#1670 #netflix abstrahując od samego serialu, to generalnie ogląda się to tak trochę z nutką żalu, że ta cała scenografia i jakość poszła w sumie w gwizdek, aż się czeka kiedy Geralt wyjdzie albo Kmiecic z Wołodyjowskim przed chatę. A tak się czeka tylko na wejście Michaela Scotta
@Tortcebulowy i to jest myśl, zaraziłeś mnie:) zwlasza, ze mam tylko jedno podejście póki co (wiele przygód i niedogodności) - a każda możliwa konsola nowej generacji czeka na odpalenie. Od switch po ps5 czy series x
Niektórzy porównywali do mojego kochanego "The Office" więc liczyłem na coś fajnego. Beznadzieja, odpuściłem po 2 odcinkach. Równie śmieszne co polskie stand-upy #1670 #seriale
#1670 Obejrzałem całość i daję takie 8/10. Cała oprawa jest świetna a w szczególności kostiumy - czuć klimat. Na początku wydawało mi się, że serial pójdzie ostro w lewą stronę, ale ogólnie to moim zdaniem skończyło się po środku, a te krzyki prawaków to chyba głównie po zwiastunie i ewentualnie 1 odcinku. Aniela wypadła trochę drewnianie ale do przeżycia. Dużo smaczków których pewnie nie wyłapałem, ale scena w sypialni
#1670 Obejrzałem i jestem zawiedziony bo do dobrych recenzjach chyba trochę liczyłem na taki The Office PL, że żarty co jakiś czas dadzą uśmiech. Na duży plus choreografia i muzyka.
@rz3zni4: a ja zmieniłem wiarę dzięki temu serialowi. Teraz jestem wyznawcą kapelusznika, który słynie z tego, że nosi kapelusz i dobrym ludziom daje ziemniaki, a złych wrzuca do błota...
Przez 8 odcinków oglądamy kolejne wcielenie czerstwych żartów o podkarpackich, wąsatych Januszach, tym razem tych XVII-wiecznych. Bo wiecie, kultura wujów z Polski B ma długie trwanie. Cywilizacyjne odpady, których trzeba się wstydzić przed światem, były tu od zawsze – taki jest główny przekaz.
Bartłomiej Topa mocno się wybija na tle pozostałych aktorów w 1670. Widać dużo większe doświadczenie i umiejętności. Wiele żartów z serialu cierpi na tym, że są średnio odegrane, ale te z głównym bohaterem zawsze trafiają.
Czasem wybija się również rola Bogdana (Dobromir Dymecki), ale to postać drugoplanowa, więc mniej widoczna. Poza tym często jego rola sprowadza się do krzyku lub robienia głupot, co nie pozwala w pełni pokazać umiejętności. Natomiast ksiądz Jakub
Do cholery dajcie Polakom nagrać Wiedzmina, 1670 ma ten brud, klimat, kurła to jest serio prosta sprawa. Nie potrzebna jest nie wiadomo jaka obsada, żeby nakręcić dobry serial xd
Ogólnie to tak jak większości, bardzo podobała mi się oprawa audiowizualna w 1670, a z tym całym humorem mam bardzo duży problem i nawet nie chodzi o wojny prawaków z lewakami ( ͡°͜ʖ͡°)
Generalnie widać, że scenarzyści preferują jeden konkretny styl żartów, taki mający źródło u internetowych twórców typu GF Darwin z namiastką standupów. I jak w internecie to jeszcze działa, bo jest stosowane raczej w krótkich formach, tak w
Tak se myślę, że Asię w The Office PL powinna grać Aniela z 1670. Polska Pam - teoretycznie też szara myszka - jakoś w ogóle nie wzbudza sympatii, a widz w ogóle się z nią nie utożsamia.
Produkcja Netflixa 1670, która szybko zdobyła w naszym kraju ogromną popularność luźno opowiada o czasach z drugiej połowy XVII wieku w Polsce. Jest takim The Office osadzonym w czasach polskiej szlachty. A jak naprawdę wyglądała Polska w 1670 roku? Przenieśmy się razem do tych czasów:
#1670 dawno nie oglądałem tak dobrego polskiego serialu. Oczywiście, zaraz zleci się tutaj tabun krytyków teatralno-kameralnych, że tylko OFF camera, że dobre kino to Nóż w Wodzie, Kieślowski, Wajda...
Wyjmijmy kija z d...y, w końcu coś dobrego w naszym kraju kręcone pod rozrywkę zamiast moralizatorium. W końcu coś co nie jest komedia romantyczną na święta, tylko piękna satyra na zaścianek i kompleksy narodowe.
Czy obraża Polaków? Oczywiście, że nie, on obraża głupotę
Oglądając "1670" naszło mi do głowy pytanie: Czy dało się zrobić karierę będąc chłopem w średniowieczu / nowożytności? Karierę w rozumieniu teraźniejszych byznesmenów. Czy jesteś chłopem i choćby "skały s*ały" nic nigdy nie osiągniesz :D
Szkolna nauczana historia przypomina mi że nic się nie dało zrobić, ale może może? #netflix #1670
(...) polscy panowie nie nosili dowodów osobistych z adnotacją o swoim szlachectwie. Ale przecież nad Wisłą nie istniał też jakikolwiek urzędowy rejestr rycerzy, heroldia.
O tym, czy ktoś należał do elity, w praktyce przesądzała kontrola towarzyska i sąsiedzka. Mówiąc krótko: szlachcicem był ten, kogo uważano za szlachcica, kto miał krewnych również uważanych za szlachciców i kto potrafił przekonać otoczenie, że wywodzi się
@jarcou: ale nawet w 1670 jest poruszany wątek biznesmana, co na pańszczyźnie zaprzęgał do pługa teścia, a w dni wolne(na siebie) konia ( ͡°ʖ̯͡°) Chłop mógł zostać biznesmanaem jakby wykupił ziemię na której pracował, tylko kto by mu ją sprzedał?