@addicted44: wczoraj akurat oglądałam wykład profesora Vetulaniego na temat traumy noworodkowej i dziecięcej i zmianach w mózgu jakie tworzy. Niestety, biorąc dziecko z adopcji musimy si ę liczyć z tym że nawet zapewnienie mu idealnych i pełnych miłości warunków, nie naprawiamy zmian, które już zaszły (a wystarcza nawet takie "drobnostki" jak brak kontaktu fizycznego z matką po urodzeniu, a co dopiero maltretowanie)
@riley24: pamiętam, że kiedy pierwszy raz o tej sprawie przeczytałam, mój synek miał akurat dwa latka. Do tej pory mam ciarki i omijam wszystkie artykuły na ten temat. Dlatego pierwszy raz nie klikne w Twoj link (znaczy, klikne, w razie gdybyś miała płacone od wyświetleń, ale wiem, że nie dam rady przeczytać). Ta sprawa jest okropna pod każdym względem. Szkoda dziecka, szkoda jego matki, ale szkoda mi też matek tych
@ChochlikLucek: na podstawie tamtej masakry jest bardzo dobry film Nasza Klasa, który właśnie pokazuje to od strony chłopców. Nawet aktorów wybrali podobnych do oryginałów (tylko zrobili ich 'na odwrót ') https://m.filmweb.pl/film/Nasza+klasa-2007-433313
@badtorro: ja nie wiem, jakbym bez chusty przeżyła pierwsze miesiace :D moj gowniak nie chcial lezec w lozeczku a tak myk myk i mialam dziecko przywiązane do siebi ei moglam sobie ogarniac cokolwiek majac wolne ręce.
Na dodatek dzieki temu powoli odchodza w niepamięć wszystkie gowniane wsiadla, gdzie dziecko dynda sobie na kroczu.
Pewna artystka promujaca sie na facebooku znalazla ciekawy sposob na reklame. Do zdjec produktow wykorzystała grób dziecka, nie pytajac wczesniej o zgode.
@graf_zero: myślę, ze tu nie chodzi o kwestie prawne, a etyczne. Mało ktory rodzic przrgladajac facebooka ma ochote trafić na nagrobek swojego zmarlego dziecka, z ktorego ktos posciagal sobie znicze, pluszaki czy kwiatki i zrobil na nim sesje zdjęciową. Na dodatek nawet nie ukrywajac imienia i nazwiska dziecka
@prop: nie przejmuje, wlasciwie to sie cieszę, ze do mnie napisała. Bo przy takim podejsciu i zerowej ilości skruchy kompletnie mi jej nie żal. Zrobienie czegos tak debilnego (bo inaczej nazwac nie mozna), to jedno. Za to jej zachowanie po zwroceniu uwagi to juz kompletnie inna sprawa.
@abiszaj: albo w ramach rekompensaty zaproponowac mamie dziewczynki pieniadze z jego sprzedazy. Zawsze bylbyvto jakis wklad w utrzymanie grobu i wyjscie z twarza z sytuacji
@legionista1979: wydaje mi sie, ze sama sie zniszczyła brnieciem dalej w zaparte zamiast okazaniem skruchy. Szlo z tego wybrnac. Np napisac piekne i szczerze przeprosiny. A matce zaproponowac w ramach rekompensaty pieniadze ze sprzedazy aniolka, zeby bylo na utrzymanie grobu, kwiaty, znicze itd (nie wiel ile te rzeczy kosztują, ale wydaje mi sie, ze taki wyraz dobrej woli by wystarczyl zeby zalagodzic sprawę)
@NIEKONWENCJONALNA: przeprosiny byly (o tym napisalam), ale szybko usuniete ze strony. Plus mama dziewczynki ich nie przyjęła, bo byly nieszczere.
Serio myslisz ze takie teksty pisze sie dla klikow? I dlatego opisalam sprawe na wykopie, a nie od razu na blogu? Na blogu rozwinelam, pytajac wczesniej mame dziewczynki czy moge i podsylajac jej tekst przed publikacja do autoryzacji.
