Dziś z pieselem byłem u weta. To taki wiejski piesek, młody. Koledze taty ktoś go podrzucił a chłop nie miał co z nim zrobić i wzięliśmy. Zawsze był pełen życia, nigdy nie widziałem żeby szedł on zawsze biegał no mega taki radosny a tato zobaczył że coś się gorzej czuje i wziął go do weta w sobotę i dostał zastrzyk bo się okazało że to od kleszcza, wczoraj drugi i dziś miał
Jeszcze gdy chodziłem do podstawówki, to był tam taki Paweł, i ja jechałem na rowerze, i go spotkałem, i potem jeszcze pojechałem do biedronki na lody, i po drodze do domu wtedy jeszcze, już do domu pojechałem.
Czołem Mireczki i Mirabelki, za mną trzeci tydzień przedzierania się przez Japonię I wreszcie widać konkretny postęp na mapie(⌐͡■͜ʖ͡■). W trzecim tygodniu udało się wykręcić 850km i znacząco przybliżyć do celu.
Tydzień zaczynałem w zimnie Alp japońskich, w chacie na opuszczonym kempingu, ale wystarczyło zjechać w doliny to i słońce wyszło i życie stało się jakieś łatwiejsze. Jeszcze łatwiejsze stało się jak zobaczyłem po raz pierwszy
Naoglądałem się ostatnio w necie jak to ludzie robią takie pyszne steki wołowe i postanowiłem że też spróbuję no i padło na dziś. Kupiłem mięso w lidlu kupiłem taką grubą sól i pieprz w kruszarkach - żeby robić jak na tik toku, kupiłem taki specjalny fancy sos i w porze obiadowej przystąpiłem do gotowania. Plan prosty - stek i jaja sadzone podążając ślepo na tik tokem. I szczerze to nie wiem nad
@bArrek: raz w życiu sam smażyłem i wyszedł całkiem ok ale też nie wiem nad czym się tak zachwycać, za to kuchnia cała tłuszczem zapryskana bo to w wysokiej temperaturze trzeba smażyć i pryska fest
dwa razy w życiu w knajpie jadłem to jeden był ok a drugi fatalny
#eurowizja Generalnie daleki jestem od wszelkiego rodzaju teorii spiskowych, ale akurat w tym przypadku naprawdę ciężko uwierzyć, że wyniki głosowania na Izraela nie są zmanipulowane. Jako państwo są powszechnie znienawidzeni przez temat Palestyny, a tu nagle taka masowa fascynacja ich piosenką. Na moje mamy do czynienia z jakąś konkretną akcją służb
@Franek_z_fabryki_firanek: W szczególności, że ich piosenka była w uj nudna. Trochę w stylu Szwajcarii, czy Portugalii, które zebrali bardzo niewielki liczby pkt. od widzów - tylko że tamte były ładne dla ucha, a Izraela nie zbyt.
Czołem Mireczki i Mirabelki, piszę do was z najgłębszej dziury parku narodowego Chubu Sangaku, drugi tydzień wyprawy przez Japonię przetyrał mnie mocno, postęp kilometrowy gorszy niż w pierwszym tygodniu, ok. 700km. Co daje marne 100km na dzień. ( ͡°ʖ̯͡°)
Po pierwsze przebijałem się przez wielkie miasta. Do końca życia zapamiętam Kobe i 20km wyjezdzania w 2h. Światła na każdym, ale to każdym skrzyżowaniu. Co chwila przyspieszanie i hamowanie do
minął tydzień mojego kręcenia po Japonii i przychodzę z małym podsumowaniem i garścią refleksji.
