Rozważam zapisanie się na magisterkę z Krytyki Współczesnej i już widzę tę rozmowę kwalifikacyjną.
Komisja pyta, czym się interesuję, a ja zaczynam mówić o manieryzmie współczesnej prozy anglojęzycznej. Że wszystko jest tam almost, quite, a bit, somehow, not exactly, not quite. Nikt już nie czuje smutku, tylko jest almost sad. Nikt nie milczy, tylko jest not exactly silent. Nikt nie ma żadnej myśli, tylko something like a thought moved somewhere inside her, but
Komisja pyta, czym się interesuję, a ja zaczynam mówić o manieryzmie współczesnej prozy anglojęzycznej. Że wszystko jest tam almost, quite, a bit, somehow, not exactly, not quite. Nikt już nie czuje smutku, tylko jest almost sad. Nikt nie milczy, tylko jest not exactly silent. Nikt nie ma żadnej myśli, tylko something like a thought moved somewhere inside her, but















Ocena: 2/3, gdzie 1 – nie polecam, 2 – OK, 3 – polecam gorąco.
Chcę zacząć od narzekania. Co to ma być, że Boska komedia w formie audiobooka funkcjonuje głównie jako Piekło? To jakaś błazenada. Rozumiem, skąd to się bierze: Piekło jest najpopularniejsze, najbardziej obrazowe i najbardziej rozpoznawalne popkulturowo. Ale jednak Boska komedia to trzy części, nie jedna.
Mimo tego postanowiłam się z Piekłem zapoznać, bo to właśnie ono
Powieść W poszukiwaniu straconego czasu ma 7 części. Ale na bookbeat np. Masz audiobook Tom 1. Dalej Tom 1, część 1, Tom 1, część 2, Tom 1, część 3 I Tom 7.