Zreszta, o czym mowimy? Baba zamiast wziac na klate swoj blad grozi
@NIEKONWENCJONALNA: i nie rob z wykopowiczow idiotow, ktorych mozna zmanipulowac dodajac do materiałów komentarz. Kazdy ma swoj rozum i sam potrafi ocenic, na ile slabe było zachowanie tej pseudoartystki. Rozumiem, ze Ci przykro, ze kolezanka sie pograzyla kazdym kolejnym krokiem w tej sprawie, ale jest dorosła. Powinna uruchomic myślenie, a jak nie to nauczyc sie pokory. W calej historii jest duzo punktow kiedy zwykla zmiana nastawienia i skrucha mogla wszystko
@NIEKONWENCJONALNA: pisz o czym dusza zapragnie :) pamietaj ze moj tekst nie opisuje historii. Zamieszcza tylko screeny. I nie na blogu a na wykopie (na blogu powstal sporo później). I szczerze mam gleboko gdzues wejscia na bloga z tego tematu, chcialam dopelnic historie, dla tych ktorzy chca przeczytac. Ponownie powtarzam - przed piblikacja zapytalam mame dziewczynki o zgode i wyslalam jej tekst.
I oczywiście ze grób dziecka jest odbierany inaczej
@NIEKONWENCJONALNA: rozumiem, ze boli Cie w jaki sposob twoja kolezanka sie sama przedstawila swoimi zachwaniami i wypowiedziami. Ale dzueki bogu mamy wolnosc slowa, a ja mogę pisac o czym chce. I jesli uwazam ze jakas kretynka zachowala sie jak kretynka, to moge to napisac:) czy gdyby tekst ograniczyl sie do tych dwoch screenow na wykopie, bez rozwiniecia na blogu z jej wypowiedzia, ze groby sa publiczne wiec moze robic co
@NIEKONWENCJONALNA: czyli screeny wypowiedzi tej kobiety sa nierzetelne? Falszywki? Czy serio boli cie tak to, ze po poznaniu wiekszej ilości faktow dodalam ciag dalszy historii zamiast zamknac sie w dwoch screenach wrzuconuch na wykop?
Jesli to nie jest Twoja kolezanka i stad ta desperacka proba obrony, tylko w jej wypowiedziach i stosunku do calej sytuacji po prostu nie widzisz nic zlego - swiat schodzi na psy. Wystarczy troche empatii i
@NIEKONWENCJONALNA: pokazalam wszystkie screeny, jakke posiadalam. Jeszcze raz, czy gdyby zostaly te dwa na wykopie, bez trzeciego na blogu to bys byla usatysfakcjonowana? Albo gdybym w komentarzach nie wrzucila tego jak baba do mnie wypisuje? Wtedy byłoby ok? Skoro tekst orzeszedl autoryzacje mamy dziewczynki, to chyba jednak nie mija sie tak bardzo z prawda jak bys chciala?
A jesli dzieki temu spotkają sie i 'artystka' zrozumie co o------a i w
@NIEKONWENCJONALNA: "przeprosiny nie zostaly przyjete poniewaz byly nieszczere. Na dodatek zniknęły ze strony zeby nie psuc 'artystce' wizerunku" - ktorej czesci nie rozumiesz?
Nie sadze, zeby "laski sie wczesniej pogodzily" skoro mama dziewczynki mowila, ze dalej ja boli, ze baba nie widzi swojej winy i podziekowala mi za zainteresowanie tematem. Bierzesz pod uwage w ogole, ze nie puscikam tego tekstu bez jej wiedzy? I ze przed publikacja dalam do przeczytania
@NIEKONWENCJONALNA: ps nawet moj pieciolatek wie, ze jak po slowie "przepraszam" dodajesz "ale...", to to nie sa przeprosiny. Doeosla baba probujaca robic biznes tym bardziej powinna to wiedziec.
