Wszedłem dzisiaj do urzędu i mówię do pani co mnie obsługiwała - nie uwierzy Pani co się stało - co takiego? - odrzekła nieco zaintrygowana - dowód mi traci ważność
Hehehehehhehehehe rozbawiło mnie to bardzo ja to jednak śmieszek taki jestem
Czołem Mireczki i Mirabelki, melduje, że cel osiągnięty! Wczoraj po 28 dniach i 3400 km dojechałem na samą północ Hokkaido do Wakkanai! Z południa na północ, bez ani jednego dnia przerwy! (⌐͡■͜ʖ͡■) Dziwię się jak mój organizm to wytrzymał, widocznie regeneracja jest przereklamowana. (。◕‿‿◕。)
Plan na wczoraj był zgoła inny niż dotarcie do mety. Bo pogoda miała być deszczowa i nastawiałem
Dziś z pieselem byłem u weta. To taki wiejski piesek, młody. Koledze taty ktoś go podrzucił a chłop nie miał co z nim zrobić i wzięliśmy. Zawsze był pełen życia, nigdy nie widziałem żeby szedł on zawsze biegał no mega taki radosny a tato zobaczył że coś się gorzej czuje i wziął go do weta w sobotę i dostał zastrzyk bo się okazało że to od kleszcza, wczoraj drugi i dziś miał
Jeszcze gdy chodziłem do podstawówki, to był tam taki Paweł, i ja jechałem na rowerze, i go spotkałem, i potem jeszcze pojechałem do biedronki na lody, i po drodze do domu wtedy jeszcze, już do domu pojechałem.
Czołem Mireczki i Mirabelki, za mną trzeci tydzień przedzierania się przez Japonię I wreszcie widać konkretny postęp na mapie(⌐͡■͜ʖ͡■). W trzecim tygodniu udało się wykręcić 850km i znacząco przybliżyć do celu.
Tydzień zaczynałem w zimnie Alp japońskich, w chacie na opuszczonym kempingu, ale wystarczyło zjechać w doliny to i słońce wyszło i życie stało się jakieś łatwiejsze. Jeszcze łatwiejsze stało się jak zobaczyłem po raz pierwszy Fuji.
Naoglądałem się ostatnio w necie jak to ludzie robią takie pyszne steki wołowe i postanowiłem że też spróbuję no i padło na dziś. Kupiłem mięso w lidlu kupiłem taką grubą sól i pieprz w kruszarkach - żeby robić jak na tik toku, kupiłem taki specjalny fancy sos i w porze obiadowej przystąpiłem do gotowania. Plan prosty - stek i jaja sadzone podążając ślepo na tik tokem. I szczerze to nie wiem nad
@bArrek: raz w życiu sam smażyłem i wyszedł całkiem ok ale też nie wiem nad czym się tak zachwycać, za to kuchnia cała tłuszczem zapryskana bo to w wysokiej temperaturze trzeba smażyć i pryska fest
dwa razy w życiu w knajpie jadłem to jeden był ok a drugi fatalny
#eurowizja Generalnie daleki jestem od wszelkiego rodzaju teorii spiskowych, ale akurat w tym przypadku naprawdę ciężko uwierzyć, że wyniki głosowania na Izraela nie są zmanipulowane. Jako państwo są powszechnie znienawidzeni przez temat Palestyny, a tu nagle taka masowa fascynacja ich piosenką. Na moje mamy do czynienia z jakąś konkretną akcją służb
@Franek_z_fabryki_firanek: W szczególności, że ich piosenka była w uj nudna. Trochę w stylu Szwajcarii, czy Portugalii, które zebrali bardzo niewielki liczby pkt. od widzów - tylko że tamte były ładne dla ucha, a Izraela nie zbyt.
Czołem Mireczki i Mirabelki, piszę do was z najgłębszej dziury parku narodowego Chubu Sangaku, drugi tydzień wyprawy przez Japonię przetyrał mnie mocno, postęp kilometrowy gorszy niż w pierwszym tygodniu, ok. 700km. Co daje marne 100km na dzień. ( ͡°ʖ̯͡°)
Po pierwsze przebijałem się przez wielkie miasta. Do końca życia zapamiętam Kobe i 20km wyjezdzania w 2h. Światła na każdym, ale to każdym skrzyżowaniu. Co chwila przyspieszanie i hamowanie do
minął tydzień mojego kręcenia po Japonii i przychodzę z małym podsumowaniem i garścią refleksji.
Postęp kilometrowy nie jest zły 800km zrobione. Nie jest też najlepszy, bo wychodzi na granicy tego, co powinienem robić. Dwie rzeczy znacząco utrudniają robienie większych dystansów:
@pietia94 a gdzie się myjesz? W Japonii są chyba takie domy kąpielowe gdzie można się umyć, jest tam dużo laseczek i trzeba uważać bo niektóre części ciała mogą zakratkowac
@pietia94 Ciekawi mnie jaki rower oraz jakie rzeczy zabrałeś w zapasie do serwisu oraz opis całego swojego bagażu ( ͡º͜ʖ͡º) Trzymam kciuki fajnie się czyta. Powodzenia.
#przegrywpo30tce Bylem u rodziców na obiedzie i mówię, że jutro jadę na majówkę sam w góry na trzy dni. I tylko widziałem ich skwaszone miny jak powiedziałem, że sam i nawet nie pytali o nic xDDDD Mam dwie opcje- albo gdzieś się ruszę sam, albo będę sam gnił w domu, więc chyba temat prosty. Beka z takich starych ani słowa wsparcia w życiu i to nie dlatego, że chcą dla
poszłam na kampus żeby pouczyć się w bibliotece a zamiast tego infodumpowałam losowej filipince o owcach i krzewach wsi angielskiej przez dwie godziny i teraz już nie warto iść do biblioteki bo zaraz trzeba wracać do domu będę oglądać bambi 2024 z chuopcem to był dobry dzień a już się chciałam ciąć wczoraj
Wróciłem niedawno z #japonia i chciałbym podzielić się z Wami czymś, co dla mnie, jako fana #godzilla, było spełnieniem dziecięcych marzeń.
Za bardzo małego gówniaka moją jedyną słuszną rozrywką było katowanie VHS-ów z Królem Potworów (32 lvl here). Te same kasety z Godzillą leciały po naście razy (przez co miałem specjalną kartę członkowską okolicznej wypożyczalni kaset i byłem z obsługą na ty :D). Inni na wieczorynkę oglądali reksia,
- nie uwierzy Pani co się stało
- co takiego? - odrzekła nieco zaintrygowana
- dowód mi traci ważność
Hehehehehhehehehe rozbawiło mnie to bardzo ja to jednak śmieszek taki jestem