W listopadzie przeszedłem #koronawirus z dość meczacymi objawami. Grudzień przeleciał i było git. W styczniu na początku zaczęło mnie łamać psychicznie. Mgła umysłowa, drastyczny spadek nastroju, brak jakiejkolwiek przyjemności z rzeczy które dotychczas mi ja sprawiały, ciagle uczucie zmęczenia, częste zatrucia pokarmowe i ogromny apetyt przy akompaniamencie spadającej ciagle wagi. Gdyby nie praca to nie ruszałbym się najlepiej z domu i jakoś wegetował pod kocem. Zrobiłem sobie badania, krew hormony

sensu via iOS









