Cisza na tagu, więc daje garść przemyśleń po dotychczasowych meczach Finałów.
1. Nikola Jokić jest bezsprzecznie najlepszym koszykarzem świata. Czytanie gry, łatwość wykończenia w pomalowanym i na półdystansie, selekcja rzutowa, zastawianie i sama zbiórka, podania z high post, bully ball po pick and rollu - nie da się robić lepiej nic z tych rzeczy.
2. Fakt, że Murray nie był All Starem, pokazuje tylko znaczenie tego statusu. W Play off jest wyśmienity, gra bardzo agresywnie i bierze na siebie mnóstwo gry, może momentami ciut za dużo, ale zdecydowanie jest idealną drugą opcją. 34-10-10 to statystyki godne MVP.
3. Porter nie dowiózł kompletnie tych Play off I jeśli gdzieś Miami ma szukać szans to właśnie w jego tragicznej dyspozycji i zbytnim zawezeniu rotacji Nuggets.
4. A propos wąskiej rotacji Denver, to Malone sam się prosił o kłopoty zostawiając tak długo liderów na boisku. Ewidentnie nie chciało im się już naciskać w obronie i byli zmęczeni, rezerwowi Heat zeszli szybko z -16 na -9 i potencjalnie mogły się z tego zrobić dwa posiadania różnicy, bo wymusili stratę.



































Ciekawe złudzenie. Mózg deformuje twarze. Złudzenie występuje tylko na ludzkich twarzach.