"Incydent piżamowy" Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego

Z relacji podanej przez prof. Rzeplińskiego wynika, że Zaradkiewicz stawił się pod bramą Trybunału Konstytucyjnego o godz. 4:30, był ubrany w piżamę, a kontakt z nim był utrudniony. Wezwane pogotowie zabrało Zaradkiewicza do Szpitala Czerniakowskiego.
z- 6
- #
- #
- #
- #

















