Jak motywujecie się do uprawiania sportu, ćwiczeń? Zrzuciłam sporo kilogramów, zaczęłam biegać. Coś próbuje ćwiczyć. Ale aktywność fizyczna nigdy nie sprawiała mi przyjemności, ani radości i ciężko mi się mobilizować. Siłownia i basen kompletnie odpada - nie potrafię zająć tam myśli. Ćwicząc w domu szybko się nudzę. Biegam po okolicy, wyłącznie dlatego, że mój pies się cieszy. Macie jakieś rady, albo znacie aktywności, które mogą jednocześnie zająć ciało i głowę? I nie
Znajdź na YT trenera/trenerkę która ci będzie odpowiadać, ja polecam codziennie fit (darmowe treningi). Tu masz dostępne darmowe plany treningowe (te do 2024 nie wymagają aplikacji - jest tego sporo). Łatwiej się zmotywować jak jest coś do odhaczania :)
@Miijjii: takie projekty są z 3 letnią gwarancją (podlewanie, nawożenie, wymiana roślin). Na niektórych przystankach we Wrocławiu posadzili drzewa (są droższe) i powyjmowali płytki chodnikowe żeby nasadzić rośliny. Zrobili też trejaże na pnącza. Cena może wysoka, ale też szerszy zakres projektu niż tylko samo sadzenie. Ja to oceniam pozytywnie :)
takie projekty są z 3 letnią gwarancją (podlewanie, nawożenie, wymiana roślin). Na niektórych przystankach we Wrocławiu posadzili drzewa (są droższe) i powyjmowali płytki chodnikowe żeby nasadzić rośliny. Zrobili też trejaże na pnącza. Cena może wysoka, ale też szerszy zakres projektu niż tylko samo sadzenie. Ja to oceniam pozytywnie :)
@LordDarthVader: takie projekty są z 3 letnią gwarancją (podlewanie, nawożenie, wymiana roślin). Na niektórych przystankach we Wrocławiu posadzili drzewa (są droższe)
@Atreyu: lidlomix mam od ponad 3 lat do codziennego użytku i dobrze się sprawdza. Na gwarancji była wymiana jednego elementu - bardzo sprawnie i bez problemów.
Jednym z tzw. konkretów Koalicji Obywatelskiej na pierwsze 100 dni rządów było zniesienie zakazu handlu w niedzielę. Obietnica na razie trafiła do zamrażarki. "Nie prowadzimy żadnych prac w tym zakresie" - dowiedział się Business Insider w resorcie pracy.
Kto choć raz nie musiał brać urlopu lub dzięki łaskawości szefa, ulotnić się na moment z pracy, by załatwić sprawę w urzędzie, może się zaliczać do grona szczęściarzy. Może więc i urzędy powinny być otwarte dla petentów przynajmniej jedną niedzielę w miesiącu, tak by spokojnie załatwić sprawę?