Od kilku dobrych lat uznaję swoją osobę za obserwatora zagranicznej kinematografii. Obejrzałem wiele filmów - budżetowe "gnioty" jak i klasykę kina itd... Polecić mogę oczywiście rosyjską oraz francuską kulturę kina. Jeśli ktokolwiek jest wyznawcą pewnego realizmu w sztuce filmu, to koniecznie powinien obejrzeć wschodnie produkcje. Dochodząc jednakowoż do sedna - polskie kino przez ostatnie lata stanowi synonim totalnego syfu, makabry mającej miejsce na filmowych taśmach. Oczywiście zdarzają się wyjątki, ale co najwyżej,

mussolini444














