@kanciak12: do swojej pierwszej roboty jechałem mieszkając u ojca i prosząc go o 10 zł na dojazd na rozmowę. Dojechałem do połowy drogi tramwajem, drugą część musiałbym pokonać autobusem podmiejskim, który niestety dopiero co odjechał (przed czasem). Na rozmowę poszedłem w pożyczonych od ojca butach (skórzanych), długich spodniach i marynarce, szedłem 5km na piechotę w dwudziestu siedmiu stopniach Celsjusza. Nigdy tego nie zapomnę i będzie to dla mnie jedno z
@neoklasyk: przeżyłeś coś takiego czy tak sobie po prostu p****dolisz, żeby OPowi odpalić wyrzuty sumienia? Jeżeli nie byłeś w środku takiego oka cyklu to nie radź źle, bo nie wiesz nawet o czym mówisz.
Wchodząc w taką relację z ojcem skazujesz jego życie na na to, że ojciec będzie wiódł życie bez większych wysiłków, a OP będzie mu ciagle pomagał. Będzie to szło dokładnie w tym kierunku, a nie innym
W tym kraju jak komuś nie patrzysz na ręce to masz przerąbane. Jak patrzysz to też. Byłem dziś na przeglądzie technicznym ze swoim gracioszkiem #auto - 230k na liczniku. Wjeżdżam na rolki, wszystko ok. Dwukrotnie sprawdzamy z gościem przebieg do wpisania do CEPIK, bo już różne akcje słyszałem. Wracamy do biura, gość podbija pieczątkę i mnie woła. Zaczyna słowami "ja nie zamierzam z tym nic robić, ale". Już się zgotowalem.
@Berkel_88: jeszcze się nie skończyła, nie dostałem żadnej odpowiedzi. W poniedziałek będę do nich ponownie dzwonić, ale podejrzewam, że po prostu po rozpoznaniu dostanę odpowiedź drogą pisemną, stąd brak odzewu. Przy wcześniejszych przygodach z policją ustawiam przypomnienie po miesiącu - tyle im zajmowało procesowanie nagrań z kamerki lub innych zgłoszeń.( ͡°͜ʖ͡°)
Przykra historia z #kaufland we #wroclaw. Wszedłem do sklepu, podszedłem bezpośrednio do stanowisk z owocami/warzywami. Wybrałem kilka i podszedłem do pomidorów. Zazwyczaj biorę pomidory luzem, lecz zobaczyłem, że na pomidory pakowane po 6 (nazwy nie pamiętam, wyglądały ładnie) jest promocja. Wziąłem pierwsze pudełko, obróciłem i zobaczyłem biały nalot na jednym pomidorze. Sprawdziłem SZEŚĆ (dosłownie) kolejnych pudełek i sytuacja była identyczna. Pewnie promocja była na kilkudniowe pomidory -
Na tym skrzyżowaniu notorycznie wykorzystywany jest trzeci pas, który dalej skręca w Na Ostatnim Groszu, do tego, aby ominąć korek na dwóch pasach po prawej. Mówiąc "notorycznie" mam na myśli, że jeżeli będziesz na tym odcinku wpuszczać kierowców z tego pasa, to gwarantujesz sobie przynajmniej jeden (długi) cykl świateł czekania dłużej i frustrację
@Drmscp: no to wina jest jednostronna moim zdaniem. Jak Ci szkoda nerwów i auta to odpuszczasz, wpuszczasz pięciu cwaniaków i czekasz 5 minut na światłach, sytuacja czysta.
@mirek_kurna: a kiedy zauważyła, że trzeba zjechać? I dlaczego ustawiasz się na lewym pasie, jeżeli cały czas jedziesz prosto? Odpowiem Ci, bo mijam to skrzyżowanie codziennie w godzinach szczytu. 80% kierowców widzi to skrzyżowanie nie pierwszy raz i bazując na prędkości ruchu, wybiera specjalnie lewy pas, w ostatnim momencie przed linią ciągłą zmieniając pas na środkowy, A NAJLEPIEJ NA PRAWY, bo z prawego zmniejsza się kolejka (dużo osób skręca w
@kitor: co z tego, że prowadzą prosto od Jana Pawła? Zajmuj sobie taki pas, który zgodnie z prawem możesz, ale nie oczekuj, że wpuszczę Cię przed siebie gdy tylko włączysz kierunkowskaz. Mam do tego prawo tak jak Ty do zmiany pasa. Jeżeli ogromna większość na tym skrzyżowaniu cwaniakuje, to niestety stracą na tym ludzie, którzy faktycznie się zagapili. Dlaczego ja mam na tym tracić swój czas?
