takie pytanie, może mądre, może głupie, ale zastanawia mnie jedna rzecz Czy palenie (nie ważne czy zwykłych papierosów, wkładek tytoniowych do podgrzewania czy e-papierosów) jakoś jest powiązany ze spadkiem popędu? Bo ja tak mam, że jak przez dzień sobie popalam, wcześniej wkładki, teraz praktycznie tylko e-papierosa (z liquidem 18mg/ml) to nie czuję ani trochę podniecenia, i tak paląc to codziennie nawet i tydzień nie ma go i nie przeszkadza mi to.
@arysto2011: Mam dziecko i takie samo spojrzenie jak Ty, No uwielbiam mieć dziecko. Ale rozumiem, ze ktoś nie musi. Nie wszyscy lubią dzieci (ja na przykład lubie tylko swoje, reszta mnie baaardzo denerwuje), a niektórzy wola spędzić życie na swój sposób. Ja na przykład wiem, ze następnego dziecka nie chce, chce tylko jedno. Egoizm? Może trochę, po 40-stce chcę przeżyć drugą młodość i zarywać nocki na imprezach, a nie na
@arysto2011: Moja Tesciowa ma 46 lat, 4-letnie (zdrowe) dziecko. Widać, ze jest bardzo zmęczona. Chciała bombelka, ale nie przyzna się, ze żałuje. Tym bardziej, ze to istny szatan. W życiu bym się na to nie porwała
@Impuls94: Jestem na kilku takich grupach i uwierz, nie same kobiety. Ja natomiast podobno w dzieciństwie doświadczałam zjawisk nadprzyrodzonych, w rodzinie krąży masa opowieści o duchach, niektórym ciotkom do dziś się zdarza zobaczyć jakiegos wujka Zbyszka jak żywego, a jednak, za cholerę nie wierze w takie coś, wszystko da się wytłumaczyć logicznie.
@Impuls94: O, to miałam z siostrą taką schize, że zmarłą ciotkę widziałyśmy kiedyś jadąc samochodem przez miejscowość, z której pochodziła. Jeszcze jak na złość ta osoba przystanęła i patrzyła jak przejeżdżamy. Akcje z pukaniem, włączaniem sprzętów itd też się zdarzały, ale i tak mam ogromny dystans do tego.
@Caracas: PODOBNO* doświadczałam, a wiec znam to tylko z opowiadań. Jak byłam mała rozmawiałam ze zmarłym dziadkiem i później mówiłam rodzicom, o rzeczach, których nie miałam prawa wiedzieć jako berbeć. Zdarzało mi się wyśnić, że ktoś umrze, albo coś wykrakać. Zauważyłam, ze rodzice często mają tendencje do przypisywania swoim dzieciom zdolności nadnaturalnych :v
@dizzy126: Daj spokój. W trakcie studiów postanowiłam sobie bombelka zrobić. Kocham nad życie, ale kariera się dla mnie skończyła przynajmniej do 40-stki.
@jwayne: Mój niebieski chciał się ustatkować, ja stwierdziłam, ze w sumie spoko sposób na stabilizację i znalezienie sensu w życiu. Nawet trochę o ta ciąże musieliśmy zawalczyć. I pomogło-zapełniona pustka w sercu, osoba do kochania. Ale myślałam, ze jakoś bardziej będę mogła ułożyć swoje życie, zamiast się podporządkowywać roli madki w każdej chwili mojego zycia.
@jwayne: Wyszalałam się już prędzej w sumie, a jak tak pomyśleć, to za kilkanaście lat będę mogła znowu wrócić do tego, jesli będę chciała. Tak już czułam, ze nadszedł czas, żeby dorosnąć.
@BonerM: Nie żebym pochwalała prorozpustne zachowania, ale hejtowanie typiary, bo komuś ciągnęła, przy jednoczesnym przyklasku typom mającym się za wielkich alvaro ciupciania jest kiepskie.
@DzikiJelonek: A tak serio, to jakiś symbol naszych czasów. Nie wiem z czego to wynika, ale nasze pokolenie było niezwykle demotywowane przez rodziców. Dopiero my, jako rodzice, dbamy o uczucia i dobro psychiczne dziecka (czasami nawet na jego szkodę)
@DzikiJelonek: Ja słyszałam, ze jak pójdę do zawodówki, to będę nikim. Aktualnie studiuje, jestem inżynierem i robię magisterkę, a i tak jestem nikim, a znajomi po zawodówce żyją sobie elegancko zarabiając na tym, na czym się znają. To i tak nic w porównaniu do tego, czego się nasłuchałam, gdy zmieniłam faceta z bogatego buca, na mniej majętnego, który MI pasuje. Zreszta moja rodzinka wtrynia się nawet w mój sposób ubierania,
Czy palenie (nie ważne czy zwykłych papierosów, wkładek tytoniowych do podgrzewania czy e-papierosów) jakoś jest powiązany ze spadkiem popędu?
Bo ja tak mam, że jak przez dzień sobie popalam, wcześniej wkładki, teraz praktycznie tylko e-papierosa (z liquidem 18mg/ml) to nie czuję ani trochę podniecenia, i tak paląc to codziennie nawet i tydzień nie ma go i nie przeszkadza mi to.
Czy