@Qnioo Prawda! Nic tak nie pomaga w nauce języka jak obcowanie z nim na co dzień i bycie "zmuszonym" do używania go :) nie mówiąc już o innych pozytywnych aspektach wynikających z podróżowania. Jest to jak najbardziej forma inwestowania w samego siebie.
Mam pytanie do psiarzy, a przede wszystkim właścicieli #bordercollie Powiedzcie mi moi drodzy, czy ten pies w bloku to dobry pomysł, bo dużo czytam i zdania ekspertów są podzielone :( jesteśmy z mężem aktywnymi ludźmi i dlatego też szukamy takiego czworonoga. Border wydaje się być dla nas idealnym psem, który będzie mógł nam towarzyszyć podczas górskich wędrówek, biegów, spacerów po lesie, itp. Obawiam się jednak, że mieszkanie będzie dla niego
@odidouo1: znam dużo ludzi co mają tego psa w bloku i świetnie sobie radzi. Tylko to jest pies zajebiscie trudny który musi być porządnie i umiejętnie wychowany. Jak nie znacie się na psach to go nie bierzcie bo wam życie zniszczy. "Wybieganie się" nie wystarczy.
@odidouo1: mam bordera i mieszkam w bloku. Jest ze mną już ponad trzy lata. Te psy naprawdę dużo śpią w ciagu dnia, więc to czy on będzie spał w mieszkaniu w bloku czy w pałacu na 1500m2 nie zrobi mu żadnej różnicy. Śpi dosłownie gdzie popadnie i w najrozmaitszych pozach. Jesli jesteście faktycznie aktywnymi ludźmi to jest to świetny towarzysz bo ze mną również jeździ w góry i każdy wyjazd
@odidouo1: mmm odgrzewana mrożona kula w nieczyszczonym od miesięcy piecu przełożona brudną ręką grażynki z lidla do koszyczka niemytego od miesięcy. Pychotka
Uwielbiam pieczywiarzy neofitów. Powiedzcie coś po dobropieczywowemu. ( ͡°͜ʖ͡°)
@radziuxd: To zawsze jest dokładnie tak samo zabawne. Jak pieczywo to tylko i wyłącznie z lokalnej piekarni z tradycjami prowadzonej od pokoleń czyli jakichś 5 lat gdzie bochenek chleba najtańszego kosztuje 15 zł koniecznie z nasionami chia i jarmużem bezglutenowy ( ͡°͜ʖ͡°)
#niebieskiepaski Podoba mi się jeden kolega taki. Znamy się z kursu tańca, grywamy w planszówki. To jest dosyć specyficzny typ człowieka, raczej niezbyt umie w relacje z kobietami. Ale mi się podoba :3 Problem tylko że on mnie olewa tzn. trzyma mnie na dystans, mam wrażenie że męczy go gdy jesteśmy sam na sam (w sensie bywamy sam na sam bo dość często wracamy razem tramwajem przez pół miasta to
@Hugolina a poza tymi spotkaniami na żywo, to piszecie że sobą? Możesz jakoś zacząć kumpelsko zagadywać na mg, rozmawiać o głupotach, a potem np zaproponować wyjście.
Nazywacie typa Kudłatym czy Samurajem, a to przecież wykapany Jack Black. Nie dam rady pozbyć się tego skojarzenia, ilekroć widzę jego paszczę. (I totalnie nie ogarniam, że tyle komentujących babek uważa go za atrakcyjnego wizualnie, jeszcze z tym brudnopisem na plerach xD) #slubodpierwszegowejrzenia
@ksanthippe jak dla mnie typ jest najlepszy że wszystkich edycji (。◕‿‿◕。) sposób bycia i zainteresowania (zwiedzanie świata, spanie pod namiotem, aktywności fizyczne) - zupełnie jak mój mąż :D idealnie pasuje do grona ludzi, którymi się otaczam.
#powodz Z tymi pieskami i ogólnie zwierzętami to jest ciekawe zjawisko. Prawie identyczne zdjęcia, tylko na jednym jest małe dziecko, a na drugim pies i większą reakcje wzbudziła właśnie ta druga fotografia. Tłumaczę to sobie tak, że uratowanie zwierzęcia nie jest aż tak oczywiste, jak uratowanie człowieka, więc taka pomoc wzbudza ogromne wzruszenie. Chyba że chodzi jeszcze o coś innego?
