@mamracjewieszotym: no tak, jakby w większości innych dużych miastach nie było takiej patoli. Wyjedź czasem dalej niż do Dino lub poczytaj gazety to poznasz trochę świata i kraju XDD
Mirki, mamy 2026 rok. Żyjemy w czasach „cyfrowej pustyni” - niby każdy ma 5G, telefon pod ręką i setki znajomych w social mediach, a jak przychodzi co do czego, to wieczory spędzamy, gapiąc się w niebieskie światło monitora.
Mówi się o epidemii samotności, ale jak to wygląda u nas, na Mirko? Czy faktycznie zamknęliśmy się w piwnicach, czy może to tylko stereotyp? Wyłączając wyjścia do pracy, szkoły czy po bułki - jak
Jak często spotykasz się z ludźmi twarzą w twarz (poza pracą/szkołą)?
@Marcepanowy_Detektyw: z jednej strony praca zdalna, mieszkanie samemu sprawia, że tego kontaktu mam mniej twarzą w twarz, ale sporo takie online. Z drugiej strony nie jest mi jakoś źle z tym, wiadomo, że są momenty, że taka samotność mocniej dobija, ale ogólnie umiem zadbać o siebie i nie potrzebuję do tego kogoś obok - obejrzę film, zdrzemnę się, poczytam. Fakt, że ostatnio grono znajomych się wykruszyło z pewnych względów czy
@sztywny_misza: w sumie trochę to dziwne, że nagle się taktuje w roli ofiary i to ludzkiej XD nie mniej wydawało mi (a jakże by inaczej), że nie byłem zbyt niemiły XD
Wcześniej nie byłam świadoma jak opieka nad dzieckiem jest męcząca. Myślałam, że jest choć trochę spokojnie. Że dziecko zajmie się zabawką, że obejrzy bajkę, że chwilę w ciszy poleży przez te 3 godziny.
Była u mnie kumpela z prawie 3-letnim synem. Udostępniłam im całe mieszkanie, kupiłam różne zabawki, żeby mały dobrze się czuł i czymś się zajął. Mały dosłownie cały czas potrzebował uwagi swojej mamy lub mojej. Całe 3 godziny coś mówił, hałasował i potrzebował
@Kojaan: mam podobne odczucia, jak jestem kilka razy w domu rodzinnym i wtedy też widzę się z bratem i jego 2 latkiem. Coś co dla niego jest normalnością dla mnie było lekkim szokiem.
Mały był dosłownie wszędzie, biega po całym mieszkaniu, w każdą szczelinę włoży palec lub głowę, wszystkie zabawki wywali na środek pokoju i on teraz bajkę chce i koniec XD
Czy tylko ja mam wrażenie, że w 2026 roku bycie konsumentem w Polsce to sport ekstremalny dla ludzi o stalowych nerwach?
Idziesz do sklepu po masło - kiedyś 250g, potem 200g, teraz coraz częściej straszy 170g w tej samej cenie. Kupujesz chipsy - w środku więcej azotu niż ziemniaków. Zamawiasz burgera w knajpie, płacisz 50 zł, a dostajesz coś, co rozmiarem przypomina zestaw dla dzieci. Do tego dochodzą „noworoczne aktualizacje” cen prądu
W czym najbardziej odczuwasz „strzyżenie” klienta na początku 2026 roku?
@solejukowski: "Młody Stalin" Montefiorego, ale jakoś tak ciężko mi to idzie.
@moll: "Pieśn..." jak dla mnie było jedną z lepszych gejowatych książek jakie przeczytałem w ostatnim czasie i to nawet gdy daleko mi do fana takich starożytnych klimatów, ale sposób napisania (czy tłumaczenia), postacie, akcja no i pewne wątki na plus
Nie macie wrażenia, że ludzie zluzowali z petardami w #sylwester?
Pamiętam jeszcze parę lat temu, strzelanie zaczynało się zaraz po zmroku, o północy po prostu się wzmacniało, dużo ludzi strzelało jeszcze w Nowy Rok. A w tym roku przed 12 słyszałem dosłownie pojedyncze strzały, jeszcze mniej w Nowy Rok. Czyżby naród zaczął mądrzeć?
@marcelus: troche tak, chociaż widząc reklamy obecnie ceny fajerwerków to jakiś kosmos, a i uciechy z tego jest pewnie mniej niż za dzieciaka. Absolutnie nie pamiętam, bo nie interesowałem się też tym tematem za dzieciaka, ale pewnie cena i obecne czasy też swoje robią.
No i niezajebiście #lutfhansa postanowiła mi zgubić bagaż, więc przyleciałem i zostałem sobie na święta w jednych gaciach. Bez koszuli na wigilię, bez piżamy i prezentów i pewnie bez walizki przez najbliższe kilka dni, bo nikt normalny nie będzie jeździł przez pół Polski w wigilię XD
I tak, niby mogę kupić i to zrobię jeszcze dzisiaj, bo jutro już zamknięte, ale znowu oczekiwanie aż łaskawie stwierdzą czy 4 pary gaci
@koniolizator: nieee, pytałem w biurze i dostałem maila zaraz po wylądowaniu, że przyleci kolejnym lotem. Ogólnie ktoś dał tyłka, bo moja niedoleciała, ale z kolei jakaś inna przypeciała i się tak kręciła z 20 minut, więc ktoś też nie będzie miał gaci w święta XD
@niedorzecznybubr: w sumie to przez te 5 lat wynagrodzenie wzrosło mi znacząco, ale jakoś nie czuję się na tyle bogaty, żeby twierdzić, żeby się czuć aż tak bogatym. Nie obecnie przy tych p--------h cenach za żarcie, prąd, gaz, czynsz i pewnie 100 innych rzeczy XD
Od tygodnia jestem domem tymczasowym dla małej kociej rodzinki. Mama Milusia, chłopczyk Gacek i dziewczynka Ptysia. Kotki mieszkały pod wiata, bylt dokarmiane przez lokalnych alkoholików. Nie obyło się bez awantury, no sąsiad od wódeczki oburzył się, że mu koty z podwórka zabieram. Że jak to, że mam je wypuścić. No cóż... wojnę wygrałam, mam teraz masę obowiązków, ale za jakiś czas będę zachęcała do adopcji.
+ W ogóle nie dziwne że stało się to w Łodzi. Jedno z najbardziej patologicznych miast w Polsce.
źródło: 1000021667
Pobierz