Miałem w akademiku taką koleżankę, której mama pracowała w aptece. Jej koleżanka z pracy miała syna z Zespolem Downa, który całkiem dobrze sobie radził podczas gdy jego matka była w pracy. Pewnego dnia zadzwonił do niej i powiedział, żeby szybko wracała, bo mają skrzata w łazience i jest bardzo wystraszony. Ona niewiele myśląc szybko pobiegła do domu. Wchodzi do domu, a syn jej mówi, że skrzat jest w łazience. Otwiera drzwi od
Dzisiaj poinformowałam rodzinę, że zadnego chrztu dziecka nie będzie. Pół rodziny obrażona. Argumenty, że Boga ma się w sercu i nic nie stoi na przeszkodzie aby dziecko świadomie samo podjęło ten wybór nie przemawiają do nich. No cóż, bedzie tylko impreza dla przyjaciół i chętnych z rodziny z okazji narodzin, a reszcie niech leci piana ( ͡°͜ʖ͡°)
@Daleki_Jones: nie, rodzina sama zaczęła wypytywać, wiec im udzieliłam informacji. Płaku płaku robi babcia, ja jestem zadowolona, że nie ulegam manipulacji z och strony
@125procent: bylem na nim w kinie. Z lekko jebniętą dziewczyną z klasy. Film mnie tak wciągnął, że zapomniałem o niej. Focha jebła jak nie wiem co i drugiej randki nie było. I całe szczęście. Kumpel na wycieczce szkolnej przemacał ją w autobusie i kilka dni później dźgnęła go nożem bo nie chciał powiedzieć, że ją kocha...
Moi rodzice przez piętnaście minut mnie o-------i za to, że miałem zgubić im klucze. Nasłuchałem się mnóstwo, że ejstem debil, idiota, że mam autyzm...
źródło: comment_1639912095S4VqBUpaZ6ZlTZ3s1QNzfr.jpg
Pobierz