Stwierdziłem że ja #gruby przetestuję sobie aplikacje traningowa na mięśnie brzucha. Bebech mam duży więc jestem ciekaw jakie będą efekty. Jak chcesz zobaczyć efekt po miesiącu to zawołam.
#bebech #cwiczzwykopem #cel85kg
#bebech #cwiczzwykopem #cel85kg
źródło: comment_50GQ2iq5RCdPg1KLYnS625w7aDhTVwyp.jpg
Pobierz
nkardo via iOS
- 0
@lasy1: Bieganie przy 116 kg? Skakanka? Szkoda kolan. Już lepiej rower zanim nie zejdzie trochę z wagi. Ewentualnie orbitrek.
- 8
@koloalu: @koloalu: Piszę jako osoba, która zeszła ze 116 na 100 kg, póżniej niestety brak konsekwencji i stagnacja, ale po roku ze 100 na 90 i schodzę dalej.
Zero soków i gazowanych. Zero czekolad, ciast, wafelków, batonów. Nie schodz na 1700, bo to CI rozwali organizm. Zainstaluj fitatu i tam podaj swoje wymiary itd, aktywność i przy 116 wybierasz w programie cel 1kg tygodniowo, bo i tak nie zrobisz żadnej formy na te wakacje, zapomnij. Za cel przyjmij sobie następne, bądź konsekwentny, a za rok pojawisz się na plaży ze świetną sylwetką. Nie jestek żadnym specjalistą, piszę bazując na własnym doświadczeniu. Przy powolnym schodzeniu z kaloriami, a nie 1700 jak ty i powolnym chudnięciu, przy przerwaniu diety waga stoi, nie ma żadnego efektu jojo, o którym coś wiem, bo 5 lat temu zszedłem ze 107 na 82 bardzo szybko głądząc się i rozwalając sobie cały organizm i potem waga szybko rosłą. Jadłem przy tym dużo owoców, żeby nie chodzić głodnym i straciłem masę mięśni i to głupota. Fitatu obliczy CI zapottrzebowanie kaloryczne i 1 kg tygodniowo to i tak sukces. 92 kg w sylwestra? Czy nie brzmi dobrze? Od nowego roku ustaw w fitatu np 0,8 kg tygodniowo i im bliżej celu schodż np. do 0,5 kg.
Jeśli chodzi o ćwiczenie, tak jak Ci pisali wcześniej, chudniesz całym ciałem. Po sobie wiem, że z brzucha widoczne zmiany widać na końcu. Mam 90 i bęben jeszcze jest widoczny bardzo, ale trwarz w porównaniu z tym co było, widać to na zdjęciach. Będąc spasionym nie zdawałem sobie sprawy, jak to widać na twarzy ;). Jeśli chodzi o bieganie, proszę o opinię innych mirków. Naczytałem się opinii odnoścnie obciążania stawów, zwłaszcza kolan przy tak dużej wadze Ja wybrałem orbitrek i rower. Na bieganie przyjdzie czas jak trochę schudniesz według mnie. Częśc doradza bieganie w tym wątku. Ja wolałbym nie ryzykować ewentualnych problemów z kolanami. Pomyśl. Zmieniając na rower nic nie stracisz, a bieganie, możesz rozwalić stawy jeśli to prawda (choć może ktoś mnie wyprowadzi z błędu, ale
Zero soków i gazowanych. Zero czekolad, ciast, wafelków, batonów. Nie schodz na 1700, bo to CI rozwali organizm. Zainstaluj fitatu i tam podaj swoje wymiary itd, aktywność i przy 116 wybierasz w programie cel 1kg tygodniowo, bo i tak nie zrobisz żadnej formy na te wakacje, zapomnij. Za cel przyjmij sobie następne, bądź konsekwentny, a za rok pojawisz się na plaży ze świetną sylwetką. Nie jestek żadnym specjalistą, piszę bazując na własnym doświadczeniu. Przy powolnym schodzeniu z kaloriami, a nie 1700 jak ty i powolnym chudnięciu, przy przerwaniu diety waga stoi, nie ma żadnego efektu jojo, o którym coś wiem, bo 5 lat temu zszedłem ze 107 na 82 bardzo szybko głądząc się i rozwalając sobie cały organizm i potem waga szybko rosłą. Jadłem przy tym dużo owoców, żeby nie chodzić głodnym i straciłem masę mięśni i to głupota. Fitatu obliczy CI zapottrzebowanie kaloryczne i 1 kg tygodniowo to i tak sukces. 92 kg w sylwestra? Czy nie brzmi dobrze? Od nowego roku ustaw w fitatu np 0,8 kg tygodniowo i im bliżej celu schodż np. do 0,5 kg.