@kitor: Osobiście mając do dyspozycji trzy pasy i jadąc prosto do oporu nigdy nie ustawiam się na skrajnie lewym, zazwyczaj jadę środkowym lub skrajnie prawym. Nie mam problemu z tym, że ktoś robi inaczej. Zapytałem się "dlaczego się ustawia na lewym pasie" - jeżeli odpowiedź brzmi "bo może", no to proszę bardzo, po prostu środkowy pas jest najbezpieczniejszy pod względem jazdy "ciągle prosto". Jak nie znam miasta to tym bardziej
Mireczki i mirówny, szukam jakiejś rozrywki w #krakow, #poznan, #wroclaw lub #warszawa - planuję tygodniową objazdówkę, jadę z bratem lvl 23. Klubingi raczej odpadają, chciałbym spędzić fajnie czas. Na trasie planuję zahaczyć o jakiś escape room i może gokarty. Macie jakieś pomysły?
Do kosza trafi pomysł wprowadzenia wyższych składek ZUS dla najlepiej zarabiających. "Uzgodniliśmy, że nie będziemy znosić limitu 30-krotności" - stwierdziła minister przedsiębiorczości J. Emilewicz. Limit polega na tym, że za zarobki powyżej 30-krotności średniej krajowej, czyli powyżej 150 tys...
@MateriaBarionowa: płacisz mniej podatku "procentowo", ale kwotowo płacisz go dużo więcej. Zarabiając nawet 20k i mając 10 kosztów płacisz prawie 2k samego podatku dochodowego, podczas gdy osoba zarabiająca 3k płaci ćwierć z tego. Potrzeba czterech takich osób, które pracują sobie sobie ciepłym etaciku (i nie ponoszą żadnych konsekwencji ani ryzyk), aby wprowadziły do budżetu tyle forsy co Ty. Mało?
@MateriaBarionowa: jako przedsiębiorca korzystam dużo więcej z usług prywatnych. Oczywiście, że musimy finansować wspólny rozwój kraju, dlatego daję czterokrotnie większe składki niż średni uopowiec, mało? Zatrudniajac kogoś też dokładam forsę do wspólnego koszyka. Przecież z reszty tej wypłaty też oddaję sporo w podatkach. Naprawdę uważasz, że zarabiając 20k powinniśmy z miejsca oddawać dychę, a potem z pozostałej dychy płacić za samochód (tu podatki), paliwo (tu podatki), masło (podatki), dom (podatek
@MateriaBarionowa: Z tą dychą to chodziło mi obłożenie pięćdziesięcioprocentowe, tak jak w niektórych krajach. W PL efektywnie też mi wychodzi około 12-15% PIT i uważam to za bardzo sensowne opodatkowanie. Zostaje 14000 conajmniej, co przy obecnych kosztach myślę, że daje już godne życie. Ale nie w tym rzecz. Rzecz w tym, że płacąc podatek liniowy tak czy siak płacisz więcej niż ktoś, kto zarabia mniej - nawet jeśli ponosisz większe
Urzędnicy wrocławskiego magistratu za wszelką cenę próbują usprawiedliwić decyzję prezydenta Jacka Sutryka o stworzeniu w mieście kolejnych buspasów. Dane, na które się powołują są jednak wyssane z palca.
Patrzę na obecna sytuację we Wrocławiu i bez konieczności nie wsiadam w MPK ani PKP. Wolę stać godzinę w korku, niż oszczędzić 20 minut dziennie jadąc MPK, ponieważ jednocześnie mam dziesięcioprocentową szansę na to, że spóźnię się godzinę. Do tego wiecznie niedziałająca klimatyzacja lub ogrzewanie. Trend przesiadania się ludzi w samochody się nie odwróci, jeżeli komfort jazdy mpk nie wzrośnie
@SebaD86: zdecydowanie chętniej bym z niego korzystał, jeżdżąc do poprzedniego miejsca pracy (bez przesiadek) korzystałem z MPK, dopiero gdy przyjechałem do pracy po raz drugi w miesiąca 1.5 godziny później niż planowałem to przesiadłem się w samochód. Tego lata jeździłem tramwajem, niestety nowe składy miały czasem wyłączoną klimatyzację, więc w upały wolałem jechać rowerem lub samochodem (13km na zajęcia i tak było szybciej rowerem). W czasie intensywnych opadów starsze składy
Przykład: całkowity zakaz wjazdu dla pojazdów osobowych do miast powyżej 500k mieszkanców. ✅Ogranicza ogromny ruch w mieście ✅Priorytetyzuje transport publiczny
A tak poważniej - stygmatyzowanie ludzi, bo wybierają samochód, gdy transport publiczny kuleje, jest co najmniej nieetyczne.