@RudyLis właśnie chyba bambinizm to nie jest, bo by wychodziło na to, że większość społeczeństwa to ma. Może wpływ na to ma moda (ale wcale jej nie krytykuje!) na pomaganie zwierzakom i uczenie ludzi większej wrażliwości w stosunku do nich
Szef w pracy się na mnie obraził, bo nie poinformowałam go, ani nie zaprosiłam na swój malutki, skromny ślub, co według niego byłoby miłym gestem. Czy to normalne? A może faktycznie zachowałam się niekulturalnie? Wspomnę tylko, że z tej okazji przyniosłam do pracy ciasta i uznałam, że to będzie wystarczający gest. #pracbaza #slub #wesele
@Uuroboros @mirkogreg jak dobrze, że to piszecie, bo zaczęłam się martwić! W moich rodzinnych stronach w ogóle nie ma czegoś takiego jak zapraszanie ludzi tylko "na ślub", ale w Częstochowie, gdzie teraz mieszkam, chyba właśnie tak jest i niektórzy ludzie w pracy (w tym szef) są oburzeni brakiem zaproszenia. A szef jak szef, prawie w ogóle z nim nie rozmawiam, a o prywatnym życiu wcale.
Tylko właśnie nawet nie przyszło mi do głowy, żeby zapraszać na samą uroczystość do urzędu. Ślub braliśmy w malutkim urzędzie, kilka godzin jazdy od miasta, w którym pracuje, w tygodniu, w godzinach pracy. Przecież i tak by nie przyjechał, ale podobno liczy się sam "gest zaproszenia". Powalone albo po prostu nie rozumiem śląskich zwyczajów @Yenn_z-Wyspy7Slonc
@Yenn_z-Wyspy7Slonc to właśnie chyba wychodzą różnice kulturowe, bo tak jak wspomniałam w jednym z komentarzy - w moich rodzinnych stronach nie ma zwyczaju zapraszać ludzi tylko na ślub, a tym bardziej ludzi, z którymi się nie ma żadnego kontaktu. Jest on moim szefem, ale to tylko tyle. Nie mam żadnych z nim relacji. Poza tym przyniosłam ciasto i uznałam, że będzie to wystarczający gest. W moim przypadku by musiał jechać grubo
@kureci_paratko @DrCieplak u nas na wsiach to praktycznie w każdym domu jest jakiś pimpek. Dobrze, że zmienia się mentalność ludzi i już mało kto trzyma psiaki na łańcuchu. Mój ziomek z Austrii właśnie był bardzo zdziwiony jak przyjechał do PL i zobaczył, że wszędzie po podwórkach biegają kundelki.
@Wezzore-04 piękny żarłacz biały (。◕‿‿◕。) przygotuj się na hardkorowe miesiące, kiedy wszystko będzie gryzł i niszczył. Jak przetrwasz najgorsze, to później będzie już pięknie ( ͡º͜ʖ͡º)
@Kopyto96 '7.Jakiekolwiek czynności wieczorem" A tak nie ma większość osób? ( ͡º͜ʖ͡º) Ja też w tygodniu wieczorem nie lubię nic robić, bo chodzę spać ok 22.00 i wstaje o 5.30. Dodatkowo przed snem lubię się wyciszyć, obejrzeć serial albo poczytać książkę, wykąpać się i troche z tym wszystkim schodzi, dlatego nie wychodzę wieczorami. Mojego niebieskiego też to wkurza, ale myślałam, że to on jest wyjątkiem
@Kopyto96 cooo? Nie mogę się z Tobą zgodzić :) do godz. 19.00 mogę wszystko robić: biegam, chodzę na siłkę, jeżdżę na rowerze, ale po prostu potrzebuje tego wyciszenia przed spankiem. Jeśli się nie wyspie, to męczę się w pracy następnego dnia i nie lubię tego bardzo. Może to nie kwestia tego, że ktoś nie ma chęci do życia, tylko po prostu tego, że każdy z nas się różni i inaczej funkcjonuje.
@czykoniemnieslysza zawsze mnie rozwala jak przy zaginięciach nie publikuje się zwykłego zdjęcia zaginionej osoby, tylko takie "najładniejsze". Przecież bankowo ta dziewczyna nie jest do rozpoznania po tym zdjęciu z filtrem, na którym ma tonę makijażu
źródło: Zdjęcie z biblioteki
PobierzPrawda!
Nic tak nie pomaga w nauce języka jak obcowanie z nim na co dzień i bycie "zmuszonym" do używania go :) nie mówiąc już o innych pozytywnych aspektach wynikających z podróżowania. Jest to jak najbardziej forma inwestowania w samego siebie.