#anonimowemirkowyznania
Klikam tu już z wami ponad 10 lat mirki, nie mam komu więcej o tym opowiedzieć. Mam powoli dość, muszę to z siebie wyrzucić ( ͡° ʖ̯ ͡°) Kilka lat temu w wieku 17 lat potrącił mnie samochód, przeżyłem śmierć kliniczną, masę operacji, cudem mnie uratowali, spędziłem 3 lata na plecach. Przeżyłem strasznie dużo stresu, miałem jeździć na wózku, to było dla mnie ciosem niesamowitym. Noga wbiła
Klikam tu już z wami ponad 10 lat mirki, nie mam komu więcej o tym opowiedzieć. Mam powoli dość, muszę to z siebie wyrzucić ( ͡° ʖ̯ ͡°) Kilka lat temu w wieku 17 lat potrącił mnie samochód, przeżyłem śmierć kliniczną, masę operacji, cudem mnie uratowali, spędziłem 3 lata na plecach. Przeżyłem strasznie dużo stresu, miałem jeździć na wózku, to było dla mnie ciosem niesamowitym. Noga wbiła



Czesc,
generalnie na moim osiedlu jest malo miejsca parkingowego. Osiedle jest 'prywatne', bo zamkniete i oznaczona jako strefa zamieszkania.
Przy bramie parkował regularnie samochód, który bardzo utrudniał wjazd, a dostawczaki nie dawały rady (w tym kurierzy), bo mały łuk. Prosby o nieparkowanie nie działały, wręcz powodowały, że samochód parkował blizej bramy. Zadzonilem na 112, bo straz miejska nie odbierala i sie oczywiscie przedstawilem. Przyjechała policja i ku mojemu zdziwieniu, co teraz