Z takich rad, które fajnie by było usłyszeć 5 lat temu przed rozpoczęciem nauki programowania:
1. Naucz się najpierw języka angielskiego.
Serio. Mam 4 książki po polsku do nauki programowania. Jeżeli tylko jest to tłumaczenie z angielskiego... to najczęściej są one napisane strasznie skomplikowanym językiem. Już programowanie samo w sobie ma całkiem ciężkie nazewnictwo, a jak tylko autor tłumaczenia rzuci się na tłumaczenie nazw po swojemu... to muszę powiedzieć, że jest niedobrze.
Prawie 13 proc. Polaków nie dałoby rady odłożyć nawet na jedno przysłowie wyjście na drinka albo wspólny obiad ze znajomymi lub rodziną w miesiącu. Jeszcze więcej z powodu braku środków nie może pozwolić sobie np. na siłownię.
wynająć pokój? ale jak to tak? POKÓJ? do 50 r.ż. będziesz wynajmował? bierz od razu kredyt na własny kwadrat. dzieci rób, śluby bierz, pracuj wincyj, wincyj wincyj!!!
Siedze z kilkoma rozowymi z pracy, przedzial wiekowy 26-32 lata
Czekamy jeszcze na jednego niebieskiego, Radosława. Dziewczyny niezbyt lubia Radosława, właściwie nie wiem czemu, ja do chłopaka właściwie nic nie mam.
heheheszki rozowych :"Pewnie znowu Radosław przyjdzie w bluzie z kapturem"
Mireczki leżę sobie po wymianie biodra. Trochę się cykam bo mam 38 gorączki a to normalne nie jest. 2 lata czekania w k-------m bólu. Dajcie parę plusów coby noc z tego złego nie wyniklo
#anonimowemirkowyznania Mirki, jak patrzycie na kobietę, która przychodzi sama do pubu/klubu? Negatywnie czy pozytywnie? Fajnie, bo ma jaja pójść gdzieś sama czy trąci to desperacją i jakimś n-----------m umysłowym, że nie ma znajomych? Jestem ciekawa Waszego zdania.
@Pikaczu: to całkiem fajnie. klub, bar? mam znajomego, który robi w jednym z warszawskich lokali i dla niego stało się to stylem życia. praktycznie większość czasu tam spędza. wyszedł do ludzi, nie zaczął biegać
1. Naucz się najpierw języka angielskiego.
Serio. Mam 4 książki po polsku do nauki programowania. Jeżeli tylko jest to tłumaczenie z angielskiego... to najczęściej są one napisane strasznie skomplikowanym językiem. Już programowanie samo w sobie ma całkiem ciężkie nazewnictwo, a jak tylko autor tłumaczenia rzuci się na tłumaczenie nazw po swojemu... to muszę powiedzieć, że jest niedobrze.
Tak