Idę spać, starczy mi tego dnia na dziś. Żyję bez celu, prawie z domu nie wychodzę, a jak sobie postanowię, że chcę np chodzić na kursy czy studia to z nich rezygnuję. Wedle moich przekonań nie powinno mnie interesować jak spędzam życie, bo po śmierci, otoczona przez nicość nie będę tego pamiętać, ale jednak chyba robię za mało. A więcej mi nie wychodzi.
Chcę umrzeć, przez moje problemy, przez lęk przed śmiercią
Chcę umrzeć, przez moje problemy, przez lęk przed śmiercią







Poddałam się kilka lat temu, ani ja ani nikt inny nie umie mi pomóc. Siedzę sama w domu rzucam jedne studia i kursy po drugim, prace ledwo robię, a resztę dnia śpię.
Myślę sobie, że nie ma sensu nic