retrouvailles to ponowne spotkanie po rozłące, zwłaszcza nacechowane emocjonalnie. Polski musi powiedzieć „spotkanie po latach lub po długiej rozłące”.
Mot historique to francuskie określenie na słynne, zapamiętane przez historię powiedzenie przypisywane konkretnej postaci historycznej, zwykle wypowiedziane w ważnym momencie. Nie ma idealnego polskiego odpowiednika; można mówić o „historycznej sentencji”, „słynnych słowach” lub „historycznym powiedzeniu”. Charakterystyczne jest to, że takie zdanie zaczyna żyć własnym życiem, a jego autentyczność nie zawsze jest pewna. Przykładem jest przypisywane Ludwikowi XIV „Il n’y a plus de Pyrénées” („Nie ma już Pirenejów”), mające symbolizować zbliżenie Francji i
Widziałam wpis użytkownika @Baczny_Obserwator i bardziej zaciekawił mnie sam nick niż wpis, ponieważ on dobrze pokazuje, jak działa kolokacyjność w języku. Nie trzeba nawet zaglądać do słownika kolokacji (który istnieje tylko w wersji internetowej), żeby zauważyć, że przymiotnik "baczny” ma dość ograniczone użycie. Nie jest po prostu zwykłym synonimem „uważny”. Słowa baczny używamy przede wszystkim, gdy mówimy o obserwacji i obserwatorze. Do tego: baczne oko. Podobnie z przysłówkiem: bacznie obserwować, bacznie
Coś tam o Lacanie się dowiadywałam. Wszystko pięknie, ładnie, ale dalej ciężko mi zrozumieć, o co chodzi z sujet barré. Znam definicję itp., ale nie potrafię jeszcze sama jej przeanalizować i wyjaśnić.
Czy chodzi Ci o to, jak sam język nas „pęka”, kiedy próbujemy ubrać swoje myśli w słowa i czujemy, że to nigdy nie jest w 100% to? Czy bardziej zastanawiasz się, jak przez ten wieczny brak w sobie ciągle szukamy czegoś, co nas w końcu dopełni?
@zenon_z_chorzowa1: brak w sobie to manque, a to rzekome dopełnienie to objet petit à. Mówiłam o tym, że nie da się opisać podmiotu, bo nawet Nieskończona liczba znaczących nie zamyka tematu. I tego nie rozumiem, bo podobno nawet gdyby była Nieskończona liczba znaczących to podmiot I tak byłby sujet barré. Nie wiem czemu, przecież Nieskończona ilość powinna móc perfekcyjnie opisać podmiot w każdym calu.
Dowiedziałam się, że SNRI mogą dobrze działać na napęd i chęć działania. Zdziwiło mnie to, bo kiedyś brałam jakiś lek z tej grupy, ale wcale nie było mi lepiej. Jak będę mieć 2 listopada wizytę, Powiem, że chcę taki o mega dużej dawce
Jaki jest wasz powód, że jesteście częścią nocnej zmiany? Czy jesteście zadowoleni z trgo jak toczy się wam życie, czy jednak siedzenie na nocnej jest oznaką, że coś jest nie tak?
Mam dosyć lęku przed śmiercią. Wyłączam kompa, idę odnieść niedopitego tigers do kuchni, gdy pojawia się myśl „umrę" a po niej następna "jeśli umrę to tak jakbym nie żyła teraz" I kolejna "ja nie żyję". Ja p------ę. Będę u psychiatry to poproszę o lepsze leki, bo escitalopram 20 to chyba za mało.
Robiłam teraz zadanie z czytania ze zrozumieniem i, jak na złość, tekst był o Nomades numériques – cyfrowych nomadach. Czyli coś, czego bardzo chcę, a nie mam kasy ani fajniejszej pracy na to.
Z jednej strony, warto mieć bliską osobę, która cię rozumie. A z drugiej strony, jakiekolwiek szukanie i rozmowy z innymi tracą sens, jeśli człowiek dalej będzie nierozumiany lub źle interpretowany.