Postęp kilometrowy nie jest zły 800km zrobione. Nie jest też najlepszy, bo wychodzi na granicy tego, co powinienem robić. Dwie rzeczy znacząco utrudniają robienie większych dystansów:
@pietia94 a gdzie się myjesz? W Japonii są chyba takie domy kąpielowe gdzie można się umyć, jest tam dużo laseczek i trzeba uważać bo niektóre części ciała mogą zakratkowac
@pietia94 Ciekawi mnie jaki rower oraz jakie rzeczy zabrałeś w zapasie do serwisu oraz opis całego swojego bagażu ( ͡º͜ʖ͡º) Trzymam kciuki fajnie się czyta. Powodzenia.
#przegrywpo30tce Bylem u rodziców na obiedzie i mówię, że jutro jadę na majówkę sam w góry na trzy dni. I tylko widziałem ich skwaszone miny jak powiedziałem, że sam i nawet nie pytali o nic xDDDD Mam dwie opcje- albo gdzieś się ruszę sam, albo będę sam gnił w domu, więc chyba temat prosty. Beka z takich starych ani słowa wsparcia w życiu i to nie dlatego, że chcą dla
poszłam na kampus żeby pouczyć się w bibliotece a zamiast tego infodumpowałam losowej filipince o owcach i krzewach wsi angielskiej przez dwie godziny i teraz już nie warto iść do biblioteki bo zaraz trzeba wracać do domu będę oglądać bambi 2024 z chuopcem to był dobry dzień a już się chciałam ciąć wczoraj
Wróciłem niedawno z #japonia i chciałbym podzielić się z Wami czymś, co dla mnie, jako fana #godzilla, było spełnieniem dziecięcych marzeń.
Za bardzo małego gówniaka moją jedyną słuszną rozrywką było katowanie VHS-ów z Królem Potworów (32 lvl here). Te same kasety z Godzillą leciały po naście razy (przez co miałem specjalną kartę członkowską okolicznej wypożyczalni kaset i byłem z obsługą na ty :D). Inni na wieczorynkę oglądali reksia,
Czołem Mireczki i Mirabelki, poleciałem do Japonii pojeździć na rowerze i jutro ruszam z Kagoshimy. Do końca maja chce dojechać do północnego krańca Japonii. Zaplanowana trasa ma 3500km i 38k przewyższeń. Jeden rabin powie, że to dużo, drugi, że mało, ja powiem, że średnio, ze wskazaniem na sporo. Planuje spać głównie w namiocie, a zaoszczędzone w ten sposób pieniądze, przewalić na wołowinę w Kobe, surowego kurczaka i inne japońskie jedzeniowe wynalazki. Planuje
zaproponowałem matce ciasteczka bo myślałem że jak zawsze weźmie dwa a ona wzięła dwie garście ogromne bo smaczne moje ciasteczka korzenne firmy tago Tadeusz Gołębiewski zrabowane brutalnie
Ja nie wiem jak następne pokolenia mają żyć. 90% rodziców to ludzie k---a skrajnie nieodpowiedzialni i głupi. Dzieciaki ledwo umieją mówić a te głupie kwoki dają im do łapy telefon z włączonym tiktokiem albo innym gównem, gotowanie mózgu od młodości.
Po co robić sobie dzieci jak potem się nie jest w stanie nimi zajmować? Kolejki, poczekalnie, podróże w samochodzie, czas w domu - wiecznie wszędzie te j-----e telefony. Szkoda tych dzieci, a
@Shatter: ty się za bardzo nie martw o ludzi, dotychczasowa historia pokazuje że starcy zawsze narzekali na młodych, a wszystko szło do przodu i żyjemy sobie coraz lepiej z pokolenia na pokolenie
@Shatter: kiedyś to matka umierała przy porodzie i sierota zajmowała się żebraniem do czasu ukończenia 10 roku życia, wtedy mogła pójść do fabryki na cały etat 12 godzin dziennie
naprawde dobrze nam się żyje że nie masz większych zmartwień
otwarcie sezonu na CNK (choć warto się ciepło ubraćXD), dzisiaj, 20:00
do widzenia.
#wykopiwowarszawa #warszawa
źródło: 1000002495
Pobierz