie po 3 latach. Zabka to maszyna do dojenia hajsu - ty nie wybierasz lokalizacji sklepu tylko mozesz sobie wybrac jeden z tych dostepnycch wolnych, zazwyczaj wolne sa te najgorsze bo najlepsze prowadza ajenci z doswiadczeniem co maja kilka zabek. Nie masz wplywu na asortyment - mozesz wprowadzic kilka regionalnych indeksow. Towar przyjezdza z centrali,
  • Odpowiedz
@ToTylkoJaKuba: To macie dobrze. Jeszcze nie miałem takiej pracy, żebym za kogoś nie musiał myśleć. Każdy ma się za Boga, osobę wszechwiedzącą i nie wiadomo kogo. Oczywiście jak ich j---e, to mówią że oni mnie widzą, ale łażą pod kołami, pod martwymi strefami. U mnie jeszcze dochodzą kierowcy przy załadunkach, to to są dopiero samobójcy. Zachodzenie od tyłu ładowarki, wskakiwanie na ładowarkę w ruchu to standard xD I to święte
  • Odpowiedz