Jeśli chodzi o ćwiczenie, tak jak Ci pisali wcześniej, chudniesz całym ciałem. Po sobie wiem, że z brzucha widoczne zmiany widać na końcu. Mam 90 i bęben jeszcze jest widoczny bardzo, ale trwarz w porównaniu z tym co było, widać to na zdjęciach. Będąc spasionym nie zdawałem sobie sprawy, jak to widać na twarzy ;). Jeśli chodzi o bieganie, proszę o opinię innych mirków. Naczytałem się opinii odnoścnie obciążania stawów, zwłaszcza kolan przy tak dużej wadze Ja wybrałem orbitrek i rower. Na bieganie przyjdzie czas jak trochę schudniesz według mnie. Częśc doradza bieganie w tym wątku. Ja wolałbym nie ryzykować ewentualnych problemów z kolanami. Pomyśl. Zmieniając na rower nic nie stracisz, a bieganie, możesz rozwalić stawy jeśli to prawda (choć może ktoś mnie wyprowadzi z błędu, ale
- 0
@koloalu: Odnośnie wyeliminowania gównianego żarcia z diety, wiem, że będzie ciężko, ale jest łatwiej niż chodzić głodny godzinę po zjedzeniu czekolady. Na słodyczach itp. nie utrzymasz dziennej michy nie chodząc głodnym, bo nie "zapychają" tak żołądka. Raz w tygodniu rób sobie ten cheat meal w nagrodę, tylko nie frytki, bo mają kupę kalorii, a makro kiepskie. Jakaś wołowina 100&, buła, sosiwa, kebab itp. w nagrodę za tydzień trzymania michy. Do
- 0
@koloalu: Nie ma za co. Nie jestem ekspertem, mogę się w pewnych sprawach mylić i liczę, że ktoś z wiedzą wyprowadzi mnie z błędu. Piszę, biorąc pod uwagę jak to u mnie przebiegało.
Odnośnie kolan i biegania. W tym przypadku bardzo mi zależy, żeby ktoś z wiedzą CI doradził. 116 kg czy nawet 100 czy 90 kg dla niewysportowanego faceta to inne obciążenie niż 80 a nawet ta 100 kg,
Odnośnie kolan i biegania. W tym przypadku bardzo mi zależy, żeby ktoś z wiedzą CI doradził. 116 kg czy nawet 100 czy 90 kg dla niewysportowanego faceta to inne obciążenie niż 80 a nawet ta 100 kg,
- 0
@XpedobearX: Białka na 2000 kcal miałem 120-130g. Nie wiem, dlaczego nie dodałem tego info. Świetnie sprawdza się twaróg chudy, bo półtłusty i tłusty, to średnio się mi to na koniec dnia zgrywało, wychodziło za dużo tłuszczu i nie mieściłem się w całkowitym makro. Dobrze, że poruszyłeś ten temat. Nie napisałem o tym, żeby się nie zbłaźnić, nie wiem. Czytałem o przepalaniu mięśni i na "chłopski" rozum podniosłem do białko, myśląc,
- 0
@XpedobearX: Z tym obracaniem o 180 stopni pewnie masz dużo racji. Napisałem, jak zachowywał się mój organizm. Nie było łatwo i OPowi też nie będzie. Dla mnie trudniej było chodzić z uczuciem głodu, żeby zmieścić się w całodziennym makro, gdy zjadłem coś słodkiego itp, bo batonami i ciastem żołądka tak nie nasycisz i głodny będziesz przez kilka godzin lub przekroczysz kalorie. Może lepiej zamiast batona raz na jakiś czas zrobić
- 0
@XpedobearX: Rozumiem. W moim przypadku wybrałem obfite ilościowo posiłki i głodu nie czuję wcale. Odnośnie michy, to jak OP trzymał te 1700 kcal przez miesiąc, to ma "zawzięcie" i chęci i może uda się wyeliminować śmieciowe żarcie, a dopiero, jeśli nie da rady, zje tego batona od czasu do czasu, tak jak napisałeś. Uwierz, przy 116 kg człowiek tak się źle ze sobą czuję, że może wiele :) Bardzo pomaga
- 0
@XpedobearX: Nieźle. Trochę odbiegnę od tematu. Ta wspomniana waga tanita. Szukałem jakiejś wagi z analizą składu ciała, co pomogłoby mi bardzo, ale tanity za 300 złotych mają taką samą marną dokładność na poziomie 3,5 % jak wagi za 50 złotych z allegro. Znalazłem wagę TANITA BC-601 z dokładnością do 0,1 % za 600 złotych. Warto? To duży wydatek dla mnie, ale skorzysta cała rodzina. Ma ktoś z Was te tańsze












#pokazkota #pokazmorde #atencyjnyrozowypasek #usunkonto
źródło: comment_J1Op4JZyQHciOGLESXVHVDYgh5NFjXeJ.jpg
Pobierz