@pomelobezkaca2: bardziej chodzi o moment, bo nie da się określić swojego życia jako zadowalające czy pełne szczęścia. Ale czy w tym ułamku sekundy odczuwasz radość?
Nie uważam że skończyłem wybitnie źle, realistycznie to nie zrobiłem nic Rówieśnicy nie mają mega udanych żyć, przeciętna praca, przeciętnie ładna dziewczyna, proste, nudne, przewidywalne życie
Zadziwia mnie to, że oni są w stanie funkcjonować w takim świecie Dla mnie świadomość, że nigdy nie osiągnę niczego WIELKIEGO jest przytłaczająca Po co mi zwykłe życie, które nie daje żadnych momentów chwały
@KwiatyZla: Ech, źle się dzieje w państwie duńskim. Dostałam dziś smutny list od ZUS. Nie wiem, kiedy się pojawią recenzje, bo od pewnego czasu nic nie czytam/słucham, co najwyżej Ari Pote i tam te jego przygody. Jaki miałeś w ogóle nick, bo to konto świeże.
Są ludzie, którzy mają dość wyraźne poczucie własnej tożsamości. Nawet jeśli pełnią wiele ról jednocześnie, nadal czują, że pod tym wszystkim są jedną i tą samą osobą. Praca, związek, narodowość, płeć, rodzina, zainteresowania, poglądy, wszystko to układa się w wspólny rdzeń. Ale ja i wiele innych ludzi mają zaburzony obraz swojej tożsamości. Ja nigdy nie czuję, że to ja poorepsilon i w tym momencie uczę się, pracuję, spędzam czas z rodziną, oglądam
Nienawidzę się. Przerabiam teraz podręcznik Version Orginale 4, a chatgpt sprawdza mi poprawność moich zadań, ale gdy słyszę od niego, że piszę na "B1" lub popełniam "szkolne błędy", to czuję taką falę zlości, nienawiści do siebie, frutracji, żę mam ochotę poderżnąć sobie gardło, walić głową w biurko i się z-----ć.
Niemniej wciąż mi się wydaje że problemy z jedzeniem są unikatowe w swojej skali i współczuję
A typ wyżej oczywiście już mansplainuje