@mechaniczny_pomidor: masz rację! To samo z wylotówką na Środę Śląską - beznadziejna przepustowość dwóch punktów (skrzyżowania Fieldorfa oraz Dolnobrzeska) powodują korki. Za tym pierwszym ruch jest już bardzo płynny (w drugą stronę również), na średzkiej przez centrum Leśnicy też wiecznie są utrudnienia w ruchu.
@DzikWesolek czuć znaczną różnicę gdy jest włączona, czuć nawiew klimatyzacji i nie ruch powietrza, dzięki czemu odczuwalna jest znacznie niższa. @JaroSubaru82 no pewnie, nikt raczej tu nie mówi o zmianie 100% na MPK
@sylwek2k da się. Autobus 102 by nie stał na Kosmonautów w korku, gdyby nie zła organizacja świateł. Mogliby tam zrobić buspas, a mogliby tam po prostu zwiększyć przepustowość dla wszystkich. Ja sam bym się nawet nie pojawiał w pobliżu centrum, gdybym nie musiał przez nie przejechać... Przez co sam generuję korki.
@ImbaJakichMalo: dlaczego nie postawisz telefonu z kamerą w oknie, żeby nagrywała co tam się dzieje na podwórku? Będzie bardzo łatwo dojść do tego, kto to zrobił
Gurde, jest jakiś sposób żeby znaleźć kontakt do motocyklisty? Miałem niefajną przygodę na drodze, wracałem do domu w stresie i w głupi sposób kolesiowi wymusiłem pierwszeństwo nawet nie przepraszając #motoryzacja #motocykle
@Crock92 dzięki, zerknę. Rzadko mi się zdarza zachowywać jak buc, ale 10 minut wcześniej kobitka spowodowała bardzo niebezpieczną sytuację i chyba ze mnie nerwy nie zeszły wtedy. Koleś ma motorze też się nieźle wkurzył I mi potem drogę zajechal, ale w sumie to mu się nie dziwię
@biesy: uzasadnienie skrajnie bzdurne. Spodziewam się raczej, ze pani dyrektor kazała pani Jadzi wywiesić kartkę zeby uczniowie nie korzystali z gniazdek - zapewne mając w głowie BHP. Skrajnie niepraktyczne podejście, mimo wszystko rozsądne - w jakimś tam gimnazjum siedziało się na podłodze obok gniazdek popijając soczki.
Wracam sobie spokojnie do domciu z tablicami do mojego nowego #auto i przechodzę przez ulicę, nagle zza siebie słyszę „dzień dobry aspirant XY z #policja , a co tu panu z plecaka wystaje” i hyc zachodzą mi drogę. Trochę speszony wyciągam dowód rejestracyjny, wśród tych wszystkich papierów trochę się grzebałem wiec zrobiło się nieco nerwowo. W międzyczasie podeszła jakaś pani ~50 lat z krzykiem jak można młodego chłopaka
@Mam_beznadziejne_zarty: to była para facet i kobitka - pan policjant był na początku rozmowy bardzo pewny siebie (chyba im sie wydawało, ze faktycznie zwinąłem te tablice) widziałem, ze bacznie mnie obserwował gdy grzebałem w plecaku. Nie pomyślałem wtedy, ze jeden fałszywy ruch...
@r4do5: no wlasnie próbowałem panią nieco uspokoić ale parokrotnie wracała sprawdzać czy mnie nie pałują ;) policjanci byli ok i nie wyglądali jakby stanowili zagrożenie, wiec reakcja była nieco zbyt ostra - chociaz z dwojga złego to wolę zeby ktoś postąpił bardzo protekcjonalnie niż zeby ktoś kompletnie olał podejrzane zachowanie :)
Dojechałem do połowy drogi tramwajem, drugą część musiałbym pokonać autobusem podmiejskim, który niestety dopiero co odjechał (przed czasem). Na rozmowę poszedłem w pożyczonych od ojca butach (skórzanych), długich spodniach i marynarce, szedłem 5km na piechotę w dwudziestu siedmiu stopniach Celsjusza.
Nigdy tego nie zapomnę i będzie to dla mnie jedno z