1 listopada 1700 roku Pałac Królewski w Madrycie był przesycony zapachem kadzidła i zgnilizny.
W królewskich komnatach, za ciężkimi aksamitnymi zasłonami, których od tygodni nikt nie odsuwał, konał we własnych fekaliach i wybroczynach ropnych człowiek.
Był to Karol II Habsburg, król Hiszpanii, władca ogromnego imperium rozciągającego się od Meksyku po Filipiny.
Ale postać leżąca pod pościelą nie przypominała potężnego monarchy.
Miał zaledwie 39 lat, a wyglądał jak starzec — wyniszczony, zniekształcony i napiętnowany przez los.
W królewskich komnatach, za ciężkimi aksamitnymi zasłonami, których od tygodni nikt nie odsuwał, konał we własnych fekaliach i wybroczynach ropnych człowiek.
Był to Karol II Habsburg, król Hiszpanii, władca ogromnego imperium rozciągającego się od Meksyku po Filipiny.
Ale postać leżąca pod pościelą nie przypominała potężnego monarchy.
Miał zaledwie 39 lat, a wyglądał jak starzec — wyniszczony, zniekształcony i napiętnowany przez los.


























#theboys