Obawiam się najbardziej zabójczych chorób sercowo-naczyniowych, nowotworów, a w przyszłości cukrzycy i demencji. W jaki sposób mogę zminimalizować ich ryzyko? Z pewnością postaram się:
a) kontrolować wagę, ciśnienie i poddawać się podstawowym badaniom
@XpedobearX: ej, a to nie tak, że dobre jest to, co smakuje? Zawsze się męczę na biznesowych spotkaniach z „dobrym” winem (zwykle nie dobijam pierwszej lampki) za to w domku odbezpieczam półsłodkie/ słodkie o smaku granatu czy liczi i jest super! ( ͡°͜ʖ͡°)
@XpedobearX: Wsadź se w dupę swoje „diagnozy”. Po prostu nie wszyscy muszą lubić smak „dobrego” wina. Tak jak oliwek czy anchois. Nie, nie przemawia to za Twoją wyjątkowością.
#anonimowemirkowyznania Czy jestem przewrażliwiony czy te zachowanie ma ukryte dno? Kiedy ktoś "nadużywa" mojego imienia tzn nie jak normalnie zwracasz się do kogoś bez ciągłego używania jego imienia tylko np "Podasz mi x przedmiot" lub "Pomożesz mi przenieść x przedmiot" tylko "Kamil, podasz mi x przedmiot" lub "Kamil, pomożesz mi przenieść x przedmiot" lub "Kamil, chodz pomóż mi przenieść x przedmiot"? Nie wiem dlaczego, ale irytuje mnie ciągłe używanie mojego
@AnonimoweMirkoWyznania: używanie czyjegoś imienia jest zwyczajnie uprzejme, a nieużywanie go/ niewypowiadanie to częste zachowanie pasywno-agresywne. Trzeba mieć zrytą banię, by uważać, że zwrócenie się do kogoś przy pomocy jego imienia jest jakimkolwiek nadużyciem.
@AnonimoweMirkoWyznania: zrezygnuj z wieczornego przepieprzania czasu, zamiast tego - skorzystaj z pory roku. Idź wcześnie spać, a o 05:30 rano na 40 minut biegania.
Przejrzeliśmy oświadczenia majątkowe kilkanaściorga polskich posłanek i posłów. Okazuje się, że wiele z nich mieszka w ruinach. Inaczej nie da się wytłumaczyć faktu, że swoje domy i mieszkania wyceniają 2-3 razy niżej niż wynosi cena rynkowa. Trudno przecież podejrzewać przedstawicieli...
#anonimowemirkowyznania Będzie długie #zalesie i pewnie niezbyt ciekawe. Nie oczekuję poklepywania po plecach i pocieszania, po prostu chcę to anonimowo wszystko z siebie wyrzucić, nie zwalając na głowę swoich problemów bliskim. TLDR nie będzie, bo nie widzę sensu.
30stka zbliża się nieuchronnie, a mój "upadek" zaczął się dokładnie 12 miesięcy temu - diagnoza nowotworu złośliwego. Dziwne było to, że jakoś specjalnie się tym nie przejąłem, najbardziej przeżyła to mama.
@AnonimoweMirkoWyznania: Mireczku, pewnie musisz odreagować i pozwolić, żeby z Ciebie zeszło ciśnienie ostatnich wydarzeń. Na szczęście, wygląda na to, że wszystko, co najgorsze, masz już za sobą. Odpoczywaj tak długo, jak długo będziesz tego potrzebował, potem zrób to, co należy: zawalcz o siebie i swój dobrostan. Jedna rzecz mnie jednak uderzyła: „śmierć w moim życiu była prawie od zawsze” - co to za pesymistyczne p--------o? W ciągu 15 lat ma
W skrócie. Piszę sobie magisterkę (właściwie już kończę), coś tam kleję kleję i myślę zawsze, że "w sumie to jakoś nawet spoko wygląda". Wysyłam promotorowi, a ten mi odsyła poprawioną wersję z masą komentarzy co dopisać/co wywalić/co zmienić. Zwykle dużo tego jest... Czuję się w takich momentach jak debil. Dlaczego? Dla mnie to jest git,
#anonimowemirkowyznania odkąd pamiętam jedyną rozrywką w moim domu było oglądanie telewizji. zaczęłam ostatnio zastanawiać się nad tym jak spędzam czas i właściwie jedyne co robię w czasie wolnym to leżenie, spacer, wykop, Netflix i YouTube. jeśli próbuje jakiegoś nowego zajęcia to szybko się zniechęcam i wracam do starych nawyków. czy komuś udało się przezwyciężyć taki marazm? bardzo źle się z tym czuję.
