#anonimowemirkowyznania
Poradźcie... :(
Żona jest w ciąży (szósty miesiąc). Pomimo, że ginekolog nigdy nam nie zabraniał się kochać to w zasadzie po pierwszym pozytywnym teście ciążowym poszedłem w totalną odstawkę - żadnego przytulania, żadnej czułości - poczułem się jakbym był potrzebny tylko do zapłodnienia. Ok, znoszę to jakoś, w miarę dzielnie. Dbam o dom i żonę, odciążam ją we wszystkim czego tylko oczekuje (sprzątam, robię zakupy, piorę, ogarniam sprawy organizacyjne, wożę
Poradźcie... :(
Żona jest w ciąży (szósty miesiąc). Pomimo, że ginekolog nigdy nam nie zabraniał się kochać to w zasadzie po pierwszym pozytywnym teście ciążowym poszedłem w totalną odstawkę - żadnego przytulania, żadnej czułości - poczułem się jakbym był potrzebny tylko do zapłodnienia. Ok, znoszę to jakoś, w miarę dzielnie. Dbam o dom i żonę, odciążam ją we wszystkim czego tylko oczekuje (sprzątam, robię zakupy, piorę, ogarniam sprawy organizacyjne, wożę





Mój #rozowypasek umył głowę kilkanaście minut temu i w szlafroku wyszedł na pogaduchu. Zagadaliśmy się siedząc na dywanie po czym rzuca tekst. Idę suszyć głowę... łapie się za głowę i:
Kurtyna.
A wystarczy pomyśleć, to nie boli, zapewniam.