Dzień dobry , dużo jeżdżę po mieście autem, rowerem i motocyklem. Pomysły lewackich aktywistów zmuszających posiadających auta wrocławian (podatników!) oceniam jednoznacznie negatywnie . Przypomina mi to PRL. Dyktatura ciemniaków bis. Korki , smog , stracone nerwy i czas to główne efekty. Mieszkam na Karlowicach i dojazd na pl. Kromera , albo Zmigrodzką zajmuje mi nieraz 15 minut. 700 metrów... Ale chciałbym zwrócić uwagę na skandaliczne pomysły architektów wprowadzających te zmiany. Pod Dworcem
@mroz3: Chyba autor się zapowietrzył, bo brakuje fragmentu, do czego te lewaki go zmuszają. ¯\_(ツ)_/¯
Mieszkam na Karlowicach i dojazd na pl. Kromera , albo Zmigrodzką zajmuje mi nieraz 15 minut. 700 metrów...
Nie kojarzę żadnego buspasa na Karłowicach w kierunku na Kromera i Żmigrodzką, więc ciekawe co powoduje, że autorowi zajmuje 15min aby pokonać 700m. Może inne samochody?
Uwielbiam Legnicką o poranku. Pusta i szybka nocą, po 07:00 w dni powszednie staje się oazą przekleństw i klaksonów, w której co kilka dni tramwajowe tempo zwalnia i wykoleja czeskiego niskopodłogowca. Motorniczy mogą sobie darować pocieszanie pasażerów, bo wiedzą, że po pierwsze o tej porze i tak nikt nigdzie nie dojedzie, a po drugie ten, kto podrózuje do pracy ma opracowane conajmniej dwie alternatywne trasy dotarcia do swojego celu. Pasażer szanuje czas
Wspaniała to była afera. Nie zapomnę jej nigdy. A czego sobie życzę w następnej? Tego samego co w tej. Dużo komentarzy miałem, sporo plusów dałem... bo bardzo je lubię i szkalowałem.
@KetevaN: Jechałem? Przecież stoję w korku od 25 minut! Człowiek-seler: No, masz pan ten buspas! @KetevaN: Ale... To nie jest buspas dla mnie. Jaca: Bo pan jedziesz puszkowozem, więc kolega dał pas sąsiedni. Jasne?! @KetevaN: Ale ja przecież mam rodzącą żonę, dziecko do przedszkola na drugim końcu miasta! Ja mam zakupy w Koro... Człowiek-seler: To pan pojedzie tramwajplusem!!! Mówił pan: rodząca, przedszkole, korona... wszędzie dojedzie
@puexam: <3 !!! @Darth_Gohan: Dostałem od Jacy upoważnienie na jazde po buspasie, ale warunkiem bylo, że musze mu na 'plecaczku' kotawrocka wozić za nim.
@elfo: Widocznie tak jak zwykle piesi i rowerzyści nie potrafią współpracować. Do tego dodaj paru dekli vel kolarzy lub agentów na ostrym kole, którzy jak jadą wolniej niż 35 km/h w mieście to padną na zawał i problem się robi. Ostatnio trafił mi się geniusz, który się na mnie darł, że mu pod koła wlazłem, tylko ziomek nie zauważył, że jest normalnie narysowane przejście i jedzie pod prąd ściężką rowerową