Czwartek na kole. Na kole czwartkowej rundy i dokrętka do setki. Na rundzie pojawił się @Mortal84 oraz @Limon2g. Miało być spokojnie ale jak to zwykle bywa trochę konie się zagalopowały
Wycena na 8000 i trochę, a wyceny przysłali na: 1. 3800 2. 7500 - 1500 czyli 6000 za sprzedaż części, ale nie wypisali jakie :D 3. prawie 8000 (pod odjęciu jakichś już drobnych za sprzedaż części) - na co kolega już się zgodził
@galonim: od zgloszenia szkody 3 tygodnie na wycene, dzień przed wyjazdem na urlop, 2 tygodnie sprawa stała, od odwołania nr 2 minął miesiąc... Finalnie ok 2 miesiące Ile go to kosztować będzie to nie wiem, powiem Ci jak się zgłosi z butelką 40% napoju ( ͡°͜ʖ͡°) Ja mu te pisma tworzyłem, a on zmieniał jak uważał, że jest za słabo lub za mocno -
@demoos: dobra robota, warto było walczyć! pewnie gdyby kolega się nie zgodził na 8k, to za jakiś czas leciałyby od Ciebie wpisy w stylu: "21. Słuchajcie Mireczki, na ten moment koledze proponują 542 tysiące, kuferek ze słodyczami i tygodniowy pobyt w SPA" ( ͡°͜ʖ͡°)
@Mortal84: Potwierdzam. ( ͡°͜ʖ͡°) Świetna impreza ten rajd. Na bufetach taki wypas że nie wiadomo co jeść. Niby to rajd ale rywalizacja była ostra na trasie. Mnie się bardzo podobało.
Meh, coś mnie użądliło w usta jak jechałem to żądło wydłubałem w czasie jazdy, następnie po lodach zasłabłem i się ewakuowałem wcześniej z grupy ( ͡°ʖ̯
Jakieś dojazdówki, czwartowy OTR, który mnie załatwił i zapewnił przeziębienie na kolejne dni... Sobota to odbiór pakietów z Nowego Targu i w niedzielę Rajd wokół Tatr z @Cymerek @bynon @Mortal84 i wieloma znajomymi twarzami z Krakowa;)
555 551 - 265 = 555 286 Kolejny wpis z cyklu #rowerowywroclaw zwiedza Polskę. Tym razem padło na Łódź. Start o 6.40 z Kiełczowa pod Psim Polem, które jest pod Wrocławiem, kierunek Syców i Oleśnica. W peletonie jadą @KierownikW10, @cherrycoke2l, @krzysiekdw, @kolkohyt i ja. Jeszcze przed Oleśnicą łapie nas mały deszczyk, jednak wkrótce ustaje. W Sycowie Kierownik odłącza się, a my wjeżdżamy do Wielkopolski. Przy
Podsumowanie tygodnia czyli: 45, 38, 41, 45, 34 - łączone pracodomy podczas których podziw dla poczucia nieśmiertelności u współużytkowników DDRek łączył się niejednokrotnie ze strachem o własne zdrowie i życie. 227 - moje pierwsze dwie stówki na lody i pierogi do Sokołowa Podlaskiego zniosłam prawie bezboleśnie i gdyby nie późna pora powrotu i zmęczenie towarzyszy, pewnie chciałabym sprawdzić
Sobota: Na brzydki Ślunsk Z Jelenia w #jaworzno zgarnął mnie @metaxy i pojechaliśmy do Gliwic. Wracałem przez urokliwe zakątki Zabrza, Rudy Śląskiej, Chorzowa gdzie spomiędzy ropiejących ruder i gnijących kamienic zerkali umorusani węglem lokalsi... Paskudnie tam, paskudnie!
Pojechałem pogadać z kumplem ot i cała historyja.
Statystyki:
Dystans:
źródło: comment_a60ArCVWTjtX3B39BWh3bIbjohyQgzl7.jpg
Pobierz