@CherryJerry: nie zdziwie sie, jak to nie koniec nauczki, bo wczoraj dostalam maila od dziennikarza z Gazaty Krakowskiej z prosba o namiary na mame dziewczynki :) a jak sgtona wrocila, to mam nadzieje ze pojawia sie na niej porządne przeprosiny w końcu
@titus1: ja słowo "brudnopis" znam w odniesieniu do osób, co się pozwalają dziabać sąsiadowi za czteropak i potem powstają takie perełki jak na Januszach Tatuażu ;)
Żeby wytrzymać w pracy za barem, trzeba lubić ludzi. Każdy, kto pracuje z klientem w jakiejkolwiek branży wie doskonale, że przez większość czasu oznacza to użeranie się z różnymi ciężkimi przypadkami. Dodajcie do tego a-----l.
@Hans_Olo: wiem, ale się nie rymuje. Drinka pilnuje się też dlatego, że barmani/szklankowi w klubach z automatu zawijają szkło z pustych stolików. Raczej nie analizują, czy na krzesłach wiszą kurtki albo czy ilość krzeseł zgadza się z ilością pokali. Nie ma na to czasu ;)
@pkz451: Halo #slask! Wpadlam na ogloszenie gdzie pewna panna sprzedaje suczke amstaffke nawet nie z pseudo a z domowej hoodwli. Akurat szukalam szczeniakow tej rasy i bardzo podejrzane mi sie wydało ze ktos chce za darmo oddac suczke podpisana jako "czystej rasy", więc napisałam. Oczywiscie suczka za 500zl a po zapytaniu o metryke czy hodowle pani przestala odpisywac. Slyszalam ze w takichvsytuacjach najlepiej umowic sie jako klient
Idziesz spokojnie ulicą, kiedy dzień psuje Ci jakiś przypadkowy facet. Popycha Cię, podstawia nogę. Kolejny frustrat, który chce odeagować na obcych ludziach, czy może jednak coś innego?
Nie wiem, czy mieliście przyjemność zakładać w ostatnim czasie konto google :D ja swoje mam od miliona lat, ale potrzebowałam akurat nowego adresu dla firmy. Grzecznie wypełniam sobie wszystkie dane, a tu taka #niespodzianka
Taka sytuacja. Pracuję w barze. W nocy akcja -- czterech kiboli n------o młodemu chłopakowi. Nos połamany, ogródek we krwi. Oczywiście jeszcze w trakcie afery dzwonię na policję, ale zanim przyjechali, to towarzystwo uciekło. Dalam chłopakowi trochę wody, piwa i chusteczek żeby się cośtam ogarnął. Policji pokazałam film z monitoringu, wskazałam w którą stronę poszli, opisałam jak wyglądają. Przy okazji wspomniałam, że wypadałoby ich znaleźć, bo jeszcze kilka wezwań mogą tego wieczoru przez
@rekoj: w sensie, że temu chłopakowi za coś konkretnego n------i? Nie sądzę, znam go, bo kiedyś u nas pracował. Spina poszła, bo oni uważali, że "Szczecin ponad wszystko", a on był z innego miasta. I jakoś na papierosie z dyskusji zrobiła się bójka.
@worldmaster: i co napisac? ze podziekowali za informacje? Nie wiem czy maja obowiazek jechac gdzies "bo atm siedzi ktos kto kogos pobil", zdziwiło mnie tylko podejscie. Bo w sumie chyba bez znaczenia, czy pobity chlopak chce wnosic jakas sprawe czy nie. I tak powinni sie tym zainteresowac
Czy można napisać o miłości, nawet o niej nie wspominając? Czy można napisać miłosną powieść, w której miłości nie będzie? Można. Efekty potrafią wbić w ziemię.
@Mawak: tylko, ze bylbys świadomy, bo swiadomosci nikt nie wyłącza. Po prostu nie pamietalbya tego po czasie ( tak jak nie pamietamy bolesnych upadkow kiedy bylismy mali)
#historieriley
źródło: comment_5O26s6Mm2sfhu6uu2BhmDKswRbhslc2Y.jpg
Pobierzhttps://youtu.be/tZkBZxqZUlY
Warto, naprawdę ciekawie mówi :)