Wpis z mikrobloga

@solejukowski: Tak w oryginale. Nie wiem czy przetlumaczono akurat ją na ukraiński, ale są dostępne przekłady na ukraiński z rosyjskiego niektórych książek.
Książki na Ukrainie sa droższe po ukraińsku niż po rosyjsku…
  • Odpowiedz
  • 1
@Ukrajiniec:

Książki na Ukrainie sa droższe po ukraińsku niż po rosyjsku…


A to ciekawe, czyli, że taniej jest importować książki z Rosji niż wydać u siebie?

Btw widziałem jakiś artykuł, że w czasie wojny rynek książki mocno się rozruszał w Ukrainie
  • Odpowiedz
@solejukowski: Pewnie dlatego są droższe, bo mają mniejsze nakłady, tak mi się wydaje.
Tak, rozruszał się i to bardzo. Nawet w Polsce rosyjskojęzyczne księgarnie mają w swojej ofercie mnóstwo tytułów po ukraińsku, w tym moja ulubiona księgarnia.
  • Odpowiedz
@solejukowski: a tego to nie wiem. Czytam, bo wcześniejsze książki autorki mi się podobały. Mimo gejozy ta nie jest zła i tutaj ta gejoza ma sens, więc się doturlam do końca opowieści. Z drugiej strony zaczynam rozumieć, dlaczego mężczyźni pod Kirke pisali, że ta im się bardziej podobała
  • Odpowiedz
@solejukowski: Nowego Bukowskiego “Dzwon nie bije nikomu”, a potem w planie Hrabal “Obsługiwałem angielskiego króla” i “Blask fantastyczny” Pratchetta. Ogólnie dużo dobrych książek mam zaplanowanych na ten rok.
  • Odpowiedz
@moll: Wielu robi to teraz dobrowolnie, przynajmniej tłumacze, ale z resztą się zgadzam.
Tłumacze zarabiają mało, ale to przyjemna praca.
W byłym ZSRR książki w porównaniu na przykład do Polski są bajecznie tanie, dlatego wolę sobie kupić jakiś tytuł po rosyjsku czy ukraińsku niż po polsku, znając języki ponad połowa zostaje w kieszeni.
  • Odpowiedz
@Ukrajiniec: za słabo pamiętam rosyjski, żeby czytać w tym języku. Za to książki po polsku kupuję przeważnie jak już kończy się ich cykl rynkowy i są tanie
  • Odpowiedz
@moll: Zawsze można sobie przypomnieć ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
Te trzy tomy „Archipelagu” po rosyjsku kosztowały mnie 60 złotych, cena polskiego tłumaczenia na stronie wydawnictwa 160 zł.
A jeśli już kupuję coś po polsku, to też czekam aż stanieją, pewnie wiele osób tak robi.
  • Odpowiedz
@Ukrajiniec: aktualnie jestem na to za leniwa xD półki zastawione literaturą po polsku, więc motywacja zerowa.
Archipelag też mam, dorwany na promocji.
I tak, wiele osób kupuje na obniżkach. Dlatego machający papież ze stałą ceną książki
  • Odpowiedz