@AnonimoweMirkoWyznania: czytaj książki. Papierowe takie. Co najmniej 15 minut po przebudzeniu i 15 minut przed snem. Połóż sobie książkę na stoliku nocnym i niech będzie to pierwsza i ostatnia rzecz, jaką trzymasz danego dnia w ręku (nie telefon, nie pilot). Polecam, u mnie działa ( ͡°͜ʖ͡°)
Jeśli masz kłopot, potrzebujesz wsparcia, chcesz komuś pomóc, zostaw intencje w komentarzu. Obejmie Was modlitwą kilkadziesiąt osób, których nicki znajdziecie w grafiku.
Jestem drobnym mężczyzną. 176cm, 68kg i jarają mnie tak zwane zdrowe kobity z ładną twarzą. Szerokie biodra to coś co mnie przyciąga. Czy takie dziewczyny są zainteresowane mniejszymi gabarytowo mężczyznami?
@AnonimoweMirkoWyznania: myślę, że spokojnie wyhaczysz jakąś „zdrową loszkę“. Podejrzewam, że im nie będzie przeszkadzać to, że jesteś lżejszy, o ile nadal będziesz wyższy.
#anonimowemirkowyznania Mam mętlik w głowie. Mam 20 lat i kończę właśnie pierwszy rok informatyki na politechnice we wschodniej Polsce. Kierunek jest dla mnie całkiem ciekawy choć wymaga ode mnie dużych nakładów pracy. Ostatnimi czasy wszechobecna sytuacja gospodarcza i społeczna w Polsce strasznie siada mi na bani. Jeszcze nie pracuję i utrzymują mnie rodzice i mimo że zarabiają nieco lepiej niż przeciętny mieszkaniec naszego regionu to widzę jak z miesiąca na
@AnonimoweMirkoWyznania: ona jest pasywno-agresywna, tresuje Cię, żebyś wiedział, za co możesz otrzymać ochłap uczuć. Z jej strony to nie wygląda na miłość, tylko kalkulację. Za jakiś czas, pod jej naciskiem i dla świetego spokoju oświadczysz się jej, potem zrobisz jej dzieciaka, a potem to ona będzie trzymać w ręku wszystkie dobre karty, bo jak nie zatańczysz jak Ci zagra, to Ci zmieni życie w piekło: alimentami, nastawianiem dziecka przeciw Tobie,
#anonimowemirkowyznania Mam 29 lat, prowadzę niedużą firmę, 3 lata temu poznałam faceta, ma 2 synów, 18 i 13 lat. Gdy się poznaliśmy on był kurierem, odbierał ode mnie przesyłkę, a że dokumenty nie były gotowe, to tak od poczęstowania kawą przeszło do wspólnej kolacji itd. Ja natomiast już wtedy zarabiałam dobrze, teraz moje dochody miesięczne są w granicach 30-40 tys. zł. On natomiast nie jest już kurierem, tylko kierownikiem magazynu
@AnonimoweMirkoWyznania: Nie bądź frajerem. Nie Twoje dzieci, nie Twoje zobowiązania. „Partner” ewidentnie włącza Twoje dochody w jego osobisty budżet. Swoją drogą, w porównaniu z zarobkami, te alimenty mega wysokie (ale to już osobna historia).
Mam 32 lata, prowadzę siedzący i stresujący tryb życia, zmagam się z #nerwica i #depresja.
Obawiam się najbardziej zabójczych chorób sercowo-naczyniowych, nowotworów, a w przyszłości cukrzycy i demencji. W jaki sposób mogę zminimalizować ich ryzyko? Z pewnością postaram się:
a) kontrolować wagę, ciśnienie i poddawać się podstawowym badaniom
źródło: comment_1655653183Ar2GByMKDeWMByUdn1rOnk.jpg
Pobierz